UDOSTĘPNIJ
REKLAMA
Żeby porządnie zrecenzować grę piłkarską potrzeba czasu, aby porządnie ją ograć. Portale i czasopisma branżowe starają się jak najszybciej wypuścić recenzję, aby wyprzedzić konkurencję. Wydaje mi się, że tracą na tym gracze, którzy biorą w ciemno grę nie odpowiadającą ich oczekiwaniom. Jeden z moich znajomych wylewa żale na facebooku, że nowy PES to gówno, że wszyscy w necie zachwalają grę, a tak naprawdę jest zupełnie niedopracowana i tak dalej. Ja w tym roku wybrałem bezpieczniejszą opcję jaką jest kolejna odsłona FIFA. Bałem się natomiast że będzie to trzynastka z odświeżonymi składami. Na szczęście byłem w błędzie. W rozwinięciu minirecenzja FIFA14 
Mini bo FIFA to aktualnie tylko odskocznia od godzin w Los Santos z GTAV i nie spędziłem z nią wielu godzin jakich potrzeba na grę piłkarską.
Trzeba zaznaczyć na początku, że FIFA 14 to NIE kolejna rewolucja w sterowaniu jakąś formacją, NIE nowy system super ultra jakiś tam (uwielbiam te wymyślne i dźwięczne nazwy kolejnych nowinek serwowanych przez EA Sports). To ewolucja w bardzo dobrym kierunku. Czternastka skupia się na doszlifowaniu wielu elementów, których na pierwszy rzut oka nie widać. Diabeł tkwi w szczegółach, a te odkrywamy rozgrywając wiele meczów*.  Zagrajcie dziesięć spotkań w 14, a potem odpalcie FIFA13. Ja tak zrobiłem i zaręczam różnica się bardzo duża.

Zmiany w menu
Najbardziej irytującą rzeczą w poprzednich odsłonach było upierdliwe i zupełnie nieintuicyjne menu. Co prawda pozostała zmora poprzednich odsłon i konieczność zatwierdzania wybranego języka za każdym uruchomieniem gry. Od lat piszę to samo. Czy tak trudno wybrać język raz i zapisać go potem w opcjach? Ile kuźwa osób za każdym uruchomieniem gry zastanawia się hmm, dzisiaj będę grał po polsku, czy może francusku? O a jutro chyba pogram po włosku. Serio EA?
Musiałem o tym napisać bo irytuje mnie niesamowicie. Teraz o pozytywach. Całe menu przebudowano na modne ostatnio kafelki. Choć nienawidzę tego w Windows8 to tutaj sprawuje się świetnie. W menu głównym wszystko podzielone jest na kategorie, po których poruszamy się lewą gałką lub krzyżakiem. Większość ikonek na drugie opcje, do których dokopujemy się prawą gałką.

Jak widać na screenie z trybu kariery wszystko jej przejrzyste i nie trzeba przekopywać się przez tony nieinteresujących rzeczy. Zakładki na górnej linii zawierają oczywiście kolejne kafelki czy to z ekranami transferów, drużyny czy wiadomości. Menu załapało się także do silnika meczowego. Dzięki niemu mamy dostęp do szybkich zmian taktyki drużyny bez włażenia w jak to było wcześniej zarządzanie drużyną -> skład, potem formacja i znów klikanie. Teraz pauza potem prawa gałeczka klik klik i formacja zmieniona. Super sprawa. Poza tym wreszcie menu nabrało szybkości i nie irytuje ciągłe doczytywanie danych.

Szczegóły i szczególiki
Wszystkie nowinki z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich 3-4 edycjach zostały bardzo dopracowane. Wykrywanie kolizji działa rewelacyjnie. First touch również. Obrona niby bez zmian, a jednak czuć delikatne różnice w ustawianiu się przeciwników. Drybling przeniesiony pod prawą gałkę okazuje strzałem w dziesiątkę i wygląda na to, że wcześniej niepotrzebnie maltretowaliśmy L2.

Animacje
Bardzo przypadły mi wszelkiego rodzaju animacje. Gdy piłkarz przewróci przeciwnika podnosi do góry ręce sugerując nic nie było. Jeśli piłka wyleci na aut to zawodnik do niej podbiega, podnosi po czym podchodzi do linii żeby wykonać rzut. Zawodnicy, którzy zauważą leżącego na murawie kolegę pokazują, aby wybić piłkę za boisko. Bramkarze nabrali sprężystości i gibkości, co wygląda super. Nowych animacji jest mnóstwo i im gram więcej tym więcej nowości odkrywam. I każdemu to polecam.

Strzały, kiwki i podania
W zeszłym roku rozgrywka online zdominowana była przez strzały zza pola karnego. Bomby wchodziły bardzo gładko i łatwo. Wkurzające jest gry męczysz atak pozycyjny, szukasz pozycji, ostatniego podania, a gość zabiera piłkę, dwa podanka i strzał w okienko z 25 metrów. Czternastka poprawiła ten problem. Strzały nie są tak idealnie wymierzone. Piłka zachowuje się inaczej, aby oddać dobry strzał trzeba przymierzyć i mieć na to miejsce. Ze strzałami finezyjnymi z kolei przesadzono w drugą stronę. Wkrętki ze skraju pola karnego za przytrzymanym R1 wchodzą jak w masło i cały czas palec swędzi, żeby strzelać pewniaka. Jest to do poprawki.
Podania straciły nieco pingpongowego charakteru. Grac z klepki jest trudniej, przyciskanie X’a na pałę, aby szybciej nie zdaje egzaminu. Trzeba się ustawić w odpowiednią stronę, żeby nie podać za plecy i wyczuć moment.
Drybling jak wspomniałem przeniesiona na prawą gałkę. R1 to modyfikator. Teraz triki można wykonywać bardziej intuicyjnie, co z drugiej strony sprawi, że trafiając na online’owego przecinaka będziemy dostawać upokarzające bęcki.

SI
Bardzo dużą zmianę widać w sztucznej inteligencji piłkarzy czy to kierowanej drużyny, czy przeciwnika. Kompani z drużyny lepiej się ustawiają. Reagują na nasze poczynania. Obrońcy idealnie wyczuwają moment, w którym mają wesprzeć pomocników w ofensywie. Wtedy defensywny pomocnik asekuruje osłabioną stronę obrony. Niby to wszystko było, ale tutaj jest płynniej, szybciej, lepiej. Przeciwnicy natomiast lepiej ustawiają się przed własnym polem karnym. Strzały z dystansu trudniejsze do wykonania są po części ich zasługą. Żaden zawodnik nie zostaje bez opieki zbyt długo. Nie ma wtedy miejsca na oddanie czystego strzału. Poezja.

Na ten moment tyle. Niedługo pożyczę PES 2014, aby sprawdzić pełną wersję i porównać z FIFA14. Póki co jestem szczęśliwym posiadaczem gry od EA Sports i nie żałuję środków na nią przeznaczonych. Ewolucja w dobrą stronę!

*nigdy nie wiedziałem czy poprawnie jest meczów czy meczy, dlatego zarzucam link dla również niezdecydowanych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here