UDOSTĘPNIJ
REKLAMA
 Długo oczekiwany dodatek do The Last of Us pojawił się w Walentynki w PS Store. Przyznam, że trochę rozczarowała mnie zapowiedź, ponieważ zaraz po premierze gry, twórcy wspominali, że singlowe DLC wprowadzi nowego bohatera i nową historię. Tymczasem zdecydowano na rozwinięcie postaci Ellie i dodatek jest po części prequelem tLoU. Na szczęście moje obawy co do jakości zostały rozwiane! Recenzja Left Behind w rozwinięciu.
Bezzasadne są obawy, że DLC zostało sklecone z wyciętych fragmentów głównej osi fabularnej. Takie wrażenie mogą mieć osoby, które rozpoczynają zabawę z dodatkiem. Uspokajam, wszystkie sceny DLC chociaż rozwijają niektóre wątki z podstawki stworzone zostały w konkretnym celu.
Druga sprawa. NIE ZACZYNAJCIE zabawy z DLC jeśli nie przeszliście głównego wątku. Dodatek jest stworzony dla osób znających historię Joela oraz Ellie.
W Left Behind poznajemy bliżej Ellie. Zarówno Ellie sprzed znanych nam wydarzeń jak i Ellie zahartowaną w boju, za wszelką cenę ochraniającą rannego Joela. Wydarzenia przeplatają się ze sobą i trochę wzorem seriali w dramatycznych momentach akcja przeskakuje w czasie.
Etapy nazwijmy je teraźniejsze, gdy Ellie opiekuje się Joelem nastawione są na walkę o przetrwanie. Są szabrownicy, są zainfekowaniu, są też klikacze. Tutaj podobnie jak w podstawce musimy do starć podejść taktycznie i uważać na każdy ruch. Nie ma nowych rodzajów przeciwników, nie ma nowych broni, ale to nie ten gatunek gry. Nowością są natomiast starcia zarówno z ludźmi jak i zainfekowanymi. Dodaje to nowe możliwości taktyczne. Można się gdzieś ukryć i za pomocą rzuconego przedmiotu skierować uwagę zainfekowanych na ludzi i poczekać, aż się powybijają. Nie oznacza to wcale, że jest łatwiej, bo klikacze potrafią usłyszeć każdy dźwięk i ruszyć na bohaterkę, a przypominam, że jedno ugryzienie i wczytujemy punkt kontrolny.
Zupełnie inaczej wygląda rozgrywka w rozdziałach poświęconych przeszłości. Ellie wraz z jej przyjaciółką Riley zwiedzają zniszczoną galerię handlową. Praktycznie cała rozgrywka jest tutaj poświęcona spokojnej eksploracji i pogłębianiu postaci. Dwie nastolatki bawią się w sklepach z maskami, w salonach gier, walczą pistoletami na wodę, jeżdżą na karuzeli czy opowiadają sobie suche żarciki. Pojawia się również bardzo zabawna sekwencja z facebookiem w roli głównej. Spokojne tempo, prawie, że sielanka. I to chyba ta część rozgrywki w Left Behind jest najfajniejsza. Jasne, walka w tej grze była bardzo satysfakcjonująca. Niemniej to opowiadanie historii jest jej najsilniejszą stroną i chciałbym aby cały dodatek był interaktywnym filmem.
Left Behind jest bardzo dobrym dodatkiem do The Last of Us. Chciałbym opowiedzieć więcej, ale mechanika nie zmieniła się w ogóle, a zdradzanie szczegółów fabuły mija się z celem. Największym minusem jest cena. 59zł za dość krótką zabawę to zdecydowanie za dużo. Posiadaczom Season Pass wyszło nie najgorzej, dla reszty to zbyt duża kwota. Gra się świetnie, ale radzę poczekać na promocję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here