UDOSTĘPNIJ
REKLAMA
Battlefield 4 to moim zdaniem jedna z największych porażek 2013 roku. DICE stanęło w rozkroku pomiędzy starą i nową generacją, a przez to ucierpiała sama gra na każdej z platform. W tym roku podobnie jak było po premierze „trójki” otrzymujemy książkę osadzoną w uniwersum o tytule Battefield 4: Odliczanie do wojny. Czy tak jak gra napakowana jest błędami? Czy tak jak kampania singlowa jest wielkim średniakiem? O tym w recenzji.
Książka Battlefield 3: Rosjanin powielała fabułę gry zmieniając wątki, w których za dużo było strzelania na coś co lepiej będzie się czytało. Pomysł dobry, ale gdy ktoś chciał załatwić książkę i grę za jednym zamachem to miał w głowie mętlik. Tym razem jest inaczej. Battlefield 4 Odliczanie do wojny jest prequelem gry. Naświetla nam wydarzenia jakie doprowadziły do konfliktu z gry. I za to duży plus dla autora. Peter Grimsdale rozszerzył nasze pojęcie i nie namieszał przy tym w naszych głowach.
Laszlo Kovic, agent CIA stacjonujący w Szanghaju wraz z grupą marines wyskakuje na tajną operację do Korei Południowej. Cel jest prosty – przechwycić i wywieźć chcącego się wydostać eksperta od broni nuklearnej. Jak wiadomo nie mogło się obyć bez problemów. Cała akcja okazuje się ustawiona, a marines wpadają w pułapkę. Sprawa zostaje nagłośniona i wybuch międzynarodowego skandalu to kwestia godzin. CIA standardowo umywa ręce i Kovic zdany jest na siebie. Kto zdradził? dlaczego zdradził? I kto na tym najbardziej zyska? Tego postanawia dowiedzieć się na własną rękę.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony prowadzeniem akcji. Jako, że autor nie musiał powielać fabuły gry nie mamy tutaj nieprzerwanej akcji. Jest czas na typowo szpiegowską robotę, przesłuchania i zwykłe rozmowy. Dzięki temu jest o wiele bardziej realistycznie niż poprzednio. Nikt oczywiście nie zapomniał od wszelakiej akcji. Strzelania, zabijania, torturowania, pościgów jest tutaj wystarczająco. Sęk w tym, że nie zbyt dużo, a w sam raz.
Wzorem poprzedniej książki co jakiś czas obserwujemy akcję z perspektywy innych bohaterów. Tym razem jest to należąca do chińskiego wywiadu Huang Shuyi (Hannah) oraz stacjonujący na USS Valkyrie komandor Garrison. Co prawda jest sztampowo. Hannah ma ciągłe wątpliwości, a Garrison żywi do Kovica urazę związaną z wydarzeniami z przeszłości. Niemniej warto czasem odskoczyć od podchodów Kovica i poznać zdanie innych osób.
Battlefield 4: Odliczanie do wojny bardzo pozytywnie zaskakuje. Jest to pod każdym względem lepsza książka niż wydany dwa lata temu Rosjanin. Jest w niej wszystko co ważne w literaturze sensacyjnej. Jest polityka, jest mylenie tropów, jest akcja. Pewnie wielbiciele Toma Clancy’ego będą trochę kręcić nosem, ale dla nas – graczy to bardzo fajna propozycja. Naprawdę warto! 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here