UDOSTĘPNIJ
Pograłem w weekend w betę Need for Speed. Dostałem kodzik od EA i ściągnąłem te 19GB (!) danych. Niestety zablokowano możliwość rejestrowania rozgrywki i robienia screenów, więc nie będzie obrazków prosto z gry. Jak prezentuje się powrót kochanej i jednoczesniej nienawidzonej serii ścigałek? Czytajcie dalej.

Po pierwsze w oczy rzuca się FENOMENALNA oprawa wyścigów. I nie chodzi tutaj o ładną grafikę, a o samą prezentację. Klimat NFS Undergroung i filmu Szybcy i Wściekli dosłownie wylewa się z ekranu. Jest nawet jazda po wzgórzu, którą znamy z NFS Carbon i F&F Tokio Drift! Przerywniki filmowe grane przez żywych aktorów i obserwowanie akcji z perspektywy pierwszej osoby windują doznania na niespotykany wcześniej poziom. Intra wyścigów, scenki są tak zrealizowane, że wielokrotnie zastanawiałem się czy to film czy silnik gry. REWELKA!

Po paru wstępnych jazdach odblokowane zostają wyścigi wszelakie. Sprinty, okrążenia, drifting i pościgi policyjne, czyli to co znamy z miliona poprzednich odsłon. Zatrudniono również gwiazdy świata motorowego, aby zagrali siebie i towarzyszyli nam podczas kariery. Przyznam, że z tej czwórki znam tylko Kena Blocka i jego Gymkhanę, ale chętnie zapoznam się z sylwetkami pozostałych panów.

Sterowanie samochodami to w dalszym ciągu czysty arcade aczkolwiek dzwony i wypadnie z zakrętów „nagradzane” są kraksami i utratą cennych sekund. Skończyło się odbijanie od band w zakrętach. Cienki jestem w symulacjach, więc taki model jazdy idealnie mi odpowiada. Nie jest zbyt łatwo, ale też nieprzesadnie trudno. W sam raz.

Wspomnianych opcji jest zatrzęsienie. Możemy ustawiać dosłownie wszystko w swoim aucie, ale założę się, że niektóre suwaki nie będą miały zauważalnego wpływu na jazdę. Czy będę z tego korzystał? Mam nadzieję, że gra zmusi mnie do kombinowania w „bebechach” auta, abym mógł wygrać wyścig. Zobaczymy.
Powraca również rozbudowany jak nigdy dotąd tuning wizualny.Wszystkich spoilerów, felg, szyb, elementów karoserii i innych pierdółek jest tyle, że spotkanie online kogoś z takim samym autem wydaje się bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Obłęd!Czy czegoś się obawiam? Chyba tylko fabuły. Na początku panuje duży chaos i w zasadzie nie wiadomo o co chodzi towarzyszom. Mam nadzieję, że te ziomalskie spotkania i gadki o niczym z czasem przerodzą się w jakiś konkretny wątek. Byłoby to coś.
Poza tym jestem pod wielkim wrażeniem. Grafika i cały płynący z gry fun to najwyższa półka i coś czego w ścigankach nie mieliśmy już dawno. Chcieliśmy powrót do wyścigów ulicznych? I mamy. Chcieliśmy tuningu – mamy! Oficjalnie potwierdzam – Need For Speed będzie fantastyczny!