UDOSTĘPNIJ

Po rewelacyjnym pierwszym sezonie Daredevila przyszedł czas na kontynuację. Oczekiwania były duże, a zapowiedź pojawienia się Punishera i Elektry jeszcze bardziej podkręciła hype. Zobaczmy jak wyszło.

Przeskok w czasie nie jest duży. Matt i Foggy prowadzą swoją kancelarię, a za pomoc częściej niż pieniądze inkasują jedzenie. Taki już urok pomagania najbardziej potrzebującym. Nocami natomiast w dalszym ciągu walczy z przestępczością. Po aresztowaniu Fiska zamiast spokoju w Hell’s Kitchen zapanował chaos. Wszystkie gangi i ugrupowania chcą zagarnąć część pozostawionych przez Kingpina interesów przez co brutalne potyczki i egzekucje są na porządku dziennym. Matt nie ma czasu na sen i życie prywatne, ale cóż… jak to powie menedżer w korporacji „taka robota”.

Na domiar złego w mieście pojawia się ktoś nowy. Człowiek, który nie przebiera w środkach i najpierw strzela, potem pyta. Wszędzie, gdzie się pojawi trup ściele się gęsto, a policja nie ma pojęcia kto jest sprawcą. Należy do tego dodać, że z ręki tajemniczego mściciela giną jedynie przestępcy. Tak, to właśnie Punisher! Frank Castle pojawia się już w pierwszym odcinku i będzie z nami przez większość sezonu!

daredevil-season-2_002-1500x1000 Grany przez znanego między innymi z The Walking Dead, Furii, czy Wilka z Wall Street John Berenthal tworzy fantastyczną postać Franka Castle. Jest małomówny, wiecznie skupiony, a gdy zacznie działać czuć jego zdecydowanie i obsesję wykończenia każdego „złego” w mieście. Zaskoczyło mnie bardzo mocne rozbudowanie wątku Castle’a. Jest to swego rodzaju serialowy origin postaci, ponieważ dowiadujemy się szczegółów dramatu jaki przeżył oraz co pchnęło go do działania. Jego wątek nie jest jedynie dodatkiem do Murdocka, a zupełnie oddzielną linią fabularną, która krzyżuje się z działaniami Diabła z Hell’s Kitchen.

Sceny, w których pojawia się Punisher ociekają krwią do granic absurdu. Jest bardzo brutalnie i szalenie widowiskowo, ale jednocześnie strzelaniny nie popadają w groteskę. Pojawiają się nawet niesamowicie brutalne przesłuchania, z których mściciel słynie. W ciągu 13 odcinków Daredevil i Punisher spotykają się kilka razy i chętnie wdają się w bójkę.

maxresdefault

Ogólna zajebistość tych scen nieco się psuje, gdy obaj panowie zaczynają rozmawiać. Małomówny Frank nie potrafi umotywować swoich czynów, a argumenty Matta to bełkot w rodzaju: „w każdym jest dobro, trzeba mu dać szansę się zmienić”. Brzmi to trochę żenująco i obciachowo biorąc pod uwagę mroczny klimat serialu.

Na szczęście scen akcji jest tak dużo, że moralizowanie bohaterów można łatwo przeboleć. Podobnie jak w pierwszym sezonie choreografia walk stoi na bardzo wysokim poziomie, a biorąc pod uwagę, że to typowy sequel (więcej, szybciej, głośniej) okazji do podziwiania wyczynów bohaterów jest bardzo dużo.

Pamiętacie niesamowita scenę walki w korytarzu z sezonu pierwszego? W drugim pojawiło się coś bardzo zbliżonego i równie widowiskowego. Zobaczcie:

Oprócz dwóch gości o podobnych celach a innych metodach jest jeszcze Elektra, dawna miłość Matta. Dziewczyna pojawia się w momencie, gdy Murdock zaczyna składać do kupy swoje życie i z miejsca wywraca wszystko do góry nogami.

Wątek Elektry kontynuuje liźnięty w pierwszym sezonie temat ninja i zjawisk nadprzyrodzonych. Nie zdradzając szczegółów muszę pochwalić twórców za nie przeginanie w tym temacie. Opowieści Sticka nie są w żadnej sposób weryfikowane i do końca nie wiemy czy gość jest mocno pokręcony czy jednak ma trochę racji. Wracając do Elektry muszę przyznać, że mam co do niej mieszane uczucia. Pojawienie się dziewczyny mocno zwalnia tempo akcji, a przy tym wprowadza sporo chaosu do fabuły. Serial szybko wraca na właściwe tory, ale nie da się ukryć, że zbyt dużo postaci wcale nie oznacza, że będzie dużo lepiej. Sam Punisher byłby zupełnie wystarczający.

sex-and-sociopathy-why-elektra-will-dominate-daredevil-season-2-867047

Dostaliśmy troszkę za mało powiązań z filmowo – telewizyjnym uniwersum Marvela. Jedynie Claire (Rosario Dawson) wspomina o leczeniu wielkiego gościa z kuloodporną skórą (chodzi oczywiście o Luke’a Cage) oraz na moment pojawia się grana przez Carrie-Ann Moss prawniczka Hogarth, która miała dużą rolę w Jessica Jones. Przydałoby się bardziej rozbudować interakcję pomiędzy serialami.

Mimo kilku wad Daredevil w drugim sezonie podkreśla swoją pozycję jako najlepszy serial na bazie komiksów. Twórcy zdają się ignorować wydarzenia z wielkiego świata MCU i skupiają się na bardzo nieprzyjaznych rejonach Nowego Jorku. Od początku rzuca się w oczy, że Daredevil dysponuje o wiele większym budżetem niż Jessica Jones i wykorzystuje to do zaprezentowania co raz to bardziej wymyślnych scen. Siłą napędową sezonu okazuje się Punisher, który został zobrazowany wręcz wzorcowo. Naprawdę warto!