UDOSTĘPNIJ
REKLAMA

⇑ REKLAMA PŁATNEJ USŁUGI⇑



Po długiej przerwie pojawił się szósty tom serii fantasy Inny Świat, której autorem jest Maxime Chattam. Nie recenzowałem piątego tomu, natomiast napisałem tekst o części czwartej, a wcześniej o pierwszej trylogii Przymierza Trojga.

Pierwsze trzy książki z serii stanowiły jedną całość. Walka Matta, Tobiasa i Amber z siłami Ruperodena i Malroncji znalazła swój finał, więc w części czwartej przeskoczyliśmy nieco do przodu, by poznać o wiele większe zagrożenie – Entropię. W tomie piątym bohaterowie udają się do Europy, którą rządzi okrutny Oz, a dzieci przerabiane są na eliksir dający dorosłym ograniczone czasowo nadprzyrodzone zdolności (taki swoisty sok z gumi jagód). Tom szósty rozpoczna się zaraz po dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce na Statku Życia w końcówce Oz.

Chattam zdecydował się na kolejne rozdzielenie Przymierza Trojga. Amber znajduje się w niewoli u łowców skór, Tobias zaginął w akcji podczas wielkiego pożaru na statku, a Matt został uratowany przez rebeliantów. Zadziwiająco najlepszy wydaje się wątek Amber. Uwięziona dziewczyna nie może korzystać ze swoim mocy, a na domiar złego zostaje wykupiona przez maestra Morovina, który zamiast zgłosić odnalezienie dziewczyny Gglowi i imperatorowi, ma wobec niej własne plany. Jest brutalnie i bezkompromisowo, a los dzieci w niewoli u zdziczałych dorosłych wydaje się jeszcze bardziej beznadziejny.

Szkoda, że wątek Matta w pierwszej połowie książki jest bardzo nudny. Uratowany przez Piotrusiów – rebeliantów chłopak po prostu jedzie z nowymi towarzyszami do Neverland – największej siedziby dzieci w Europie. Po drodze cały czas walczą ze złośliwą naturą i niby jest ciekawie, ale… to już było. I to nie raz. Historia jest już na takim etapie, że kolejne spotkania z gigantycznymi biedronkami i komarami wielkości psa nie powinny zabierać całych rozdziałów. Jasne, warto podkreślać w jak niesprzyjającym świecie żyją bohaterowie, ale przydałoby się troszkę umiaru.

Druga połowa drugiej połowy książki to już wszystko co najlepsze w serii. Przygoda, zwroty akcji, nowi, barwni bohaterowie i dużo akcji. Wyjaśnia się większość wątków z tego tomu, natomiast główna oś fabularna skrywa jeszcze wiele tajemnic. Troszkę mało tutaj Dręczycieli, Spijacza Niewinności i samego Ggla, co wynika z pomysłu na rozdzielenie bohaterów i straty czasu na kolejne podróże.

Czytając Neverland czuć, że seria Inny Świat zbliża się ku końcowi. Czy będzie to w siódmym tomie, który będzie miał francuską premierę w październiku 2016, a u nas pojawi się za około rok? Czy może Przymierze Trojga ma coś jeszcze do powiedzenia? Moim zdaniem formuła się wyczerpuje i kolejna książka powinna być ostatnią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here