UDOSTĘPNIJ
REKLAMA

⇑ REKLAMA PŁATNEJ USŁUGI⇑



Prawie półtora roku przyszło nam czekać na Karmazynowy Brzeg, 15 książkę z Agentem FBI Pendergastem. Błękitny Labirynt,  traktujący o synach Pendergasta był świetny, emocjonujący, a w dodatku dobrze rozwijał nieodgadnioną postać Constance Greene. Czy tym razem jest równie dobrze?

Na początek polecam zapoznać się z CHRONOLOGIĄ WSZYSTKICH KSIĄŻEK Z AGENTEM PENDERGASTEM. Każda otrzymała krótki opis, a także odnośniki do recenzji, jeśli takowe popełniłem. Klikać, nie bać się 🙂

Agenta Pendergasta odwiedza rzeźbiarz Parcival Lake. Lake prosi Pendergasta, by ten zabawił się w prywatnego detektywa i rozwiązał zagadkę kradzieży jego drogocennej kolekcji wina. Skuszony obietnicą nagrody w postaci butelki słynnego trunku, Pendergast przyjmuje zlecenie i zabiera Constance do małej miejscowości Exmouth w stanie Massachusetts. Banalne wręcz śledztwo szybko pokazuje swoje drugie oblicze, gdy bohaterowie w piwniczce Lake’a odnajdują tajemnicze pomieszczenie, w którym torturowany i przetrzymywany był człowiek…

PENDERGAST 14. BŁĘKITNY LABIRYNT – Recenzja

blekitnylabiryntfront_thumb4-1

Karmazynowy Brzeg jest odsłoną nieco inną niż dotychczasowe popisy Prestona i Childa. Małomiasteczkowa społeczność sprawdziła się już w jednej z poprzednich książek, ale mieszkańcy Exmouth to zupełnie inny kaliber. Sprawa rozwija się powoli, zarówno Pendergast, jak i Constance wpadają na nowe tropy dość szybko, a na jaw wychodzi krwawa i przerażająca przeszłość miasteczka. Dodajmy do tego pobliskie Salem i legendy o czarownicach, wydarzenia historyczne i… duże zwroty akcji w końcówce.

Postać Constance Greene, która wkurzała mnie zarówno w trylogii Diogenesa, jak i w kolejnych tomach zaliczyła spory progres w Błękitnym Labiryncie. Również tutaj bardziej intryguje niż irytuje i trzeba przyznać, że powoli staje się solidną asystentką Pendergasta. Stara się naśladować jego metody, zgrabnie łączy wskazówki i ma bardzo dobrą intuicję, dzięki czemu przestajemy traktować ją jako kulę u nogi agenta. Oprócz kilku zdań Proctora w Karmazynowym Brzegu nie uświadczymy innych postaci z serii. Na szczęście fabuła prowadzona jest w taki sposób, że nie tęsknimy za D’Agostą, czy (od biedy) Corrie i Margo.

Karmazynowy Brzeg to kolejne bardzo dobre rozdanie Prestona i Childa. Pełna zagadek intryga podąża w nieoczekiwanym kierunku, przez co potrafi zaskoczyć, a nawet wstrząsnąć czytelnikiem. Mimo, że to już piętnasty tom nie widać, by seria zjadała własny ogon, ponieważ autorzy umiejętnie zmieniają miejsce akcji i wrzucają Pendergasta w co raz to nowe otoczenie. Książka kończy się cliffhangerem, więc oczekiwanie na kontynuację zatytułowaną Obsidian Chamber i mającą amerykańską premierę właśnie dzisiaj (18 października 2016), sięga zenitu. Czekam niecierpliwie!

oceny-08

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here