UDOSTĘPNIJ

 Premiera tego sezonu to jeden z najlepszych odcinków w historii tego serialu. Bardzo brutalny, z ciężkim ładunkiem emocjonalnym i prawdziwymi shockerami. Wiadomo było, że kolejne odcinki będą już spokojniejsze. Czy to źle? Odpowiedź w poniższym, wypełnionym spoilerami, tekście.

Jeśli chcecie wiedzieć, co wydarzyło się podczas premiery, to zapraszam pod ten link.

the-walking-dead-season-7-rick-lincoln-michonne-gurira-cci-key-art-1200x707-1

Zgodnie z pielęgnowaną od kilku już sezonów tradycją, cały odcinek skupia się na innych postaciach. Wracamy do Morgana i rannej Carol, którzy po starciu ze Zbawcami trafili na zwiadowców z nieznanej wcześniej osady, zwanej Królestwem (Kingdom). Uzbrojeni we włócznie, zwiadowcy, zabierają ich do siebie i oferują pomoc. Gdy Carol odzyskuje świadomość, Morgan zabiera ją na spotkanie z ekscentrycznym przywódcą osady, posiadającym tygrysa, Ezekielem. W zasadzie Królem Ezekielem.

Tak, to wciąż The Walking Dead, jeśli mieliście wątpliwości po ostatnim zdaniu. Przed premierą mocno obawiałem się Ezekiela i jego Królestwa. Coś co działa w komiksie nie musi sprawdzić się w telewizji. Bo jak po 6 latach łażenia po lesie uzasadnić gościa, który ma tygrysa i nazywa siebie królem? WTF?! No i początki wyglądają podobnie. Morgan będąc wdzięczny za okazaną pomoc nie komentuje zachowania mieszkańców i króla, tylko stara się dostosować. Co innego Carol, która podczas spotkania z Ezekielem przeobraziła się w moją ulubioną „ciocię Carol”, ale zaraz po nim zaczęła planować wydostanie się z osady.

the_walking_dead__ezekiel_seated_split

Wątek Ezekiela dość szybko zostaje mocno uziemiony. W prywatnej rozmowie z Carol Ezekiel opowiada jak wyglądało jego zwykłe życie przed epidemią, skąd ma tygrysa i dlaczego tytułuje siebie królem. I tak, udało się to fajnie umotywować. Kierując się starą zasadą, że każda grupa ludzi potrzebuje przywódcy dzięki, któremu może czuć się bezpiecznie, Ezekiel nie komentuje dziwnych legend jakie opowiadają o nim mieszkańcy. Pozwala budować mit, jeśli tylko to pomoże mieszkańcom. Podobnie jak Gubernator…

2777651jpg

W pewnym momencie Ezekiel zabiera Morgana na spotkanie ze Zbawcami, by przekazać cotygodniowe zapasy jedzenia. Ezekiel postanowił kompletnie podporządkować się ludziom Negana i nawet nie próbuje im się przeciwstawiać. W dalszej części sezonu dowiemy się, co będzie musiało się stać, by Ezekiel postanowił współpracować z Rickiem, którego jeszcze nie poznał. Odcinek pokazuje, że wpływ może mieć młody chłopak, którego szkoli Ezekiel i jego zaufani ludzie. A raczej śmierć tego chłopaka w przyszłych odcinkach.

Wraz z drugim odcinkiem siódmego sezonu The Walking Dead powraca do znanej od kilku lat formuły. Epizod nie związany jest z premierą sezonu, a skupia się na Carol i Morganie. Mimo, że spokojnie, było całkiem nieźle, ale chcemy więcej mięcha. Za tydzień poznamy siedzibę Negana i potowarzyszymy porwanemu Darylowi. Kolejny filler.

oceny-07