UDOSTĘPNIJ
REKLAMA

REKLAMA



W środę, oczekując piątkowej premiery serialu Ozark, kliknęliśmy jakąś przypadkową podpowiedź Netflixa. Podpowiedzią okazał się nowy serial komediowy, w którym główne role grają Keegan-Michael Key (Whose Line is it Anyway, Fargo) i Cobie Smoulders (Avengers). Jako, że ta dwójka gra w  moich ulubionych produkcjach, pilot poleciał na przycisk „play”. Recenzja serialu Przyjaciele z Uniwerku.

Ethan wraz z żoną Lisą przeprowadzają się do Nowego Jorku. Lisa jest prawniczką, ale znalezienie dobrej pracy w owładniętym przez prawnicze korporacje Nowym Jorku, nie jest sprawą łatwą. Ethan z kolei to znany pisarz, mający na koncie kilka bestsellerów. Niestety jego, zgłębiające ludzką psychikę, powieści są gratką dla krytyków, ale nie sprzedają się najlepiej. Para tymczasowo zatrzymuje się u przyjaciółki Marianne, którą znają ze studiów na Harvardzie. W Nowym Jorku mieszka również reszta ich paczki. Max to wydawca książek Ethana, a prywatnie partner znanego ginekologa. Jest też Sam, bogata matka i żona bardzo oryginalnego biznesmena. Grupę uzupełnia Nick, niezbyt wyględny playboy, którego bardzo trudno zdefiniować w kilku słowach.

Wątkiem przewodnim serialu są tajemnice. Już na samym początku dowiadujemy się, że Ethan o wielu lat zdradza żonę z Sam. Potajemny związek tych dwojga jest wątkiem przewodnim i wokół niego kręcą się kolejne wydarzenia. Z czasem dowiadujemy się o kolejnych sekretach, jakie przez lata ukrywali przed sobą bohaterowie. Sekretach, które mocno zmieniają nasze postrzeganie przyjaciół, i które zmieniają nasze podejście do niektórych grzeszków. Kolejne odkrycia kto co komu, kto z kim i dlaczego to najfajniejsza zabawa i powód do odpalania kolejnych odcinków. Na plus produkcji przemawia fakt, że jest to tylko 8 odcinków po 30 minut każdy.

Mamy do czynienia z serialem komediowym, więc trzeba sprawdzić jakość prezentowanego humoru. Nie owijając z bawełnę stwierdzam – jest dobrze. Mamy trochę żartów sytuacyjnych, pojawiają się świetne dialogi oraz całe sekwencje, w których tylko śmiejemy się z sytuacji w jakiej znaleźli się bohaterowie. Oczywiście prowodyrem większości zabawnych sytuacji jest Ethan (Keegan-Michael Key). Jego przekombinowana mimika twarzy często bardziej irytuje niż bawi, ale za to dziesiątki błędnych decyzji jakie podejmuje i ich naturalne skutki to kupa śmiechu. W epizodach pojawiają się Seth Rogen jako „Pies imprezowy” i Kate McKinnon w roli ekscentrycznej pisarki literatury młodzieżowej.

Przyjaciele z Uniwerku to kolejna udana produkcja Netflixa. Nie jest to serial, którym będziemy zachwycać się kolejne lata, a jego oglądalność nie pobije żadnych rekordów. Jednak zaliczenie całej pierwszej serii to raptem dwa dwugodzinne wieczorki, podczas których można się pośmiać i pobawić się w odkrywanie kolejnych tajemnic sprzed 20 lat. Warto sprawdzić, bo pilot to tylko pół godzinki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here