UDOSTĘPNIJ

To była najbardziej oczekiwana serialowa premiera tego roku. 27 października na Netflixie zadebiutowała druga seria szalenie popularnego serialu, który z lubością odwołuje się do wspomnień dzisiejszych trzydziestoparolatków pamiętających najlepsze filmy lat 80. ubiegłego stulecia. Serial ma szansę na stałe zapisać się w historii telewizji, sprawdźmy więc czy Stranger Things 2 tego nie psuje.

Od wydarzeń z finału pierwszej serii minął już prawie rok. Po Jedenastce nie ma śladu, Jonathan znów się wyalienował, a Nancy chodzi ze Stevem. Will wrócił do siebie i każdą wolną chwilę spędza razem z Mikem, Dustinem i Lucasem. Niestety powrót z Drugiej Strony (Upside Down) kosztował go wiele więcej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Chłopak znów pojawia się w samym środku największego niebezpieczeństwa, ponieważ jego nowo nabyta (niechciana) zdolność jest kluczowa dla nowego zagrożenia, jakie czyha po Drugiej Stronie…

STRANGER THINGS  – Recenzja

Stranger Things 2 zaskakująco ogranicza wątek Mike’a. Chłopak był najważniejszą postacią pierwszej serii przez jego przyjaźń z Jedenastką. Nieobecność dziewczyny sprawiła, że jego zaangażowanie jest mniejsze niż poprzednio. Przez większość czasu Mike snuje się z kolegami i zachowuje się obcesowo wobec nowego członka paczki, Max, którą uważa za nieudany substytut Nastki. Mike do dawnego siebie wraca w końcówce sezonu, gdy wydarzenia nabierają zawrotnego tempa i trzeba poradzić sobie ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Zmniejszone znaczenie Mike’a dało okazję do rozwinięcia reszty ekipy. Will zmaga się z własnymi demonami, ale ze względu na spoilery zostawmy ten temat, dodam jedynie, że chłopaka jest tym razem o wiele więcej i tym samym ma do odegrania o wiele większą rolę. Lucas zadurzył się w nowej koleżance, Maxine (Max), niezależnej dziewczynie dołączającej do paczki, a Dustin wbrew przyjaciołom decyduje się na hodowanie stwora z Drugiej Strony. Oczywiście powraca też Jedenastka. Dziewczyna jest w drugiej serii od początku, ale przez większość sezonu jej wątek jest oderwany od aktualnych wydarzeń. Nastka zgłębia swoje pochodzenie, szuka rodziny i ludzi, których pamięta. Ze względu na jej bezpieczeństwo nikt nie wiem, że udało jej się uciec z Drugiej Strony po morderczej walce w laboratorium.

Stranger Things 2 rozkręca się dość wolno, natomiast nigdy nie czuć znużenia. Konstrukcja serialu, obłędna muzyka i fantastyczni bohaterowie sprawiają wiele radochy, nawet gry obserwujemy ich codzienne życie i lamenty roztrzęsionej Joyce. Niewątpliwym plusem jest przemyślany i zamknięty wątek przewodni drugiej serii. Wszystko rozstrzyga się w dziewiątym, finałowym odcinku nie pozostawiając miliona otwartych wątków na przyszłość. Dzięki temu całość ogląda się jak długi sequel filmu, a nie kolejny sezon serialu (stąd też tytuł Stranger Things 2). Sam finał, a w zasadzie dwa ostatnie odcinki robią wrażenie rozmachem. Efekty specjalne stoją na bardzo wysokim poziomie, a ilość akcji i dramatycznych wydarzeń jest bardzo zadowalająca. Mamy tutaj praktycznie wszystko – elementy horroru (jest nawet duże nawiązanie do Egzorcysty), wzruszające chwile, sporo akcji i fantastyczne pomysły chłopaków.

Stranger Things 2 spełnia pokładane w nim nadzieje. Można narzekać na brak efektu wow, albo powtórkę z rozrywki, ale nikt nie może zaprzeczyć, że to serial unikalny. Nieprawdopodobnie dopieszczony klimat, cudowna muzyka, wspaniali bohaterowie i naprawdę angażująca historia składają się na fantastyczne doświadczenie, jakiego próżno szukać w telewizji. TRZEBA ZOBACZYĆ!