Punisher stał się stałym punktem na mojej stronie. Rewelacyjna seria autorstwa Gartha Ennisa i równie dobry serial udowadniają, że na rynku jest miejsce dla kontrowersyjnego i wyjątkowo brutalnego bohatera. Czym zaskakuje i co dostarcza tom trzeci serii Punisher Max?

Seria PUNISHER MAX:

1. PUNISHER MAX TOM 1
2. PUNISHER MAX TOM 2
3. PUNISHER MAX TOM 3
4. PUNISHER MAX TOM 4

Tradycyjnie w albumie znajdziemy dwie samodzielne historie po sześć zeszytów każda. Album wydany jest w twardej oprawie, a scenariusz do obu historii stworzył Garth Ennis. Tom to również dwóch rysowników Leandro Fernandez i Goran Parlov, ale trzeba przyznać, że ich styl jest podobny i nie mamy wrażenia obcowania z dwoma innymi tworami. Wszystkie rysunki są, jak zwykle, bardzo sugestywne, dosadne, a jednocześnie nie uciekają od realizmu.

HANDLARZE NIEWOLNIKÓW

Pierwsze sześć zeszytów zebrano pod tytułem Handlarze Niewolników. Frank upatrzył sobie jednego z brutalnych aflonsów, który powinien pożegnać się z tym światem. Podczas akcji nieoczekiwanie pojawia się Viorica jedna ze zmuszanych do prostytucji dziewcząt z Europy, która sama postanowiła wykończyć swoich oprawców. Po rozmowie z dziewczyną Frank zdał sobie sprawę, że musi zabić jeszcze sporo osób..

Handlarze żywym towarem to nie jedyne zmartwienie Punishera. Podczas akcji musiał obezwładnić dwójkę policjantów, co przez ambitnych policyjnych karierowiczów do stworzenia medialnej nagonki na mściciela. Jak wiadomo, większość policjantów akceptuje robotę Punishera, bo po pierwsze wyręcza ich w wielu kwestiach, po drugie nie bawi się w żadne przepisy i procedury, a przede wszystkim oczyszcza miasto z największych szumowin, dla których kara więzienia nie stanowi żadnego straszaka.

Handlarze Niewolników to historia nieco różniąca się od poprzednich. Akcja i brutalne eliminowanie wrogów zeszło na drugi, a nawet trzeci plan. Bardziej skupiamy się na nietuzinkowych postaciach, tworzenie których Ennis opanował do perfekcji. Viorica to tylko z pozoru klasyczna „dziewczyna w opałach”. Jest inteligentna, zdecydowana i potrafi namieszać. Po stronie złoli mamy fantastyczne zderzenie nowej i starej szkoły prowadzenia „biznesu”. Młodzi starają się działać w białych rękawiczkach i nie zostawiać śladów, za to nowo przybyły do Nowego Jorku senior hołduje klasycznym rozbojom, zastraszaniu i torturom. Są jeszcze wspomniani wcześniej policjanci wśród, których zapanował podział na zwolenników i przeciwników polowania na Punishera. Słowem dzieje się!

Pośrodku tego wszystkiego znajduje się Frank Castle. Nie zależy mu na opinii społeczeństwa, ale wymuszony konflikt z policją zdecydowanie utrudnia mu pracę. Do tego mając na głowie Vioricę musi wykombinować plan pozbycia się mafii. Mafiosi znają już Punishera, wiedzą dokładnie do czego jest zdolny i odpowiednio się przed nim zabezpieczają. To wszystko składa się na niebywale interesujący splot wydarzeń. Wydarzeń zakończonych jak zwykle słodko gorzką konkluzją i fantastycznym podsumowaniem. Powtarzam się, ale Handlarze Niewolników to kolejna perełka spod ręki Ennisa.

BARRAKUDA

Jeśli śledzicie informacje o drugim sezonie Netflixowego Punishera, to na pewno słyszeliście, że w serialu może pojawić się Barrakuda, jeden z największych madafaków wśród przeciwników Franka. Zrządzeniem losu, druga historia trzeciego tomu Punisher Max nosi właśnie tytuł Barrakuda!

Frank śladem wielkich pieniędzy dociera do finansowej mafii, którą wpisał na swoją listę. Trop wiedzie na słoneczną Florydę, więc wraz z bohaterem opuszczamy zatęchły, brudny Nowy Jork, by podziwiać trochę rajskich krajobrazów z ulubionych miejscówek milionerów. Słysząc o Punisherze, boss Harry Ebbing zatrudnia niebywale brutalnego Barrakudę, by ten rozprawił się z Castle’em. Zapowiada się wielki pojedynek.

I tak w rzeczywistości jest. Frank na wycieczkę nie mógł zabrać swojego arsenału, więc na miejscu pojawia się uzbrojony jedynie w nóż, bez planu, bez wsparcia i jakiegokolwiek rozeznania. To z kolei sprawia, że jego konfrontacja z Barrakudą jest zupełnie inna niż pojedynki z poprzednich historii Ennisa. Barrakuda to nie kryminalista zasłaniający się zastępami swoich najemników, a jednoosobowa armia o skuteczności porównywalnej do Franka. To genialnie zobrazowane sceny akcji, zaskakująco dużo sarkastycznego humoru i świetnie wybrane miejsce akcji. Naprawdę epickie starcie!

Chyba nie muszę wspominać, że druga historia to również fantastyczne postaci. Barrakudę już znacie, jest bezkonkurencyjny. Harry Ebbing to z kolei boss, który zaskakująco dba o swoich ludzi. Dużo fajniej od bossa wypada jego żona zdradzająca go dosłownie z każdym napotkanym facetem. Aktualnie uwiodła prawą rękę Ebbinga, czyli ambitnego Dermota, z którym chciałaby przejąć interesy męża. Tego typu wątki poboczne wychodzą Ennisowi po prostu znakomicie!


Punisher MAX Tom 3 niczym nie ustępuje dwóm poprzednim albumom, jestem nawet skłonny powiedzieć, że jest od nic lepszy. Wszystko za sprawą lekko zmienionej narracji, która okazała się powiewem świeżości oraz przede wszystkim za sprawą Barrakudy, przeciwnika jakiego do tej pory nie widzieliśmy. Po raz kolejny maksymalna ocena!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont