UDOSTĘPNIJ

Kontynuujemy recenzje Batmana z serii Odrodzenie DC. Tom 1 był słabiutki, Tom 2 wskoczył na poziom wyżej, aczkolwiek do zachwytów dalej było daleko. Czas na trzecią próbę, której tytuł zapowiada wyczekiwaną konfrontację. Recenzja Batman Tom 3: Jestem Bane.

W poprzednim tomie Batman wraz z osobliwą bandą Azylu Arkham porwał więzionego na Santa Prisca Psycho Pirata. Bane, który uważa, że wyspa to jego w pełni autonomiczny kraj traktuje to jako ostateczną zniewagę i przybywa do Gotham, by zrobić porządek z Batmanem i jego kompanami.

Jestem Bane składa się z pięciu zeszytów – Batman #16-20. Zeszyty #23-24 (#21-22 wchodzą w skład crossovera z serią Flash pt. The Button) to dwie krótkie historie ze  świata Mrocznego Rycerza, a album uzupełnia Batman Annual #1, czyli tradycyjny numer specjalny podsumowujący dany rok (w tym przypadku jest to 2016).

No dobra, to jak wypada główny wątek? Znów jest lepiej. Bane to prawdziwy madafaka, nie bawiący się w gadki motywujące jego działania. Gigant morduje każdego, kto stanie na jego drodze, więc komiks zawiera kilka zgonów postaci, które od czasu do czasu przewijały się przez uniwersum. Nie są to jakieś spektakularne śmierci, ale fajnie podkreślają bezwzględność rozjuszonego Bane’a. Ogólnie rzecz biorąc historia wydaje się wariacją na temat legendarnego już Knightfall. W tej pamiętnej opowieści Batman, któremu Bane złamał kręgosłup, by dotrzeć do złoczyńcy musi przebić się przez zastępy superprzestępców. W Jestem Bane pada dużo nawiązań do tego wydarzenia, a fabuła nieco odwraca role, ponieważ by dorwać Batmana, Bane po drodze robi porządek z wieloma przeciwnikami. Jest dość emocjonująco, ale trudno nazwać to arcydziełem. Niektóre zwroty akcji są bardzo wymuszone, a całość kończy się stosunkowo szybko.

Świetnie wypadają dodatkowe historie. Zeszyt #23 nosi tytuł The Brave and the Mold i opowiada o osobliwej współpracy Batmana ze Swamp Thing. Trochę głupawa opowiastka ma swój urok i naprawdę przyjemnie się czytało. Zeszyt #24 to Every Epilogue is a Prelude i jest najlepszym kąskiem tego albumu. Tom King fantastycznie tłumaczy w nim dlaczego Gotham Girl jest tak ważna dla Batmana i jednocześnie jest małym love story pomiędzy Batmanem i Catwoman. Naprawdę się to udało. Komiks kończy Batman Annual #1 który również przedstawia wysoki poziom. Poznajemy bliżej Asa (Ace) Bat-psa oraz towarzyszymy Batmanowi podczas nocy, gdzie… nic się nie dzieje. Co ma robić Mroczny Rycerz, gdy policyjne radio milczy, nikt nie chce nic wysadzić, ani nikogo zabić. Ekstra!

Batman Tom 3: Jestem Bane to najlepsza odsłona Batmana z serii Odrodzenie DC. Wątek tytułowy może nie powala na kolana, ale uzupełniające album historie zdecydowanie poprawiają odbiór. Poziom rośnie i mocno liczę, że będzie tak dalej.