Serie Avengers i New Avengers prowadziły własne wątki, które splotły się ze sobą w Nieskończoności. Dalsze wydarzenia obu serii doprowadziły nas do kulminacji – czterotomowej mini serii pt. Czas się kończy. Recenzja tomu pierwszego.

Namor podjął decyzję, na którą nie odważył się żaden z członków Iluminatów i zniszczył Ziemię z innego uniwersum, która znalazła się na kursie kolizyjnym ze światem Avengers. Po tym wydarzeniu postanowił nie dopuścić do kolejnej inkursji i stworzył złożoną z masowych morderców (głównie) drużynę, która na swój sposób rozprawi się z kolejnym zagrożeniem. Tymczasem za sprawą wydarzeń z Grzechu Pierworodnego Kapitan Ameryka przypomniał sobie, że Iluminaci ponownie się zjednoczyli i tym samym członkowie bractwa stali się głównym celem Avengers.

Od tych wydarzeń minęło już 8 miesięcy. Tony Stark zaginął bez śladu, nawet członkowie Iluminatów nie widzą, co się z nim dzieje. Podobnie nie wiadomo, gdzie znajdują się Black Bolt, który zmagał się ze zniszczeniem Attilanu oraz Doktor Strange, który w zamian za wielką moc oddał swoją duszę tajemniczym istotom. Ich miejsce wśród Iluminatów zajmują Kapitan Brytania, Yellowjacket i Amadeusz Cho popierający kontrowersyjne działania w celu ochrony Ziemi. Avengers usilnie próbują wpaść na ślad Iluminatów, ale ci przewidują ich ruchy. Jedyną szansą jest zdobycie informacji od Amedeusza Cho, który wpadł w zasadzkę Kapitan Marvel…

Album składa się z Avengers #35-37 i New Avengers #24-25, co oznacza, że nie powinniście do niego podchodzić bez znajomości przynajmniej części poprzednich zeszytów. Hickman korzysta ze wszystkich pomysłów jakie wprowadził na przestrzeni obu serii i bez skrępowania dokłada część nowych. Wprawiony czytelnik połapie się, o co w tym wszystkim chodzi, ale osoby łapiące za Czas się kończy bez uprzedniego przygotowania będą po prostu skołowane.


Jeśli nie wiecie jak czytać to pod poniższymi linkami znajdziecie odnośniki do wszystkich tomów serii Avengers i New Avengers

AVENGERS TOM 6: WIECZNI AVENGERS
NEW AVENGERS TOM 4: DOSKONAŁY ŚWIAT


Komiks kupicie w sklepie Egmontu

Wszystko, co przez dotychczasowe 34 zeszyty serii Avengers i 23 zeszyty New Avengers urodziło się w głowie Jonathana Hickmana nabiera tutaj sensu. Savage Land, inkursja, inwazja na ziemię, rasa budowniczych Alephów, Ex Nihili, wszystko to prowadziło do wielkiego finału, który rozegra się na przestrzeni czterech tomów. Póki co jest bardzo dobrze, bardzo emocjonująco i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.Muszę przyznać, że komiks bardzo przypadł mi do gustu. Psioczyłem na autora za chaos w serii Avengers, ale tutaj doskonale się rehabilituje. Iluminaci jako poszukiwani terroryści, bezwzględny stary Steve Rogers stojący na czele S.H.I.E.L.D. i robiąca swoje Koteria sprawiają, że historia ma tak wiele wątków i tak wiele zwrotów akcji, że trudno się oderwać. Wreszcie troszkę klaruje się sprawa Savage Land, genialnie wypada przesłuchanie Cho prowadzone przez Susan Storm, wkurzoną żonę Reeda Richardsa, a jeszcze lepiej niezwykłe spotkanie Rogersa z Hankiem McCoyem i inteligentnym Hulkiem. Świetne dialogi, pełne uszczypliwości i zaskakujących konkluzji.

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont