Kontynuujemy serię recenzji All-New X-Men. Po starciu z religijnymi fanatykami i kosmicznej przygodzie u boku Strażników Galaktyki, młodzi X-Men stają przed kolejnymi wyzwaniami. Recenzja komiksu All-New X-Men Tom 5: Jeden z głowy.

SERIA ALL-NEW X-MEN:

1. ALL-NEW X-MEN TOM 1: WCZORAJSI X-MEN
2. ALL-NEW X-MEN TOM 2: TU ZOSTAJEMY
3. ALL-NEW X-MEN TOM 3: ZAGUBIENI

4. BITWA ATOMU

5.  ALL-NEW X-MEN TOM 4: TAK INNI

6. GUARDIANS OF THE GALAXY/ALL-NEW X-MEN: PROCES JEAN GREY

7. ALL-NEW X-MEN TOM 5: JEDEN Z GŁOWY
8. ALL-NEW X-MEN TOM 6: PRZYGODA W ŚWIECIE ULTIMATE
9. ALL-NEW X-MEN TOM 7: UTOPIANIE

Młodzi X-Men powrócili z kosmosu i bezpiecznie sprowadzili uprowadzoną Jean Grey. Wszystkich zaskoczył jednak Scott Summers, który postanowił wyruszyć w podróż ze swoim ojcem, Kosmicznym Korsarzem. Młody Scott był przekonany, że ojciec zginał gdy ten był jeszcze mały, ale okazało się zgoła inaczej. Poza tym Summers nie mógł pogodzić się z tym jak traktowany jest przez Jean oraz ciężko było mu znosić starszą wersję siebie – poszukiwanego terrorystę. Mutanci nie zdążyli jeszcze ochłonąć po tych wiadomościach, gdy Tajna Szkoła im. Charlesa Xaviera zostaje zaatakowana. Okazuje się, że Bractwo Złych Mutantów z przyszłości po łomocie jaki zebrało podczas Bitwy Atomu znów pozbierało się do kupy i znów postanowiło spróbować szczęścia.

Bractwo Złych Mutantów z przyszłości w Bitwie Atomu nie zostało zbyt dobrze opisane. Narzekałem, że trudno odkryć i zrozumieć ich motywacje. I miałem rację, ponieważ obecność Xaviera juniora wraz ze swoją bandą z przyszłości dopiero teraz nabiera głębszego sensu. Bractwo atakuje szkołę, mając swoje plany odnośnie najważniejszych postaci i jest to przyczynkiem do wielu fajnych scen akcji. Ważniejsze jednak, że poznajemy ich motywacje i dowiadujemy się, jak zły Xavier przekonał do współpracy i wypełniania jego poleceń Hanka, Bobby’ego, Jean Grey i Deadpoola. Dowiadujemy się tego dzięki migawkom z przyszłości, czyli trochę pokręconych retrospekcji.

Czy to decydujące spotkanie z Bractwem Złych Mutantów z Przyszłości? Nie wiem. Końcówka wskazuje jak mogłaby wyglądać kontynuacja tego wątku, ale nie wiem czy jest to nam potrzebne. Fajna zabawa, dzieje się sporo, ale co za dużo to nie zdrowo. Mimo całej sympatii mam szczerą nadzieję, że to już koniec podróży w czasie. Wystarczy, że w teraźniejszości żyją sobie X-Men z przeszłości. Dodawanie do nich kolejnych wersji to już przesada.

Zacząłem narzekać, ale muszę podkreślić, że All-New X-Men Tom 5: Jeden z głowy to bardzo dobry album, lepszy od tomu czwartego. Naprawdę warto przeczytać! A już niedługo recenzja premierowego tomu numer sześć!