Ósma odsłona opowieści o Robercie Hunterze, łowcy najbrutalniejszych morderców w Los Angeles. Czy cykl w dalszym ciągu trzyma wysoki poziom? O tym w recenzji książki Rozmówca autorstwa Chrisa Cartera.

Seria z Robertem Hunterem:

1. Krucyfiks
2. Egzekutor
3. Nocny Prześladowca
4. Rzeźbiarz Śmierci
5. Jeden za Drugim
6. Geniusz Zbrodni
7. Jestem Śmiercią
8. Rozmówca
9. The Gallery of the Dead

Robert Hunter chyba już nigdy nie zazna spokoju. Zostaje wezwany na miejsce kolejnej zbrodni dokonanej z wyjątkowym okrucieństwem. Morderca, bez wątpienia mężczyzna, brutalnie okaleczył i zamordował młodą kobietę. Na ciele nie znaleziono śladów gwałtu, co wykluczyło motyw dewiacji seksualnej. Dlaczego więc na miejsce zbrodni zostali wezwani detektywi z sekcji Przestępstw ze Specjalnym Okrucieństwem? Zabójca nawiązał wideopołączenie z najlepszą przyjaciółką ofiary i po chorej grze zamordował kobietę na oczach koleżanki…

Chris Carter z każdą książką zaskakuje doborem kolejnego zwyrodnialca. Nowy morderca nie uzyskał żadnego medialnego przydomka, ale jego metody zasługują na umieszczenie go w księdze najbardziej pokręconych morderców USA. Zaskakująco jednak tym razem śledztwo detektywom idzie jak po grudzie. Zabójca nie pozostawia żadnych śladów i żadnych poszlak, więc w gruncie rzeczy rola Huntera sprowadza się do dywagowania nad jego psychiką. Carter nigdy nie serwował pościgów i wielkich strzelanin, a skupiał się na solidnej detektywistycznej robocie. Tym razem niewiele mamy i jednego i drugiego. Hunter i Garcia szukają powiązań pomiędzy ofiarami, próbują rozgryźć klucz jakim posługuje się morderca, ale w rzeczywistości niewiele z tego wynika. Ani razu nie poczułem tej satysfakcji, gdy bohaterowie wpadają na trop, gdy znajdują kolejne puzzle układanki. Na dodatek w Rozmówcy Carlos Garcia odgrywa marginalną rolę, a myślałem, że jest już nieodłączną częścią serii.

Na szczęście w międzyczasie pojawia się zupełnie nowa postać, mężczyzna, który jest powiewem świeżości jakiego zaczynało brakować. Nie zdradzając jego personaliów napiszę tylko, że człowieka tego pokroju w serii dotąd nie mieliśmy. Gość świetnie komponuje się w opowiadaną historią i bardzo dobrze uzupełnia luki pozostawione przez słabszy wątek Huntera i Garcii. W przyszłości raczej go nie zobaczymy, ale chętnie poznałbym nowego, nietuzinkowego członka zespołu.

Rozmówca, ósmy tom serii z Robertem Hunterem nie wyrywa z kapci. Po prostu kolejny solidny thriller z dobrze zakamuflowanym seryjnym mordercą. Poziom książki zbliżony jest do poprzedniej odsłony, czyli Jestem Śmiercią, czyli jest nieźle. Problem w tym, że liczyłem na coś lepszego.