Hashtag – symbol definiujący czasy, w których żyjemy. Symbol, który może doprowadzić do obyczajowej rewolucji na całym świecie (#MeToo). Symbol łączący ludzi z całego świata. Wreszcie symbol, który wywrócił życie Tesy do góry nogami… Przedpremierowa recenzja najnowszej książki Remigiusza Mroza.

Na początek małe wyznanie. Do tej pory nie przeczytałem żadnej książki Remigiusza Mroza. Jestem świadomy jego dorobku, wielu znajomych polecało mi zapoznać się zarówno z Joanną Chyłką, jak i Kręgami Władzy, ale jakoś nie było po drodze. Gdy dostałem tajemniczą przesyłkę zawierającą „ametystową czaszkę”, a kilka dni później książkę do lektury podszedłem bez uprzedzeń, z nadzieją na znakomitą rozrywkę.

Tesa to zamknięta w sobie młoda kobieta. Duża nadwaga doprowadziła do wielu kompleksów i sprawiła, że Tesa od zawsze rezygnowała ze swoich marzeń. Szczęście uśmiechnęło się do niej, gdy na studiach poznała Igora, jej aktualnego męża. Igor nie zmusza jej do kontaktu i spotkań ze swoimi znajomymi, a wolny czas spędzają na kanapie oddając się bing watchingowemu oglądaniu seriali.

Pewnego dnia Tesa otrzymuje smsa z informacją, że jej przesyłka czeka w Paczkomacie. Przesyłka, której nie zamawiała. W odebranej paczce znajdował się wykonany prawdopodobnie z ametystu przycisk do papieru w kształcie czaszki oraz karta z napisem jednym słowem okraszonym hasztagiem. Czym jest #apsyda, czemu  to samo słowo pojawia się na twitterowych kontach zaginionych przed laty osób i, przede wszystkim, co to wszystko ma wspólnego z Tesą i… jej wykładowcą z uczelni?

Książka składa się z niejako z dwóch części. Pierwsza z nich, rozgrywająca się w teraźniejszości, posiada pierwszoosobową narrację. Tesa jest naszym narratorem, razem z nią przeżywamy kolejne wydarzenia i poznajemy jej myśli i uczucia. Tesa opowiada nam o swoim życiu, przedstawia męża oraz Krystiana Stachowskiego zwanego Strachem. Strach był jej wykładowcą, a zarazem jedynym człowiekiem, który ją rozumiał i nigdy jej nie oceniał. Teraz, po latach, Strach jest wrakiem człowieka, ale by rozwiązać zagadkę hasztaga Tesa musi poprosić go o pomoc.

Relację Tesy i Stracha przedstawia nam część rozgrywająca się w przeszłości. Rozdziały ze swego rodzaju retrospekcjami pojawiają się naprzemiennie z tymi rozgrywającymi się w teraźniejszości i przedstawione są z perspektywy trzeciej osoby. Tutaj to historia Krystiana gra pierwsze skrzypce. Powoli zaczynamy rozumieć stosunek Krystiana do Tesy i co zniszczyło jego doskonale ułożone życie.

Zabieg podziału książki na dwie linie czasowe zachwycił mnie w Kredziarzu C.J. Tudor. Tutaj prze większość czasu jest podobnie, ale pod koniec historia idzie w zupełnie innym kierunku. Finał Hashtaga został kapitalnie skonstruowany i wzorowo wyprowadził mnie w pole. Mróz korzystając z gatunkowych schematów gra na nosie czytelnika i pozwala uwierzyć mu, że już dawno rozwiązał zagadkę, a tymczasem układa swój misterny plan. Rewelka!

Jak wspomniałem, nie znam twórczości Remigiusza Mroza (niedługo nadrobię!), więc nie wiem, czy to dla niego standard, ale w Hashtagu zachwycił mnie szereg popkulturowych nawiązań i to uczucie, z braku lepszego określenia, swojskości. Paczkomaty, markety, dzielenie konta Netfliksa, czy mocne opieranie się na wydarzeniach, którymi w ostatnich latach żyła cała Polska (np. śmierć Magdaleny Żuk) kapitalnie podkreślają, gdzie rozgrywa się akcja i w pewien sposób to wszystko urealniają.

Reasumując Hashtag to fantastyczna książka! Pełna tajemnic, zwrotów akcji i zwieńczona dopracowanym zakończeniem. Jeśli pozostałe książki Mroza są choć po części tak dobre, to zabieram się za zbieranie kolekcji! Bardzo mocno polecam!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Czwarta Strona.
Premiera książki 18 lipca 2018.