Oczekiwania były wielkie, ale jak mogłoby być inaczej gdy tworzy się takie arcydzieło jakim jest Mroczny Rycerz. Arcydzieło, w którym Heath Ledger zagrał wybitną rolę Jokera – największego wroga Batmana. Wiadomym było, że nie da się stworzyć podobnej postaci w kolejnym filmie, bo z góry skazana byłaby na porażkę. Dlatego Nolanowie poszli w w innym kierunku tworząc ostatnią część mrocznej trylogii o Nietoperzu. I znów się im udało!
Wczoraj wybrałem się do kina na tzw. tani wtorek w mojej małej Ostrołęce (12zł za 2D i 14zł za 3D – inne kina powinny brać przykład z takich cen!), a w rozwinięciu moje wrażenia z ponad dwu i pół godzinnego pokazu Mroczny Rycerz Powstaje.

Minęło 8 lat odkąd po raz ostatni widziano Batmana. Jim Gordon na prośbę Batmana zgodził się zataić kim na prawdę stał się Harvey Dent, aby miasto miało wzór do naśladowania. Grup przestępczych jest coraz mniej, a pokiereszowany Bruce Wayne ukrywa się przed ludźmi w swojej rezydencji. Wszystko zmienia się, gdy do Gotham przybywa groźny terrorysta Bane. Każde jego działanie sieje terror w całym mieście. Jak można się domyślać Bruce musi odkurzyć swój kombinezon i zmierzyć się z bardzo groźnym przeciwnikiem.

Rozbudowane zostały role Alfreda i Luciusa Foxa na co zasługiwali odtwarzający te role wielcy aktorzy (odpowiednio Michael Caine i Morgan Freeman). Alfred niezwykle troszczy się o Bruce’a podporządkowując całe swoje życie pod dobro dziedzica fortuny Wayne’ów. Fox natomiast pełniący rolę CEO Wayne Enterpraises tym razem nie tylko serwuje nowe gadżety Batmanowi.

Pojawili się także nowi bohaterowie. Selina Kayle niczym nie przypomina komiksowej Catwoman. Nolan przedstawił ją jako bardzo utalentowaną włamywaczkę i złodziejkę, ale największą jej zaletą są dialogi i cięte riposty. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to postać dodana na siłę i ładnie komponuje się ze światem w nolanowskiej wizji.
John Blake (Joseph Gordon-Levitt) jest funkcjonariuszem policji Gotham pracującym pod dowództwem Jima Gordona. Chłopak jest bystry i staje się bohaterem kilku naprawdę zaskakujących scen.
A jak wypada Bane? Jak pisałem na wstępie nie Nolanowie wyszli z dobrego założenia, że nie da się stworzyć przeciwnika, który dorównywałby Jokerowi. Tamten był socjopatą/psychotykiem/psychopatą (do wyboru), a Bane jest terrorystą kierującym się dziwnymi ideałami. Tom Hardy chociaż spasł się dość mocno to trzeba przyznać, że udźwignął rolę. Na początku, gdy dowiedziałem się, że to właśnie on zagra przeciwnika Batmana, który zawsze kojarzył mi się z wielkim kibolem – koksem byłem sceptyczny, ale uspokajam – poradził sobie! Duża w tym zasługa charakteryzacji i maski, który czyni go współczesną wersją Darth Vadera.
Sam Christian Bale odtwarzający postać Bruce’a Wayne’a/Batmana trzyma poziom. Trochę wychudł od czasu pierwszej części, ale wydaje mi się, że było to zamierzone. Irytujące są troszkę te dzióbki i zmienianie głosu, gdy ma na sobie strój, ale to także jest konsekwentnie ciągnięte od 'Początku'.
Film ogląda się bardzo dobrze. Częste zwroty akcji zaskakują i bawią. Czytając wiele opinii widziałem, że ludzie czepiali się małej ilości efektów komputerowych. Jeśli ktoś szuka filmu z fajerwerkami to niech idzie na Battlleship, a nie na Mrocznego Rycerza. Ja uważam niewielką ilość animacji za wielki plus. Dzięki temu wszystko sprawia bardzo realistycznie wrażenie, a tym przecież charakteryzowały się dwie poprzednie części.
Do tego ta muzyka w wykonaniu Hansa Zimmera… Muszę mieć soundtrack.
Mroczny Rycerz Powstaje uważam za bardzo dobre zakończenie trylogii. Idzie wynaleźć kilka minusów, ale nie o to tutaj chodzi. Seans chociaż długi mija bardzo szybko i nie pozostawia niedosytu. Nawet panie bawiły się świetnie. POLECAM ZDECYDOWANIE!
Poprzedni artykułEpoka Lodwcowa 4: Wędrówka Kontynentów – Recenzja
Następny artykułDark Souls – jak walczyć z bossami cz.1
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię