Jako, że aktualnie z czytnika mojego chlebaka nie wychodzi płytka Dark Souls postanowiłem podzielić się taktykami jakich użyłem na poszczególnych bossów. Aktualnie skończyłem jakieś 60% gry (na oko), więc poradnik podzielę na części. Pierwszych bossów da się pokonać dość łatwo standardowym blok (tarcza)/unik – atak, ale i tak wyszczególnię wszystkie potyczki z postaciami, których pasek energii pojawia się na dole ekranu. Oprócz tego znajdzie się kilka jednostek elitarnych, które nie odradzają się po wizycie przy ognisku. Zapraszam do rozwinięcia:

Na początek może mała wskazówka dla początkujących. W pierwszej większej lokacji, czyli Undead Parish/Undead Burg można zdobyć bardzo dobry jednoręczny miecz oraz jest możliwość farmienia dość pokaźnej ilości dusz.

Farmienie dusz:
Wychodząc po raz pierwszy na most, na którym znajduje się spora ilość umarlaków zobaczymy wielkiego smoka siedzącego na pobliskiej wieży. Po zbliżeniu się smok zacznie pluć ogniem, który rozprzestrzeni się na cały most. Gdy płomienie zgasną należy biec przed siebie i skręcić w prawo przy najbliższym zagłębieniu. Tam znajdują się schody w dół. Schodzimy, na razie mijamy przejście i schodzimy dalej. Teraz trzeba uważać, żeby nie spaść, a znaleźć drabinę, którą można odblokować i opuścić na dół. Jak już się uda mamy wielki skrót do ogniska i od ogniska do mostu ze smokiem. Farmienie polega na odpoczynku przy ognisku co oczywiście doprowadzi do odrodzenia przeciwników, następnie wspinaczka na górę i teraz: wychodzimy na most, gdy usłyszymy charakterystyczny dźwięk wydany przez smoka zbiegamy z powrotem po schodach. Wypluty ogień zabije wszystkich przeciwników, a nam da 555 dusz, co jak na początkowe etapy jest bardzo dużą ilością. Potem schodzimy na dół, odpoczywamy przy ognisku i powtarzamy operację. Dzięki temu początkujący mogą troszkę podpakować kilka statystyk postaci.
Drake Sword:

Miecz ze smoczej łuski można zdobyć praktycznie w tym samym miejscu. Na stanie trzeba posiadać łuk i oczywiście strzały. Dzięki farmieniu na smoku można na to łatwo zarobić trochę dusz. Jeśli nie mamy łuku i strzał to kupujemy u handlarza, który znajduje się blisko wspomnianego niżej ogniska. Do całej operacji potrzeba 30-40 strzał Standard Arrows. Uzbrojeni udajemy się po drabinie przy ognisku (tam, gdzie farmiliśmy) i wchodząc do pierwszych schodach znajdujemy się w pomieszczeniu ze schodami na most oraz wyjściem na niższy poziom mostu. Wychodzimy tym wyjściem. W przejściu trzeba ubić dwóch wrogów, żeby żaden nie zasadził kosy w plecy. Po sprzątnięciu dwóch klientów należy podejść do prawej krawędzi mostu (patrząc od wejścia, którym przyszliśmy), aż zobaczymy ogon smoka. Poruszający się niezbyt płynnie ogon (ten framerate…) należy następnie nafaszerować strzałami z łuku. Tutaj potrzeba cierpliwości, bo po każdym trafieniu smok robi rundkę dookoła mostu. Po kilkudziesięciu strzałach odleci, a postać zostanie nagrodzona bardzo dobrym mieczem Drake Sword. Zadaje obrażenia 200 i używałem go przez prawie połowę gry(!).

niższy poziom mostu i widoczny ogon
punktowanie smoka od d… strony

Dobra czas na obiecanych bossów!

ASYLUM DEMON (Undead Asylum)

Pierwszy boss, bardzo prosty boss, ale jak wiadomo walczymy z nim praktycznie na samym początku, więc przyzwyczajenie do sterowania i poznanie zachowań kierowanej postaci trochę zajmują. Zakładam, że nikt nie rzucał się na niego przy pierwszym kontakcie, bez broni, a dopiero po przejściu przez zamglone przejście i pojawienia się na balkonie nad demonem. Stojąc na balkonie, demon przez parę sekund będzie stał pod nami i szykował się do skoku. W tym momencie warto namierzyć go (wciśnięcie prawej gałki), zeskoczyć na niego i w powietrzu zadać cios. Takie zagranie powinno zabrać mu około 40% energii. Znajdując się na ziemi najlepiej wyłączyć namierzanie i przebiec za jego plecy i tak go wypunktować. Gdy się odwróci znów biegniemy za plecy i walimy, aż skończy się pasek energii. Łatwizna.

Dzik w zbroi (Undead Parish)

Elitarna jednostka w Undead Parish przy Firelink Shrine. Problem polega na tym, że dzik jest w zbroi i szarżuje atakując kłami. Najlepiej podrażnić go strzałą z daleka i gdy zacznie biec schować się we wnękę prowadzącą do pomieszczenia ze szczurami. Dzik powoli zawróci i zacznie powoli wracać na miejsce. W tym momencie trzeba zajść z tyłu i uderzać w jedyne nieopancerzone miejsce przy ogonie. Dzik może kopnąć tylną nogą i odwrócić się, więc wracamy do wnęki i czekamy, aż znowu zacznie wracać na miejsce. początkowe.

Czarny Rycerz i Mag (Undead Parish)

Kolejna elitarna jednostka w pobliżu wejścia do Sen’s Fortress. Na początku nie wiedziałem skąd biorą się magiczne uderzenia, które otrzymywałem walcząc rycerzem. Okazało się, że na piętrze stoi mag. Na szczęście można wywabić go na dół. Nie rozpoczynając walki z rycerzem z tarczą trzeba podejść na pewną odległość, aby stojący na piętrze mag nas zauważył. Wtedy cofamy się i czekamy, aż zejdzie. Zabijając go już się nie odrodzi. Następnie kolej na rycerza.Gość ma maczugę i wielką tarczę, która wyłapuje nasze uderzenia. Najlepiej jest go namierzyć i spokojnie wyczekać moment, aż uderzy maczugą o ziemię. Wtedy kilka ciosów i powtarzamy czynność do śmierci przeciwnika.

BELL GARGOYLE (Undead Parish)

W tym przypadku trzeba walczyć, aż z dwom bossami. Dwa kamienne gargulce to spore wyzwanie, ale na szczęście na początku walczymy tylko z jednym. I trzeba to wykorzystać! Podbiegamy do gargulca i unikając jego ataków atakujemy. Można spróbować odciąć mu ogon, co da nam broń w postaci jakiegoś topora. Jeśli nauczymy się grać unik – atak to przy pojawieniu się drugiego gargulca pierwszy będzie już na wykończeniu. Trzeba skupić się na tym, aby go dobić bo z dwoma będzie ciężko. Po zabiciu jednego drugi będzie pluł ogniem przez dłuższy czas. Staramy się ominąć atak i podbiec do przeciwnika. Później już tylko wykańczamy go.

CAPRA DEMON (Undead Burg)

W tej walce największym problemem jest mała przestrzeń. W ciasnym korytarzy trzeba zmienić się z czymś w rodzaju minotaura i dwoma psami. Wydaje mi się, że przechodząc przez mgłę najlepiej wbiec po schodach. Za nami wbiegną dwa psy, więc można raz, dwa pozbyć się uciążliwych pomagierów. Przy którymś podejściu Capra Demon ustawił się pod schodami i mogłem zastosować atak z góry (tak jak przy pierwszym bossie), co zabrało mu około 1/3 energii. Z reguły kozioł wchodzi po schodach, więc dobrym rozwiązaniem jest wyczekać go i zeskoczyć. Gdy zaskoczy za postacią dość długo zbiera się do dalszej walki i to jest najlepszy moment do zadania kilku ciosów. Tak czy inaczej walka nie powinna sprawić większych problemów jeśli od razy wyeliminuje się psy.

Butcher (Depths)

Elitarna jednostka w Depths. Pojawia się w dwóch lub trzech miejscach. Wielki koleś z tasakiem. Nie radzę blokować ciosów bo blok zabiera dużo staminy i odrzuca postać do tyłu. Gość jest powolny, więc lepiej zajść od tyłu i uderzyć kilka razy w plecy.

Szczur Gigant (Depths)

Wielki szczur jest chyba mini bossem, bo nie ma mgły w przejściu do niego. ubić go można baaardzo łatwo. Rozpalając ognisku w Depths (za korytarzem ze spadającym szlamem) i skręcając w przejście po prawej przez kraty będzie widoczne jego cielsko. Wypada mieć w zapasie trochę strzał i ubić go strzelając pomiędzy kratami.

GAPING DRAGON (Depths)

Jak widać boss do przystojniaków nie należy

Jedna z trudniejszych walk jakie musiałem stoczyć na początku gry. Wszystko wydaje się łatwiejszy, gdy już pozna się jego słabości i zachowania. Ma kilka groźnych ataków, ale wszystko jest do ogarnięcia. Gdy bestia szarżuje najlepiej uskoczyć w bok, nie za daleko, ponieważ po szarży można podbiec i zadać parę ciosów. Więcej ciosów zdać można, gdy uderzy pyskiem (czy tym otwartym czymś z zębami) o ziemię. Wtedy można przywalić nawet kilka razy w głowę co znacznie uszczupli zapas jego energii. Grunt to walczyć cierpliwie i nie starać się od razu go zabić.

CHAOS WITCH QUELAAG (Blighttown)

Bardzo ciekawy i zarazem trudny boss. Plusem jest tutaj dość duża arena, co daje większe możliwości przy opracowywaniu taktyki. Quelaag jest bardzo szybka, więc walka na dystans raczej nie zda egzaminu. Ważne jest, aby poznać jej ataki i wiedzieć jak zareagować w danym momencie. Pająk wypluwa lawę, która przez jakiś czas znajduje się na arenie. Ważna jest tutaj mobilność. Jeśli obok znajdą się dwie – trzy kałuże lawy trzeba uciec w inne miejsce areny, bo tak bardzo łatwo w nie wejść i zginąć. Przyda się tutaj duża tarcza np. Eagle Shield, która mimo, że jest ciężka to potrafi przyjąć kilka ciosów mieczem zadanych przez panią (pół pani) na pająku. Najlepszy moment do ataku jest w momencie, gdy laska głaszcze pająka po głowie. Będzie wtedy pluł lawą. Wtedy podbiegamy i uderzamy z boku lub z tyłu. Gdy jesteśmy blisko co jakiś czas pani przytuli się do pająka, to znak, że pająk wykona bardzo niebezpieczny atak – wybuch. Trzeba wtedy uciekać daleko, bo może zabić jednym uderzeniem! Ja pokonałem ją trzymając się dość blisko z aktywnym namierzaniem celu. Walka trwała coś około 8-10 minut.

To tyle jeśli chodzi o początkowe etapy. Pewnie ten poradnik jest dość chaotyczny, ale pisałem wiele spraw z pamięci. Ważne jest to, że w opisany sposób udało mi się pokonać wymienionych bossów. Mam nadzieję, że komuś pomoże odnaleźć się w brutalnym, bezkompromisowym i jakże wciągającym świecie Dark Souls. Niedługo część druga poradnika!

[AKTUALIZACJA]

Cześć druga 

Część trzecia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.