labirynt kosci

Jedenasta już odsłona serii Sigma Force Jamesa Rollinsa. Możecie u mnie przeczytać recenzje wszystkich książek autora kapitalnie łączącego wierzenia, wątki historyczne i nowoczesną technologię. W dzisiejszej recenzji Labirynt Kości.

Źródło ludzkiej inteligencji

Seria SIGMA Force składa się z:

1. Burza Piaskowa
2. Mapa Trzech Mędrców
3. Czarny Zakon
4. Wirus Judasza
5. Ostatnia Wyrocznia
6. Klucz Zagłady
7. Kolonia Diabła
8. Linia Krwi
9. Oko Boga
10. Szósta Apokalipsa
11. Labirynt Kości
12. Siódma Plaga
13. Diabelska Korona

W chorwackich górach zostaje odkryta ukrywana przez wieki katolicka kaplica skrywająca szczątki neandertalskiej kobiety. Ponadto jaskinia zawiera wiele rysunków przedstawiających bitwy neandertalczyków z olbrzymimi postaciami. Na miejsce zostaje wezwany badający wątki historyczne ksiądz Roland Novak oraz dr. Lena Crandall szukająca odpowiedzi na pytanie o początki ludzkiej inteligencji. Po dotarciu na miejsce badacze padają ofiarami ataku.

W tym samym czasie, w Atlancie bliźniacza siostra Leny, Maria Crandall prowadzi badania nad hybrydą goryla o wyjątkowej inteligencji. Gdy do laboratorium przybywają Monk i Kowalski, by ją przesłuchać także tutaj dochodzi do ataku. W efekcie Maria, goryl Bako oraz Kowalski zostają uprowadzeni, a jednym śladem Monka jest obezwładniona amerykanka chińskiego pochodzenia…

Labirynt Kości, Ewa i… Atlantyda

W Labiryncie Kości Rollins zabiera się na kilka spraw jednocześnie. Punktem wyjścia jest zagadka Wielkiego Skoku, czyli gigantycznego rozwoju ludzkiej inteligencji. Człowiek chodzi po Ziemi od 200 000 lat, a dopiero około 50 000 lat temu zaczął się komunikować, tworzyć narzędzia i sztukę. Czy wybuch ten mógłby być wynikiem krzyżowania się homo neandertalis z innym gatunkiem? Czy znalezione kości niesklasyfikowanej istoty można nazwać Ewą? Dodatkowo zastanowimy się nad sensem prowadzenia badań nad sztucznie poprawianą inteligencją. A wisienką na torcie jest szukanie mitycznej Atlantydy.

Rollins jak zwykle genialnie łączy to wszystko w całość. Każdy z tych wątków wydaje się niezależną od innych zagadką, a autor idealnie to wszystko spasował. Po przeczytaniu wydaje się, że wytłumaczenie wszystkich tych zagadek ma więcej sensu niż wszystkie legendy, przypowieści i mity razem wzięte. Nie chcę nic spoilować, aby nie psuć zabawy, więc napiszę tylko że będziecie bardziej niż zadowoleni.

Dużo strzelania, jak zawsze

Jak przystało na serię Sigma Force nie mogło zabraknąć akcji. Monk i nowy nabytek Sigmy Kimberly podążają śladem porywaczy i muszą poradzić sobie w skorumpowanym Pekinie. Grey i Seichan chronią Lenę i księdza Rolanda, a Kowalski pokazuje nam swoją nową twarz. Tak, Joe Kowalski pomimo swojej aparycji i skłonności do wysadzania wszystkiego tym razem popisuje się wyjątkową inteligencją, empatią i pomysłowością. Tak złożone ekipy dostarczają wielu długich sekwencji akcji, trup ściele się gęsto, a pomysłowości Greya i zaradności Seichan nie powstydziliby się ani Jason Bourne, ani James Bond.

Labirynt Kości to kolejna udana książka z serii Sigma Force. Jasne, jest trochę wtórności, zbyt często akcja potrafi znużyć i staje się przewidywalna. Natomiast cała naukowo-historyczna otoczka robi kapitalne wrażenie i mobilizuje do zgłębiania największych zagadek ludzkości. Polecam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.