zjazd absolwentów

Wstyd się przyznać, ale to moje pierwsze spotkanie z Guillaume Musso. Popularny francuski autor mijał moją biblioteczkę, ale tym razem zainteresowany tematyką postanowiłem skusić się na jego najnowsze dzieło. Zapraszam do zapoznania się z recenzją książki Zjazd Absolwentów.

Riwiera Francuska – zima 1992 roku

W elitarnym międzynarodowym liceum Saint-Exupery’go jedna z najpopularniejszych dziewczyn, dziewiętnastoletnia Vinka Rockwell uwikłana jest w romans ze swoim nauczycielem. Po dramatycznych wydarzeniach Vinka z kochankiem uciekają bez śladu, a cała sprawa odciska wielkie piętno na uczniach i nauczycielach.

Riwiera Francuska – wiosna 2017 roku

Wkręceni | Steve Cavanagh

25 lat po pamiętnej zimie w liceum Saint-Exupery’ego zostaje zorganizowany zjazd absolwentów. Wraz z imprezą zbiega się wielka modernizacja szkolnych obiektów, co jest bardzo złą wiadomością dla obecnych na zjeździe Thomasa i Maxime’a. Thomas to dziś nagradzany, mieszkający w Nowym Jorku pisarz, a Maxime pracuje dla sztabu ubiegającego się o urząd prezydenta Emmanuela Macrona. Niegdyś tę dwójkę łączyła zażyła przyjaźń, ale po zniknięciu Vinki ich drogi się rozeszły. Jednakże teraz wyburzanie starej hali sportowej wyjawi światu skrywaną przez nich tajemnicę.

Prawie jak u Cobena… prawie

Zjazd Absolwentów przez większość książki oferuje narrację pierwszoosobową. Głównym bohaterem i narratorem jest wspomniany wyżej Thomas. Wydarzenia poznajemy, w głównej mierze, z jego perspektywy. Wyjątkiem jest kilka niedługich rozdziałów, gdy do głosu dochodzą inni bohaterowie wyjawiający swoje sekrety. Sekrety – słowo klucz. Książka swoją konstrukcją przypomina dzieła Harlana Cobena, co oczywiście jest w tym przypadku komplementem. Wątek zniknięcia Vinki i jej nauczyciela kilkukrotnie zmienia swój wydźwięk. Na jaw co i rusz wychodzą nowe fakty, a Thomas dowiaduje się rzeczy kompletnie zmieniających jego życie. Praktycznie każdy rozdział niesie za sobą nowe rewelacje prowadzące do zaskakującego finału.

Jednakże diabeł tkwi w szczegółach. Musso nie wykorzystuje narracji pierwszoosobowej z takim efektem, jakiego moglibyśmy się spodziewać. Praktycznie ani razu nie czułem wagi informacji i wpływu jaki wywarła na Thomasie, ani tego co siedzi w jego głowie. Nie udało się przekazać stosownej dawki emocji, jakie targają głównym bohaterem i przy tym nawiązać z nim więzi. Musso nie pozwolił mi się zaprzyjaźnić z Thomasem i dążyć wraz z nim do rozwiązania tajemnicy. Zabrakło tego czegoś, co zachwyca u Cobena.

Zjazd Absolwentów w ostatecznym rozrachunku rozczarowuje. Na papierze ma wszystko- doskonale rozpisaną tajemnicę, nieoczywistych bohaterów i dobre zakończenie. Zabrakło czegoś, co pozwoliłoby czytelnikowi wsiąknąć w tę historię, szukać tropów wraz z Thomasem i emocjonować się kolejnymi odkryciami. Tego po prostu nie ma.

5/10

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Albatros

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.