W niedawnej recenzji pierwszej części piątego sezonu Fear The Walking Dead wylałem swoją frustrację na scenarzystów tej serii. Spin-off hitu AMC zaczął niebezpiecznie zbliżać się do dna, z którego już się nie podniesie. Dziś mam dla was recenzję Fear The Walking Dead Sezon 5B, który obejrzałem, abyście wy nie musieli. Tak, jest aż tak źle.

Pomoc dla wszystkich

Ekipa wylądowała bezpiecznie na prowizorycznym lotnisku przygotowanym przez Wendela i spiknęła się z Loganem, który postanowił pokazać pomóc im znaleźć pole naftowe w zamian za udział w paliwie. Od tego momentu minęło kilka miesięcy. Morgan i reszta wystawili Logana i sprawują całkowitą kontrolę nad polem naftowym. Logan i jego ludzie oczywiście nie odpuszczają, a na horyzoncie znajduje się kompletnie nowa, silna grupa.

1. Fear the Walking Dead Sezon 1
2. F
ear the Walking Dead Sezon 2
3.
Fear the Walking Dead Sezon 3
4.
Fear the Walking Dead Sezon 4 (4A, 4B)
5. Fear the Walking Dead Sezon 5 (5A, 5B)

Zanim jednak dojdziemy do głównego wątku, czeka nas przeprawa przez mnóstwo fillerów. Swoista karawana znacznie się rozrosła, a nasi bohaterowie wreszcie robią to, o czym marzyli – pomagają wszystkim potrzebującym pomocy. Podzieleni na mniejsze grupy nasłuchują radio, dostarczają prowiant, ratują, opatrują i werbują kolejnych ludzi. Tym samym druga część piątego sezonu zamieniła się niemalże w procedural. Wątki pojedynczych ludzi dominują całe odcinki, a do tego są niesamowicie przegadane. Poznajemy panią zamkniętą w domu na polu minowym, kolesia, który kogoś tam poszukuje i przed kimś ucieka, czy rabina Jacoba, który utracił wiarę.

Droga przez mękę

Przez zdecydowaną większość czasu nie dzieje się zupełnie nic. Morgan marudzi, że odsuną się od Grace, Alicia z największego eksterminatora zombie zamieniła się osobę, która nie potrafi poradzić sobie z pojedynczym szwendaczem. John i June sobie romansują, a Dwight przeszedł wielką metamorfozę. Luciana, Daniel oraz Strand zeszli na dalszy plan i praktycznie robią nam za tło. Wszystko to jest tak nudne, tak bezbarwne i tak nieprzemyślane, że naprawdę było mi szkoda aktorów. Jest to naprawdę żenujące widowisko i kompletnie pogrzebany potencjał wypracowany przez poprzednie sezony.

Finał sezonu jest równie bzdurny, jak poprzednie odcinki sezonu. Zbytnio nie spoilując, bohaterowie muszą zewrzeć szyki i postawić się nowym oprawcom. Pełno tutaj fabularnych dziur i iście kretyńskich rozwiązań. Nie wywołuje absolutnie żadnych emocji. No może, poza uczuciem zażenowania, gdy w obliczu zagrożenia ekipa… maluje i dekoruje sobie kościółek.

Żenujące widowisko i najgorszy sezon w historii – tak mogę krótko podsumować cały piąty sezon Fear the Walking Dead. Na szesnaście odcinków da się jako tako oglądać może ze trzy. Głupota goni głupotę, bohaterowie błyszczą inteligencją pantofelka, a sama akcja i charakteryzacja zombie to jedynie sztuka dla sztuki. Omijać szerokim łukiem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.