Dziecko Znikąd

Literacki debiut Christina White, za który otrzymał nagrodę Victorian Premier’s Literary Award 2017 za najlepszy nieopublikowany manuskrypt. Sukces sprawił, że książka trafiła na australijski rynek 26 czerwca 2018 roku. Nieco ponad rok później również my możemy zapoznać się z historią, która przyciągnęła rzesze czytelników. Recenzja książki Dziecko Znikąd.

Dziecko znikąd

W 1990 roku w Manson w amerykańskim stanie Kentucky znika bez śladu dwuletnia dziewczynka. Wszystko wskazywało na porwanie, ale mimo sprawdzenia wielu różnych wersji nigdy nie udało się wyjaśnić co stało się z Sammy Went, a sprawa pozostała nierozwiązana.

Ponad dwadzieścia pięć lat później w Melbourne w Australii zatwardziałą singielkę Kimberly Leamy odwiedza tajemniczy mężczyzna. Gość twierdzi, że ma podstawy podejrzewać, że to właśnie Kim jest zaginioną Sammy Went. Kim, która miała bardzo dobre relację z nieżyjącą już matką nie wyobraża sobie, że mogłaby nie być jej biologiczne córką. Co więcej, potwierdzenie oznaczałoby, że jej mama była porywaczką. Wszystko zmienia się, gdy Kim odkrywa, że na fotografiach z dzieciństwa bardzo przypomina Sammy, a w domu nie posiada żadnych zdjęć sprzed swoich drugich urodzin. Decyduje się ruszyć do Manson w USA, by odkryć prawdę o swoim pochodzeniu.

Manson kiedyś i dziś

Autor korzysta z modnego ostatnimi czasy trendu przedstawiania historii naprzemiennie w dwóch liniach czasowych jednocześnie. Akcję rozgrywającą się w teraźniejszości śledzimy z punktu widzenia Kim. Jest ona narratorem, dzięki czemu wraz z nią możemy przeżywać nowe odkrycia. Emocje towarzyszące dziewczynie łatwo się udzielają również czytelnikowi za co ogromny plus dla autora. Nie łatwo sprawić, aby czytelnik utożsamił się z bohaterką, ale White dał radę nastawiając ten wątek na emocje.

Podróż za prawdą Kim przeplatana jest wydarzeniami z 1990 roku. W każdym z rozdziałów lepiej poznajemy członków rodziny Wentów. Problemy sercowe ojca Sammy, przynależność do swego rodzaju sekty matki dziewczynki czy wysiłki Emmy i Stuarta, aby odnaleźć swoją malutką siostrzyczkę. Ta część książki jest dużo mroczniejsza. Mamy tutaj sporo zwrotów akcji, całkiem sporo brutalnych scen i bardzo zaskakujących rozstrzygnięć.

Finał opowieści świetnie spina ze sobą obie linie czasowe. Zakończenie jest naprawdę zaskakujące i trzymające się kupy. Bałem się, że całość będzie przekombinowana, ale autor świetnie powiązał ze sobą wszystkie wątki i bardzo logicznie wyjaśnił historie zniknięcia Sammy Went.

Nie nazwałbym książki Dziecko Znikąd thrillerem psychologicznym, ale też nie znam gatunku, do którego mógłbym ją jednoznacznie przypisać. Niemniej debiut Christiana White jest bardzo udany i zapewnia 2-3 wieczory pełne emocji i głowienia się nad zagadką. Zdecydowanie polecam!

7/10

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Czarna Owaca

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.