Po kolumbijskiej trylogii Narcos przeniósł się do Meksyku, by przybliżyć nam genezę kartelu zbudowanego przez Felixa Gallardo. Pierwszy sezon nowej serii skupił się na początkach Felixa oraz karierze agenta DEA Kiki Camareny. Co przynosi kontynuacja? Recenzja Narcos: Meksyk 2.

Narcos: Meksyk 2

Historia meksykańskiego kartelu
1. Narcos: Meksyk – recenzja
2. Narcos: Meksyk 2 – recenzja
3. Narcos: Meksyk 3 (2021)

Od zakończenie pierwszej serii minęło trochę czasu. Felix zdołał zjednoczyć większość meksykańskich karteli i tak stworzona Federacja kontroluje praktycznie cały przemyt narkotyków na teren Stanów Zjednoczonych. Rząd USA jednak nie śpi i co raz częściej przechwytuje kolejne partie kokainy, co irytuje dostarczających towar Felixowi Kolumbijczyków z Cali. Tym samym z jednej strony mamy rosnącą władzę Felixa, a z drugiej co raz więcej jednoczących się wrogów.

Wątek Felixa Gallardo poprowadzony jest nieźle, ale zabrakło tutaj większego ładunku emocjonalnego. Zabrakło trochę jego przebiegłości i nieprzewidywalności, którymi magnetyzował w pierwszej serii. Felix sporo czasu spędza gapiąc się na swoich rozmówców i nierzadko to oni kradną poszczególne sceny. Ciekawiej wypada wątek rodziny Arellano i ich bratobójcza rywalizacja z kartelem Sinaloa. Niestety tempa nie dotrzymuje mocno promowany wątek Amado Carrillo Fuentesa (pewnie ze względu na kolejną serię). Tutaj miejscami wieje nudą, do ostatnich odcinków trudno znaleźć jakiekolwiek interesujące wydarzenia. Bardzo mocno wpływa to na odbiór całości.

Gdyby nie Walt…

Działania USA śledzimy z perspektywy Walta Breslina (Scoot McNairy), agenta DEA, który wraz z niewielkim zespołem ma za zadanie wyśledzić i aresztować wszystkich, którzy brali udział w morderstwie Kiki Camareny. Walt nie poznał osobiście Camareny, ale jest w stanie przekroczyć różne granice, by dopaść wszystkich odpowiedzialnych za jego śmierć. Śledztwo i kolejne zatrzymania to najlepsze, co przyniósł drugi sezon. To tutaj mamy największe emocje i najciekawsze wątki. To jak agenci planują aresztować czy przesłuchać dobrze chronionych ludzi Felixa zachwyca pomysłowością i realizacją.

Czy Walt Breslin to postać prawdziwa?

Kiki Camarena, w którego w pierwszej serii wcielił się Michael Pena był postacią historyczną. W drugim sezonie twórcy zdecydowali się na postać fikcyjną. Walt Breslin wzorowany jest na agencie Hectorze Berrellezie, ale zdecydowano się na dość luźną interpretację jego działań. Cały zespół Walta to postaci fikcyjne i nie mają nic wspólnego z dwudziestką ludzi Berrelleza, którzy rozpracowywali kartel.

Narcos: Meksyk 2 to zaledwie niezła kontynuacja. Druga seria walki z meksykańskimi kartelami nie dotrzymuje kroku pierwszej ani żadnej z trzech serii rozgrywających się w Kolumbii. Poszczególne wątki przepełnione są niewiele wnoszącymi motywami i gdyby nie świetnie rozpisane śledztwo DEA trudno byłoby wytrzymać wszystkie dziesięć odcinków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.