Jestem dzieckiem lat 80. dorastającym w latach 90. Była Liga Mistrzów, były Mundiale, ale to NBA elektryzowało osiedlowe rozmowy i kłótnie na temat wyższości jednego zawodnika nad drugim. I chociaż mecze oglądaliśmy głównie w skróconych retransmisjach to każdy śledził każdy krok Michaela Jordana i starał kopiować się jego ruchy. Dziś, po ponad dwudziestu latach możemy wrócić do tamtych chwil dzięki najnowszej produkcji Netfliksa do spółki z ESPN Films pt. Ostatni Taniec. Moja recenzja.

Ostatni Taniec

Recenzja książki Michael Jordan. Życie

Mówimy tutaj o serialu dokumentalnym. Ostatni Taniec rozbiera na czynniki pierwsze ostatni sezon złotej drużyny Chicago Bulls, którą zbudował Phil Jackson. Korzystając z setek godzin archiwalnych nagrań, telewizyjnych wywiadów oraz nagrań samych spotkań twórcy prowadzą nas od burzliwego sezonu przygotowawczego, gdy ważyły się losy Jacksona i Pippena, przez wycieńczające mecze w trakcie sezonu, aż po wielki finał NBA z Utah Jazz. Każdy kto pamięta tamte czasy, a także choć trochę interesował się sportem pamięta jakich emocji dostarczała nam drużyna Byków.

Złote myśli złotych chłopaków ze złotej ery NBA

Same nagrania sezonu 97/98 to jednak nie wszystko. Twórcom serialu udało się namówić byłych zawodników na wywiady, dzięki czemu mamy jeszcze lepszy wgląd w tamte wydarzenia. Prym wiedzie oczywiście Michael Jordan, który nie tylko potwierdza krążące od ponad 30 lat plotki na temat Byków z lat 80. ale też chętnie opowiada o swoich uczuciach i motywacjach, które kierowały nim każdego roku kariery. Nie zabrakło Scottie Pippena, Dennisa Rodmana, Phila Jacksona, Steve’a Kerra, Horace’a Granta oraz gwiazd innych drużyn NBA z Reggiem Millerem na czele.

Różne punkty widzenia sprawdzają się tutaj kapitalnie. Tamten okres wielu zawodników zapamiętało zupełnie inaczej, inaczej też podchodzili do Jordana i inaczej odbierało jego dążenie do perfekcji. Widzimy tutaj masę konfliktów i tę gorszą twarz MJ’a. MJ’a nastawionego na wygrywanie za wszelką cenę, palanta czepiającego i nieustannie gnojącego kolegów z drużyny. Kolegów, którzy mimo trudnych momentów wiedzieli do czego dąży ich lider i znosząc przytyki dawali z siebie wszystko, aby mu dotrzymać kroku i tym samym stworzyć najlepszą drużynę w historii koszykówki.

Ostatni Taniec to kawał historii

Konstrukcja każdego z dziesięciu odcinków wygląda podobnie. Pierwszy i trzeci jego akt poświęcony jest kolejnym wydarzeniom z sezonu 97/98 natomiast akt drugi cofa się do przeszłości. Za każdym razem jest to jakiś motyw przewodni. A to młodość Jordana, a to historia Pippena, Rodmana czy dramatyczne morderstwo ojca Michaela. Są tutaj też niesamowite mecze z pierwszych sezonów mistrzowskich Byków oraz nie widziane wcześniej nagrania zza kulis.

Ale najważniejsza jest koszykówka

Zdecydowanie najjaśniejszym punktem tej niesamowitej produkcji są skróty najważniejszych fragmentów najważniejszym spotkań Chicago Bulls. Ikoniczne akcje Jordana, słynny mecz z grypą, kontuzjowany Pippen i tak dalej. Najważniejsze momenty okraszone są komentarzem osób, które brały udział w tych spotkaniach, zawodników grających pierwsze skrzypce czy autorów najbardziej spektakularnych akcji. Sprawia to, że autentycznie czuć dramatyzm, czuć ciarki i zazdrość wobec kibiców, którzy mogli zobaczyć to na żywo.

Ostatni Taniec to produkcja ze wszech miar wyjątkowa. Serial dokumentalny, który ogląda się z zapartym tchem. Serial porywający wszystkich, nie ważne czy interesują się sportem czy nie. Fantastycznie przygotowany scenariusz, wyjątkowe spojrzenie za kulisy Byków oraz rozkładanie na czynniki pierwsze legendarnych spotkań na szczycie NBA. Nieważne czy masz trzydzieści, czterdzieści, sześćdziesiąt czy dwadzieścia lat… Daj się porwać do Ostatniego Tańca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.