Old Woman Laura

Czas na finałowy rozdział runu Toma Taylora. Tomu, który w polskich księgarniach pojawi się dopiero w przyszłym roku, a już dziś możecie przeczytać czy warto na niego czekać. Recenzja komiksu All-New Wolverine Tom 6: Old Woman Laura.

All-New Wolverine:
1. All-New Wolverine Tom 1: Cztery Siostry
2. All-New Wolverine Tom 2: II Wojna Domowa
3. All-New Wolverine Tom 3: Wróg Publiczny II
4. All-New Wolverine Tom 4: Odporna
5. All-New Wolverine Tom 5: Sieroty X
6. All-New Wolverine Tom 6: Old Woman Laura

Zdecydowałem się zostać przy oryginalnym tytule Old Woman Laura nawiązującym to świetnego Old Man Logan (Staruszek Logan). Nie jestem pewien jak album zatytułuje Egmont, ponieważ Staruszka Laura brzmi troszkę infantylnie i nie bardzo pasuje biorąc pod uwagę wydarzenia tego komiksu. Mniejsza o większość. Album składa się z zeszytów #31-35 runu Toma Taylora, jednakże pomimo faktu, że są to jego finałowe scenariusze nie uświadczymy domknięcia całej historii Laury i Gabby. W zasadzie tylko jeden zeszyt odnosi się bezpośrednio do zakończenia Sierot X, o których pisałem kilka dni temu. Ale po kolei.

Gdzie Laura nie może, tam Deadpool pośle

Polecam recenzję
Conan – Miecz Barbarzyńcy tom 1

Pierwszy zeszyt tego albumu to humorystyczna historia o pochodzeniu Jonathana. Rosomak Gabby uciekł z pewnego laboratorium, na którego ślad trafia dziewczyna. Wiedząc, że Laura nie będzie chciała sprawdzić placówki, Gabby dzwoni do swojego najlepszego kumpla – Deadpoola. Wade gościł już w czwartym tomie, gdzie posłużył jako tzw. comic relief (postać do rozbawiania czytelnika lub widza, jak Osioł w Shreku czy Wiewiór w Epoce Lodowcowej). Tym razem jednak zeszyt spokojnie mógłby znaleźć się w regularnej serii Deadpoola. Jest przezabawny, a dynamika Gabby-Wade to nawet potencjał na oddzielną serię. Aż żal, że to tylko dwadzieścia stron.

W służbie Sierot X

Drugi zeszyt kontynuuje wątek z finału tomu piątego pt. Sieroty X. Laura obiecała członkom rodzin skrzywdzonych przez Mutantów, że wytropi i ukarze osoby odpowiedzialne za tworzenie bezwzględnych maszyn do zabijania, jak ona sama. I w zasadzie tyle mogę powiedzieć o fabule tego zeszytu. Zaczęło się od intrygującej wizycie na pięknej wyspie, a skończyło bardzo szablonowo. Niewykorzystany potencjał.

Old Woman Laura

Kolejne trzy zeszyty opowiadają tytułową historię. Tom Taylor zabiera nas w przyszłość, aczkolwiek nie tak daleką jak w przypadku Staruszka Logana, stąd też moje wahanie jak będzie brzmiał tytuł polskiego wydania. Laura została przywódczynią Madripooru, Gabby pełni rolę superbohaterki z laserowymi szponami, a stanowisko Prezydenta USA przypadło Kamali Khan (Ms. Marvel). Laura dowiaduje się, że jej DNA zaczyna się rozpadać, co oznacza dla niej niechybny wyrok śmierci. Zanim jednak nastąpi nieuniknione postanawia rozprawić się z Doomem, który rządzi Latverią i więzi wielu bohaterów.

Old Woman Laura miało być odpowiedzią na beznadziejną przyszłość, której doświadczył Logan. W rzeczywistości nie jest tak kolorowo. Laurze i Gabby towarzyszą Kapitan Marvel oraz bardzo cybernetyczna Maria Hill. Problem w tym, że zanim na dobre poznamy świat (nie tak odległej) przyszłości i panujący w nim układ sił dochodzi już do finałowej potyczki. Niezbyt pomysłowej i niezbyt widowiskowej. Nie wiem czy to wina doboru złoczyńcy (Doom w serii Taylora wcześniej się nie pojawił) wszystkiego po trochu, ale trudno doszukać się tutaj większych emocji. Nie jest to historia zła, ale na pewno nie będę o niej dłużej pamiętał.

Reasumując All-New Wolverine Tom 6: Old Woman Laura jest zaledwie niezłym. Taylor kończąc swój ran zaproponował coś zupełnie innego niż dotychczas i wyszło znośnie. Kapitalny zeszyt z udziałem Deadpoola, co prawda przyćmiewa całą resztę, ale nie mam poczucia zmarnowanego czasu i pieniędzy. Nie jest źle, mimo że liczyłem na więcej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.