Śmierć Kapitana Ameryki

Nowa pozycja Marvel Classic na polskim rynku. Przed nami trzeci tom historii Kapitana Ameryki prowadzonej przez Eda Brubakera. Recenzja komiksu zatytułowanego Śmierć Kapitana Ameryki.

Kapitan Ameryka według Eda Brubakera
1. Kapitan Ameryka Tom 1: Zimowy Żołnierz
2. Kapitan Ameryka Tom 2: Czerwony Łajdak
3. Śmierć Kapitana Ameryki
4. Kapitan Ameryka Tom 4: Człowiek, który kupił Amerykę
5. Kapitan Ameryka Tom 5: Człowiek bez twarzy
6. Kapitan Ameryka Tom 6: Odrodzenie
7. Proces Kapitana Ameryki. Tom 7
8. Kapitan Ameryka Tom 8: Amerykańscy Marzyciele
9. Kapitan Ameryka Tom 9 (2023)

Podobnie jak w przypadku pierwszych dwóch tomów otrzymaliśmy zbiorcze wydanie zeszytów, które wcześniej mogliśmy znaleźć w różnych albumach. W skład albumu wchodzą zeszyty Captain America #22-30 oraz Winter Soldier: Winter Kills. Zeszyty #22-24 oraz Winter Soldier: Winter Kills wydane były w tie-inie do Wojny Domowej pt. Civil War: Captain America, a #25-30 w tytułowym Śmierć Kapitana Ameryki. Scenariusz do całości napisał Ed Brubaker, a za rysunki odpowiadają Steve Epting, Stefano Gaudiano, Mike Perkins oraz Lee Weeks.

Wojna Domowa: Kapitan Ameryka

Fantastyczny run Eda Brubakera został przerwany przez jedno z największych wydarzeń w historii Marvela – Wojnę Domową. Event, o którym chętnie rozmawiamy po dziś dzień miał wielki wpływ na kształt przyszłych komiksów, ale nie da się ukryć, że zaburzył nieco fantastyczną robotę Brubakera. Postać Kapitana była osią napędową Wojny Domowej, co mocno komplikowało jego solową serię. Pomimo tego scenarzysta postanowił dostosować się do wytycznych wydawnictwa i wpisać swoją historię w największy superbohaterski konflikt.

Moje słowa brzmią jak herezja, ale czytając pierwsze cztery zeszyty zrozumiecie o co mi chodzi. Tie-in do Wojny Domowej rozgrywa się zeszytach #22-24, a całość wieńczy Winter Soldier: Winter Kills. Na dobrą sprawę tylko w jednym z czterech zeszytów bohaterem jest Steve Rogers. I przewrotnie jest on najsłabszy. Dużo ciekawiej wypadają historie rozbitej Shanon Carter oraz nawróconego Bucky’ego, który stara się odpokutować całe zło, którego się nieświadomie dopuścił.

Śmierć Kapitana Ameryki

Główna oś fabularna rozgrywa się w zeszytach #25—30. Sam tytuł jest spoilerem, więc nie ma co ukrywać, że chodzi o śmierć Steve’a Rogersa. Wydarzenie było mocno komentowane nawet w mainstreamowych mediach. Jak do tego doszło? Szczegóły poznacie na kartach tego komiksu. Skupimy się natomiast na tym, jak zostało to przedstawione. U Brubakera najbardziej podziwiam podejście do poszczególnych bohaterów. To jak potrafi ściągnąć na nich niebezpieczeństwo ograniczając do minimum nadprzyrodzone moce czy kosmiczne inwazje.

Jego Kapitan Ameryka to człowiek rozdarty. Rozdarty pomiędzy wartościom o jakie walczył podczas wojny, a przestrzeganiu prawa, które również wywodziło się z tej idei. Mimo swojej zawiłej historii Rogers Brubakera jest postacią bardzo nam bliską i wyjątkowo autentyczną. Scenarzysta robi wiele, abyśmy nie czuli, że mamy do czynienia z superżołnierzem, którego zdolności wyciągną z każdej opresji. Najlepiej podkreśla to sama scena śmierci Kapitana. Bardzo… prosta, o wiele bardziej niż moglibyśmy sobie wyobrazić pożegnanie, nawet jeśli tymczasowe, ikony Marvela.

Sharon, Bucky i Sam

Komiks nie miałby tego wydźwięku, gdyby nie fantastycznie sportretowane postaci towarzyszące. Zarówno Sharon Carter, Bucky Barnes jak i Sam Wilson wnoszą do historii bardzo wiele akcentując własny punkt widzenia. Wiele fragmentów okraszone jest komentarzem kogoś z tej trójki, co tylko dodaje klimatu. Każdy z nich ma własne motywacje, własne cele i własny stosunek do poczynań Steve’a Rogersa. Przyjaciele nie zawsze go rozumieją i muszą podejmować własne decyzje, ze wszystkimi ich konsekwencjami. Oprócz nich swoje trzy grosze wrzucają Tony Stark oraz Czarna Wdowa, ale to wymieniona trójka kradnie show.

Śmierć Kapitana Ameryki, podobnie jak Wojnę Domową, omawiano już wielokrotnie. Jednakże po dziś dzień próżno szukać komiksu, który lepiej sportretowałby postać Steve’a Rogersa. Jeśli nie zdążyliście poznać tej historii to po prostu musicie mieć swój egzemplarz. A jeśli już czytaliście, to musicie wiedzieć, że to wydanie pięknie wygląda na półce!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Śmierć lengendy
Śmierć Kapitana Ameryki

Book Title: ŚMIERĆ KAPITANA AMERYKI

Book Description: Steve Rogers ostro sprzeciwił się próbom kontroli superbohaterów przez amerykański rząd. Teraz przewodzi buntownikom w wojnie domowej, w której pogrążyły się tajne służby i skłócone grupy herosów. Nie wie, że jego odwieczny wróg Red Skull postanowił wykorzystać ten konflikt, by pozbyć się przeciwnika raz na zawsze. Kapitanowi grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jeśli zginie, Ameryka straci swojego największego bohatera, a Bucky Barnes, Sam Wilson, Sharon Carter i inni jego przyjaciele będą musieli poszukać nowej, własnej drogi…

Book Author: Ed Brubaker

Book Format: Hardcover

Publisher - Orgnization: StoryHouse Egmont

Publisher Logo: Egmont

Date published: 3 June 2020

Illustrator: Steve Epting, Stefano Gaudiano, Mike Perkins, Lee Weeks

ISBN: 9788328196735

Number Of Pages: 268

  • FABUŁA - 100%
    100%
  • RYSUNKI - 100%
    100%
  • PRZYSTĘPNOŚĆ - 100%
    100%

Podsumowanie

Śmierć Kapitana Ameryki, podobnie jak Wojnę Domową, omawiano już wielokrotnie. Jednakże po dziś dzień próżno szukać komiksu, który lepiej sportretowałby postać Steve’a Rogersa. Jeśli nie zdążyliście poznać tej historii to po prostu musicie mieć swój egzemplarz. A jeśli już czytaliście, to musicie wiedzieć, że to wydanie pięknie wygląda na półce!

Overall
100%
100%
Poprzedni artykułTydzień w świecie filmów i seriali #12
Następny artykułNETFLIX LIPIEC 2020 | Lista produkcji oryginalnych
Adam Grochocki
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.