Cyberpunk. Odrodzenie

Podczas, gdy CD Projekt RED nieustannie przeciąga premierę swojej niesamowicie wyczekiwanej gry Cyberpunk, w księgarniach pojawiła się książka o skądinąd znajomym tytule. Andrzej Ziemiański zabiera nas na mroczną przygodę w cyberpunkowym (nie związanym z grą) świecie. Recenzja książki Cyberpunk. Odrodzenie.

Cyberpunk. Odrodzenie

W laboratoriach korporacji Reno dochodzi do rzezi. Odpowiadająca za zamordowanie wielu osób Lani Stellar po wszystkim jakby nigdy nic pogawędziła z nieświadomym ochroniarzem po czym rozpłynęła się w powietrzu. Jedyny trop policji prowadzi do Zakazanego Miasta, miejsca, którego stróże prawa nie opuszczają żywi…

Polecam recenzje:

Chór zapomnianych głosów
Echo z Otchłani
Szeptacz

W związku z miejscem przebywania podejrzanej Kapitan Tahira postanawia wtajemniczyć w sprawę emerytowanego policjanta. Malcolm ‘Sheya’ Scotta cierpi na śmiertelną chorobę zwaną marsjańską gorączką, więc bez większego wahania przystaje na propozycje współpracy. W zamian ma mieć zapewniony dostęp do drogich, nieosiągalnych dla emeryta, leków. Towarzyszy mu siedzący na co dzień za biurkiem dżokej Lou Landon, dla którego będzie to pierwsza wizyta w Zakazanym Mieście.

Plan dwójki policjantów opiera się na śledzeniu poczynań siostry bliźniaczki poszukiwanej – Axel Stellar. Axel została postrzelona w głowę, a od śmierci uratowała ją operacja wszczepienia implantu do mózgu. Na prośbę Sheya dziewczynie wszczepiono prototypowy, nigdy nie używany implant bojowy, który swojego gospodarza zmienia w perfekcyjną maszynę do zabijania.

Jest klimat

Fabułę Cyberpunk. Odrodzenie śledzimy naprzemiennie z perspektywy Sheya i Landona oraz Axel i jej obdarzonego Sztuczną Inteligencją implantu o nazwie Kitty Hawk. Policjanci prowadzą śledztwo na związane z masowym morderstwem, a Axel na własną rękę szuka swojej bliźniaczki. Na dobrą sprawę mamy tutaj do czynienia z klasyczną kryminalną historią, a jedynym wyróżnikiem jest jej cyberpunkowa otoczka. Andrzej Ziemiański świetnie wczuł się w ten klimat, jaki możecie kojarzyć chociażby z Łowcy Androidów (Blade Runner) i zdecydowaną większość akcji osadził w futurystycznych slumsach, gdzie jedynym prawem jest prawo silniejszego.

Wszelakie futurystyczne gadżety, z implantem mózgowym na czele, są bardzo zgrabnie wpisane w fabułę i nie robią z niej czystego sci-fi. Praktycznie każdy aspekt związany z przyszłością jest odpowiednio wyważony i przede wszystkim wiarygodny. Gdy bohaterowie rozmawiają o zasadzie działania niewykrywalnego podsłuchu zdawałem sobie sprawę, że coś takiego faktycznie ma sens i na pewno znajdzie zastosowanie w rzeczywistości.

Podobnie wygląda sprawa z każdym pojawiającym się fabule sprzętem, ale należy pamiętać, że to historia jest głównym bohaterem. Ta jest mroczna, brutalna, pełna barwnych postaci i często zaskakuje. Niektórzy bohaterowie są bardzo oryginalni, zdarzają się też szablonowi złole, ale pasują oni do wydarzeń. Przyczepić mógłbym się jedynie samej końcówki. Wszystkie rozstrzygnięcia i wyjaśnienia otrzymujemy na kilku ostatnich stronach, a podano je w telegraficznym skrócie. Trudno zrozumieć skąd ten niepotrzebny pośpiech.

Mocna ósemka!

Kończąc Cyberpunk. Odrodzenie to znakomita książka osadzona w cyberpunkowym świecie przyszłości. To bardzo mocny i brutalny kryminał, który wciąga od pierwszej strony. Jasne, słyszałem zarzuty, że tytuł może być mylący i niektórym sugerować powiązanie z nadchodzącą grą. Pamiętajmy jednak, że „cyberpunk” nie jest nazwą własną CDPR, a odmianą fantastyki. A książka Andrzeja Ziemiańskiego dodaje solidną cegiełkę do tego gatunku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.