Punisher Max Tom 10

Myślałem, że wraz z dziewiątym tomem pożegnaliśmy fantastyczną serię Punisher Max. Zaskakująco jednak Wydawnictwo Egmont zdołało zebrać kolejną paczkę opowieści przeznaczonych dla dorosłych fanów Franka Castle. Po szczegóły zajrzyjcie niżej. Recenzja komiksu Punisher Max Tom 10.

Bogactwo wyboru

W albumie Punisher Max Tom 10 znalazły one-shoty serii Punisher Max: Naked Kill, Get Castle, Butterfly, Happy Ending, Hot Rods of Death, Tiny Ugly World. Ponadto Untold Tales of Punisher Max #1-5, Punisher: Frank Castle Max #75 oraz Punisher Max Annual #1. Autorami scenariuszy są między innymi Nathan Edmondson, Jason Latour, Peter Milligan, Duane Swierczynski. Rysunki sporządzili między innymi Mattego Buffagni, Laurence Campbell, Goran Parlov, Dalibor Talajić.

One-shoty

Seria PUNISHER MAX:

1. Punisher Max Tom 1
2. Punisher Max Tom 2
3. Punisher Max Tom 3
4. Punisher Max Tom 4
5. Punisher Max Tom 5
6. Punisher Max Tom 6
7. Punisher Max Tom 7
8. Punisher Max Tom 8
9. Punisher Max Tom 9
10. Punisher Max Tom 10

Historie składające się z pojedynczych zeszytów muszą być zwięzłe i przede wszystkim wychodzić poza utarte ramy. W Punisher Max Tom 10 uwielbiam zeszyt, w którym to typowy zdradzający żonę księgowy o imieniu Joe wybiera się na zmysłowy masaż do tytułowego klubu Happy Ending. Na miejscu wpada w ogień krzyżowy gangusów i pomaga uciec niepozornej dziewczynie, którą ścigają przestępcy, a która miała zapewnić Josephowi chwile uniesień. W tej historii Punisher jest zaledwie tłem, a wszystko co najlepsze rozgrywa się pomiędzy tą dwójką. W Butterfly Punisher pojawia się tylko dwa razy, łącznie w 4 kadrach. I to wystarczy by chłonąć znakomicie napisaną opowieść. Analogicznie Frank robi za tło w Tiny Ugly World. Wydarzenia obserwujemy z perspektywy dziwnego sąsiada mieszkania, w którym Frank rozwalił kilku handlarzy narkotyków.

W Naked Kill z kolei Punisher bez jakiejkolwiek broni z pomocą pomniejszego przestępcy musi dostać się na ósme piętro wieżowca, gdzie kręcone są brutalne filmy porno z udziałem uprowadzonych młodych kobiet. Również zeszyt Punisher: Frank Castle Max #75 zaskakuje oryginalnością. Pięć, krótkich historii napisanych przez różnych scenarzystów i narysowanych przez różnych rysowników hołdującym zupełnie różnym stylom znakomicie uzupełnia stawkę. Od całości odstają jedynie zeszyty Hot Rods of Death, Get Castle. Są one miałkie, proste i wypadają bardzo blado przy mocnej konkurencji.

Untold Tales of Punisher Max

W albumie Punisher Max Tom 10 znalazło się pięć zeszytów wydanych pod tytułem Untold Tales of Punisher Max. Jak możecie się spodziewać każdy z tych zeszytów to również autonomiczna historia od różnych scenarzystów i różnych rysowników. Znalazły się tutaj Jimmy Collision, Where the Devil Don’t Stay, The Ribbon, Manhunt oraz A little about Revenge. Za scenariusze opowiadają Jason Starr, Jason Latour, Megan Abbott, Nathan Edmondson, Skottie Young.

Bohater pierwszego zeszytu Jimmy przez masę złych decyzji schodzi na złą drogę i stopniowo stacza się na samo dno. Czy opamięta się zanim spotka go ręka sprawiedliwości Punishera? W drugim akcie Punisher został pobity i uwięziony przez grupę rednecków. Część trzecia opowiada o gościu zauroczonym piękną kobietą z charakterystyczną wstążką we włosach. Manhunt idzie w inną stronę, ponieważ Punisher rusza śladem uprowadzonych chińskich dziewczynek. Ostatni akt opowiada o chłopcu, który szuka zemsty za zamordowanie ojca.

Zawartość Untold Tales of Punisher Max idealnie uzupełnia album Punisher Max Tom 10. Nie każda z historii porywa i z miejsca fascynuje, ale każda oferuje zupełnie inne podejście do tematu Punishera. I to trzeba docenić, bowiem formuła zapoczątkowana przez Ennisa, a potem świetnie podsumowana przez Aarona nie potrzebuje kontynuacji.

Punisher Max Tom 10 – podsumowanie

Nie jestem fanem one-shotów. Zdecydowanie wolę dłuższe historie, budowane napięcie i wielowątkową fabułę. Jednak w przypadku Punisher Max Tom 10 pomysł z zaserwowaniem wielu różnych opowieści ze świata Punishera okazał się strzałem w dziesiątkę. Wielu scenarzystów i różne ich spojrzenie na postać Franka Castle gwarantuje kilka wyjątkowych momentów. Poziom zeszytów nie zawsze jest równie wysoki, ale ilość tych naprawdę dobrych mocno przeważa szalę!

Komiks pochodzi z prywatnej kolekcji

Punisher MAX Tom 10

76,67 zł
7.7

FABUŁA

8.0/10

RYSUNKI

7.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

8.0/10
Poprzedni artykułZapowiedź | Przyjaciele: Spotkanie po latach | 27 maja w HBO GO!
Następny artykułETERNALS | Zwiastun #1
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię