W zeszłym roku byłem zachwycony informacją o powrocie Władców Wszechświata po prawie 35 latach(!). A trzymający nad wszystkim pieczę Kevin Smith i niesamowita obsada głosowa tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto czekać. Tylko czy nie zostałem zaślepiony nostalgią? Recenzja serialu Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1.

Nie taki znowu wielki fan

Seria Kevina Smitha
1. Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1
2. Władcy Wszechświata: Objawienie Część 2 (2021/2022)

Przyznaję bez bicia. Choć uwielbiałem He-Mana i wiele lat bawiłem się kupionymi w Pewexie figurkami Mattel to nie mogę nazwać się wielkim fanem tego świata. Byłem po prostu zbyt młody, by zrozumieć fabularne zagwozdki, czym dokładnie jest Posępny Czerep, a toporny lektor tego nijak nie ułatwiał. Tym samym wobec nowo powstałej kontynuacji zatytułowanej Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1 miałem niezbyt wygórowane oczekiwania: szacunek do materiału źródłowego i szczypta szaleństwa Kevina Smitha.

Na Potęgę Posępnego Czerepu…

Na potrzeby recenzji muszę niestety zaspoilować pierwszy odcinek animacji Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1. Podczas toczącej się wielkiej bitwy o zamek Posępnego Czerepu He-Man wraz ze Szkieletorem… giną po wybuchu bardzo potężnej magii. Pozbawiona swojego czempiona Eternia pogrąża się w chaosie, co odbija się na rodzinie królewskiej, która tracąc He-Mana straciła Księcia Adama. I w ten sposób przeskakujemy o jakiś czas do przodu, a główną bohaterką staje się Teela. Córka Duncana i jedynaktóra nie wiedziała, że Adam jest w rzeczywistości potężnym He-Manem.

Teela

Jak wspomniałem to Teela gra pierwsze skrzypce w Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1. Teela wraz z nową towarzyszką zbiera drużynę dawnych towarzyszy, by wykuć zniszczony Miecz Mocy i uratować ginącą w Eternii Magię. Po drodze spotykają znanych bohaterów, a częściej wielu znanych wrogów. Znacznie rozwinięto postać Evil-Lyn, którą poznajemy z zupełnie innej strony. To naprawdę świetny ruch. Pojawiają się też mniej znani przeciwnicy, a nawet złole, którzy nie załapali się do oryginalnej serii chociaż ich projekty zostały ówcześnie przygotowane.

Sama fabuła Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1 nie jest przesadnie porywcza. Twórcy kreatynie wykorzystując stworzone przez Mattel uniwersum serwują pełną poświęceń i heroizmu walkę o przyszłość świata. Bohaterowie zmuszeni są do podejmowania bardzo trudnych, niejednoznacznych decyzji. Będziecie też świadkami wielu poświęceń, w tym takich, które wstrząsną widzami i wieloletnimi fanami marki. Wszystko to idealnie spina pełen dramaturgii finał niedługiej pierwszej serii. Byłem w absolutnym szoku, jak się to zakończyło i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

Gwiazdorska obsada

Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1 kładzie bardzo duży nacisk na ukazanie metamorfozy znanych nam bohaterów. Twórcy zdecydowali się na angaż prawdziwych gwiazd, by produkcja robiła jak największe wrażenie. Zobaczcie. Chris Wood / He-Man, Lena Headey / Evil-Lyn, Mark Hamill / Szkieletor, Sarah Michelle Gellar / Teela, Liam Cunningham / Man-At-Arms, Griffin Newman / Orko, Alicia Silverstone / Królowa, Kevin Conroy, / Mer-Man, Justin Long / Roboto, Jason Mewes / Stinkor.

Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1 – podsumowanie

Tego się nie spodziewałem. Władcy Wszechświata: Objawienie Część 1 okazał się bardzo emocjonalnym serialem z szacunkiem traktującym dziedzictwo serii. Jasne, najwięksi fani już nienawidzą tej serii, ale ja do nich nie należę, więc bawiłem się doskonale i naprawdę czekam na więcej.

Serial obejrzycie na PLATFORMIE NETFLIX

Poprzedni artykułOSZUSTKA | Janelle Brown | Wydawnictwo Agora
Następny artykułDEADPOOL TOM 1: NAJEMNIKA ŚMIERĆ NIE TYKA | Skottie Young | Marvel
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię