Limitowany serial hiszpańskiej telewizji za sprawą Netflixa stał się światowym fenomenem. I choć scenariusz często razi głupotami, serial oglądają miliony na całym świecie. W piątek 3 września zadebiutowała pierwsza część finałowego sezonu. A to moja recenzja. Dom z Papieru Część 5A.

Podzielony sezon

1. Dom z Papieru Część 1
2. Dom z Papieru Część 2
3. Dom z Papieru Część 3
4. Dom z Papieru Część 4
5. Dom z Papieru Część 5A
6. Dom z Papieru Część 5B

Od jakiegoś czasu Netflix testuje niestandardowe rozwiązania w przypadku swoich flagowych produkcji. Sezony są dzielone na części, które debiutują w kilkumiesięcznych odstępach. Nie wiem na ile jest to spowodowane pandemicznymi utrudnieniami, a na ile sposób na utrzymanie subskrybentów. Skłaniam się jednak ku drugiej opcji, ponieważ już przy zapowiedzi finałowego sezonu Ozark pojawiła się informacja, że zostanie on podzielony na dwie części.  Musicie, więc pamiętać, że Dom z Papieru Część 5A to pierwsza część finałowego sezonu, który dokończony zostanie 3 grudnia.

To jest wojna!

Dom z Papieru Część 5A rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyła się część 4. Profesor został namierzony i obezwładniony przez ciężarną Alicię Sierrę przez co stracił kontrolę nad tym, co dzieje się w banku. A dzieje się bardzo dużo. Działająca po omacku grupa pała rządzą zemsty za śmierć Nairobi, a pojawienie się w środku Lizbony (Raquell Murillo) jeszcze bardziej komplikuje łańcuch dowodzenia przy realizacji planu. Tymczasem w namiocie dowodzenia Tamayo postanawia wezwać wojsko, którego zadaniem będzie wkroczenie i zabicie wszystkich członków gangu. Bez względu na koszty i życie cywili.

Bez planu

Dom z Papieru Część 5A podobnie jak poprzednia część skupia się na akcji. Ekipa Profesora (jak również sam Profesor) tym razem mocno się przeliczyła. Nie wszystkie zmienne zostały wzięte pod uwagę, więc cały misterny plan legł w gruzach. I gdy wydawało się, że wszystko jest jedynie zasłoną dymną, to śmierć Nairobi potwierdziła najgorsze. Gang zdany jest na siebie i kompletnie nie jest przygotowany na to, co nadchodzi.

Na bakier z logiką

Oglądając Dom z Papieru Część 5A w oczy kłują fabularne dziury i bzdury. Jak zawsze zresztą. Nie można uciec od wrażenia, że największe kłopoty ekipa ściąga na siebie sama. Przez gapiostwo, przez kretyńskie decyzje, przez czyjeś ego. Rozsądny włamywacz nie zostawi pod nosem zakładników całego arsenału broni automatycznej, nie? A jednak! Naprawienie tego ‘lekkiego’ niedopatrzenia zajmuje praktycznie cały odcinek. A w nim, uwaga, główną rolę odgrywa najbardziej niepotrzebna postać serialu – Arturo. A wisienką na torcie są uczuciowe wyznania Manili podczas walki o przetrwanie na celowniku snajperów… Zupełnie niepotrzebne bzdury.

Po co te retrospekcje?

Najbardziej męczącym elementem sezonu są retrospekcje. Standardowo powraca Berlin, tym razem pracujący ze swoim synem. Do tego, a jakże, Moskwa i Nairobi. Każdy, kto pożegnał się z serialem zalicza mniejszy bądź większy powrót, który absolutnie nic nie wnosi. Tak samo blado wypadają nowe postaci, które miały namieszać. Oprócz dowódcy maksymalnie przerysowanego oddziału komandosów żadne z nich nie ma faktycznego wpływu na fabułę.

Ale, kurczę, to naprawdę wciąga

Głupoty biją po oczach niczym dyspozycja Krychowiaka w reprezentacji. Mimo to trudno bezrefleksyjnie porzucić serial. Dom z Papieru Część 5 stawia na akcję i nieustanne napięcie. Co chwilę dochodzi tutaj do wielkiej strzelaniny, pojawiają się też ofiary po stronie wojska i policji. Każdy odcinek napakowany jest wybuchami, a w tle ciągle słychać terkotanie karabinów maszynowych. Pięć odcinków pierwszej części finałowego sezonu mija bardzo szybko. Na pochwałę zasługuje też bardzo odważny i niespodziewany odcinek finałowy (półfinałowy?) tej części. Alex Pina mocno zaskoczył i wstrząsnął całymi podstawami swojego serialu. Za to zdecydowany plus!

Dom z Papieru Część 5A – podsumowanie

Wraz z każdym sezonem poziom serialu spada. Dom z Papieru Część 5A niestety podtrzymuje ten trend. Całe szczęście wszystko zmierza do nieuchronnego końca, a Alex Pina nie boi się zaryzykować i zaszokować fanów. Jeśli dodarliście do piątej części to zapewne i dokończycie serial. Jeśli jednak zastanawiacie się czy zaczynać przygodę z Domem z Papieru to sprawdźcie po prostu pierwsze dwa sezony stanowiące zamkniętą całość.

Poprzedni artykułX-TERMINACJA | Ed Brisson | Marvel Fresh
Następny artykułMORTAL KOMBAT | Recenzja wydania BluRay
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię