Czwarta faza filmów Kinowego Uniwersum Marvela nabiera rozpędu. Czarna Wdowa była rozgrzewką, a Shang-Chi na dobre rozpoczął nową erę. W piątek na ekranach kin zadebiutowała produkcja, której jednocześnie się obawiałem i mocno wyczekiwałem. Jak wyszło? Recenzja filmu Eternals.

Dubbing, czyli – 10 do frajdy

Muszę zacząć od narzekania. Niestety moje kino otrzymało jedynie kopię filmu Eternals z dubbingiem. Zarówno na pokazy 2D, jak i 3D. Nie miałem możliwości obejrzenia tej produkcji z napisami. Pech chciał, że jestem osobą akceptującą dubbing jedynie w filmach animowanych, gdzie aktorzy mogą przerysować swoje role, mogą modulować głos i bawić się swoją rolą. W filmach tej możliwości nie ma, bowiem oprócz dostosowania kwestii idealnie pod ruch warg danego aktora, trzeba również dobrać odpowiedni tembr głosu w zależności od sytuacji. Filmy i seriale oglądam tylko w oryginalne z napisami. To samo tyczy się również gier. Niezależnie czy dana produkcja jest po angielsku, niemiecku, hiszpańsku czy japońsku. Zawsze odpalam oryginalną ścieżkę dźwiękową.

Dlatego też bardzo ciężko oglądało mi się Eternals. Zdaję sobie sprawę, że aktorzy podkładający głos w polskiej wersji robili co mogli, ale dla mnie to po prostu profanacja. Tym bardziej, że Chloe Zao miała przed kamerą kapitalnie dobraną obsadę. Mnóstwo ciekawych, charakterystycznych aktorów, których bez problemu można rozpoznać po głosie. Dubbing nam to odbiera. Z całej sytuacji plusem jest jedynie fakt, że nie mogę doczekać się wydania BluRay, by obejrzeć raz jeszcze. Co ciekawe dystrybutor zdecydował się nie tłumaczyć nazwy tej rasy, więc w filmie bohaterowie nazywają siebie Eternals i bez ogródek odmieniają to przez wszystkie przypadki (Eternalsi, jestem Eternalsem itp.). Trudno powiedzieć czemu nie nazwano ich Przedwiecznymi, biorąc pod uwagę tłumaczenie innych bohaterów. Mamy przecież takich Strażników Galaktyki… Dobra, to już ostatnie narzekanie!

Postaci

Eternals oprócz nieśmiertelności posiadają również szereg nadzwyczajnych zdolności. Każde z nich posiada unikalne umiejętności, którymi uzupełnia zdolności pozostałych.

  • Ajak – przywódczyni Przedwiecznych, jako jedyna zdolna komunikować się z Celestianami. Posiada zdolność regeneracji ran swoich i innych członków grupy
  • Sersi – zdolność transmutacji materii (np. zamiana kamienia w wodę)
  • Ikaris – prawa ręka Ajak. Potrafi latać i ranić wrogów promieniem energetycznym z oczu
  • Druig – potrafi kontrolować umysły
  • Thena – wielka wojowniczka, która potrafi tworzyć broń z czystej energii
  • Kingo – promienie energetyczne z dłoni
  • Makkari – ponaddźwiękowa szybkość
  • Phastos – genialny twórca maszyn i narzędzi
  • Sprite – tworzenie iluzji
  • Gilgamesh – wielka siłą i nadzwyczajna wytrzymałość

Eternals

Przejdźmy do filmu. Akcja Eternals rozgrywa się kilka miesięcy po potyczce z Thanosem w Avengers: Koniec Gry. Film opowiada o 10-osobowej grupie humanoidalnych bytów stworzonych przez Celestian kilka tysięcy lat temu. Zadaniem Eternalsów była od zawsze ochrona Ziemi przed Dewiantami, stworami żerującymi na ludzkości. Każdy z Przedwiecznych posiada unikalne moce, a zdolnościami dorównuje, a najczęściej przewyższa największych ziemskich bohaterów. Dlaczego, więc tak potężne istoty nie wsparły ludzkości w największych wojnach i przede wszystkim w potyczce z Thanosem? Odpowiedź jest prozaiczna. Eternals żyją by służyć Celesitianinowy o imieniu Arishem, a ten zabronił im interweniować w jakikolwiek aspekt ludzkiego życia o ile nie dotyczy on Dewiantów.

Kilkaset lat temu Eternals pokonali wszystkich Dewiantów i rozproszyli się po świecie w oczekiwaniu na kolejne wezwanie Ariszema. Na okazję przyszło czekać im ponad 500 lat. Gdy we współczesnym Londynie dochodzi do ataku znacznie silniejszych i inteligentniejszych Dewiantów czas znów zebrać całą rodzinę. Tym bardziej, że nowi Dewianci za cel obrali sobie Przedwiecznych…

Chloe Zao dokonała niemożliwego

Jestem w szoku, jak dobrym filmem jest Eternals. Reżyserka Chloe Zao w ciągu 140 minut musiała odpowiednio przedstawić i rozwinąć aż 10 nieznanych dotychczas postaci (nieznanych w MCU, rzecz jasna). I jej się to udaje! Duża w tym zasługa wielu retrospekcji w pierwszej połowie filmu. Zamiast opowiadać o mocach poszczególnych Przedwiecznych, kilkukrotnie przeskakujemy do ważnych momentów w dziejach ludzkości, w które wpisano rzeczone postaci. Postaci, które następnie stały się podwaliną mitów (np. Ikaris, Thena) i legend z całego globu. Dzięki temu widz odnosi wrażenie, jakby wiedział o nich bardzo dużo, jakbyśmy mieli do czynienia z sequelem albo produkcją pokroku Avengers.

Eternals błyszczy też fabularnie. Widziałem wiele negatywnych recenzji, ale kompletnie ich nie rozumiem. Film nie pozostawia niedosytu. Jest kompletny na każdej płaszczyźnie, w odróżnieniu do wielu produkcji Kinowego Uniwersum Marvela. Fabuła nie jest w żadnym stopniu przewidywalna i potrafi mocno wstrząsnąć uniwersum. Wielki plus za nieoczywiste i świetnie zrealizowane zwroty akcji. Sprawiają one, że film szokuje, zachwyca i intryguje. Ostatni raz tego typu rozwiązania mieliśmy chyba w Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz. Produkcja nie jest przy tym przeładowana akcją. Oprócz rozbuchanego finału reszta skupia się na budowaniu postaci, a akcja jest tylko miłym dodatkiem.

Eternals – podsumowanie

Zdecydowanie topka Marvela. Eternals zdecydowanie przewyższa moje oczekiwania i dostarcza znakomitej rozrywki. Warto wspomnieć, że film jest też idealny dla osób nie znających MCU, ponieważ to całkowicie autonomiczna produkcja. Odwołania do Kinowego Uniwersum Marvela mamy głównie w żartach i scenach po napisach (dwóch!). Wybierajcie się do kina i oglądajcie, bo warto!

PS. Omijajcie dubbing szerokim łukiem!

Poprzedni artykułCRUELLA | Recenzja filmu | Wydanie BluRay
Następny artykułSPIDER-MAN. HISTORIA ŻYCIA | Chip Zdarsky | Recenzja komiksu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię