Serial Fear the Walking Dead miał swoje momenty, gdy oglądało się go lepiej niż główną serię. Wraz z piątym sezonem wszystko się rozpadło, a w całej szóstej serii można wyróżnić jeden dobry odcinek. No, na siłę może i dwa. Niemniej zamiast zapomnieć o tym tworze postanowiliśmy obejrzeć pierwszą połowę siódmej już serii. Co z tego wyszło? Recenzja serialu Fear the Walking Dead Sezon 7A.

Po atomówkach

1. Fear the Walking Dead Sezon 1
2. F
ear the Walking Dead Sezon 2
3. 
Fear the Walking Dead Sezon 3
4. 
Fear the Walking Dead Sezon 4 (4A4B)
5. Fear the Walking Dead Sezon 5 (5A5B)
6. Fear the Walking Dead Sezon 6
7. Fear the Walking Dead Sezon 7A
8. Fear the Walking Dead Sezon 7B (kwiecień 2022)

Standardowo już siódmy sezon został podzielony na dwie ośmioodcinkowe serie. Pierwsza z nich dobiegła końca, drugą obejrzymy gdzieś w pierwszej połowie 2022 roku. No dobra, sprawdziłem – rozpocznie się 17 kwietnia 2022. Jednak, żeby zasiąść przed telewizorem i przez kolejne osiem tygodni śledzić losy bohaterów twórcy muszą nas do siebie przekonać ciekawym pomysłem po cliffhangerze kończącym serię szóstą. A z tym jest właśnie problem. Ale po kolei.

W finale szóstego sezonu Teddy i jego wyznawcy odpalili kilka głowic atomowych, które uderzyły w kilka miejsc. Nasi bohaterowie, choć rozrzuceni po wielu miejscach jakimś cudem znaleźli schronienie. Po roku, gdy opad radioaktywny pozwala na poruszanie się po powierzchni w naprędce stworzonych strojach zaczęli zapuszczać się co raz dalej, a ich losy stopniowo się krzyżować. A musicie wiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do… Stranda.

Wódz Strand

Victor Strand to postać o tylu twarzach, że nawet sam Grey z serii książek E.L. James mógłby mu pozazdrościć. W trakcie serialu przeszedł wiele transformacji. Od cwaniaczka, poprzez pozbawionego empatii samoluba, wiernego przyjaciela, godnego zaufania towarzysza aż po bezwzględnego dyktatora. Tak, w Fear the Walking Dead Sezon 7A Strand postanowił zbudować komunę, w której miejsce znajdą tylko osoby spełniające jego wyśrubowane kryteria. Zbudował wokół siebie armię wiernych żołnierzy ślepo wypełniających jego polecenia i zachcianki. Wiecie ten typ – masz moją przyjaźń i schronienie, ale jak namalujesz mnie inaczej niż oczekiwałem to rzucę do na pożarcie zombie. Do tego zaczyna się ubierać jak stereotypowy watażka, jakiejś grupy najemników. Wszystko co robi drażni brakiem sensu u logiki, a do tego męczy pseudofilozoficznymi bzdurami, gdy tylko zabiera głos. Jestem w szoku, że tak bardzo spartolili tę postać.

Reszta po staremu

Osiem odcinków składających się na Fear the Walking Dead Sezon 7A hołduje zasadzie wprowadzonej kilka lat temu przez główną serię. Na każdy odcinek pchający fabułę do przodu mamy 2-3 odcinki będące zapychaczami. W każdym z nich fabuła skupia się na innej parze bohaterów. Raz Morgan i Grace, innym razem June i stary Dorie, potem Dwight i Sherry i jeszcze ludzie, których imion zapomniałem. Masa pojedynczych, NIC nie wnoszących, wątków. Bardzo, ale to bardzo rozczarowujące. Całość prowadzi nas do finału ustawiającego wydarzenia w sezonie 7B. W drugiej części sezonu wszystko kręcić będzie się wokół konfliktu Alicii ze Strandem, ale nie oczekuję, że cokolwiek z tego wyniknie.

Fear the Walking Dead Sezon 7A – podsumowanie

Tak źle chyba jeszcze nie było. Fear the Walking Dead Sezon 7A to pełen fillerów sezon, o którym powinniśmy jak najszybciej zapomnieć. Nic tu nie gra, większość wydarzeń absolutnie nie ma sensu, a zachowanie bohaterów nieustannie razi gigantyczną głupotą. Bardzo, ale to bardzo słaba seria.

Poprzedni artykułSUPERMAN TOM 4: MITOLOGICZNOŚĆ | Brian Michael Bendis | Komiks DC
Następny artykułTED LASSO | Sezon 2 | Recenzja serialu AppleTV
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię