Fantastyczna Czwórka Tom 1

Szczerze? Komiks zamówiłem zupełnie w ciemno. Do tego stopnia, że myślałem, że jest to zapoczątkowany w 2018 roku run Dana Slotta z Marvel Fresh. Komiksy przyszły w większej paczce, otwieram i… szok. Okazało się, że mam do czynienia z runem Jonathana Hickmana z lat 2009-2011. I w ten sposób przedstawiam wam recenzję komiksu Fantastyczna Czwórka Tom 1.

Pierwsza rodzina Marvela z biegiem lat stopniowo traciła na swoim znaczeniu dla uniwersum. Po starcie Kinowego Uniwersum Marvela prawa do marki zostały w FOX, więc Dom Pomysłów na kilka lat kompletnie porzucił ich przygody. Zarówno run Matta Fractiona (2012), jak i Jamesa Robinsona (2014) nie zrobiły wielkiego szumu. Jak wspomniałem wyżej Fantastyczna Czwórka wróciła do łask w 2018 roku, gdy Disney za 75 miliardów dolarów zakupił FOXa wraz z całym jego portfolio. Dwa lata temu zapowiedziano nawet film należący do MCU, ale troszkę na niego jeszcze poczekamy. To tak na marginesie.

Technikalia

Fantastyczna Czwórka Tom 1 została wydana w twardej oprawie jako zbiorcze wydanie zawierające zarówno event Dark Reign jak i 9 zeszytów klasycznej serii. Znalazły się tutaj Dark Reign: Fantastic Four #1-5, Dark Reign: The Cabal #1 oraz Fantastic Four #570-578. Scenariusz napisał Jonathan Hickman. Rysunki stworzyli Sean Chen, Dale Eaglesham, Neil Edwards i Adi Granov.

Dark Reign, czyli Mroczne Rządy Osborna

Akcja Dark Reign rozgrywa się po Wojnie Domowej i Tajnej Inwazji. Za dopuszczenie do inwazji Skrulli wina spadła na ówczesnego dyrektora S.H.I.E.L.D. Tony’ego Starka. Stanowisko przejął Norman Osborn, który przekształcił organizację w H.A.M.M.E.R. wypełniającą każde jego polecenie. I to właśnie punkt wyjścia komiksu Fantastyczna Czwórka Tom 1 i jednocześnie otwarcie uwielbianego przez fanów runu Jonathana Hickmana.

Most

Fantastyczna Czwórka Jonathana Hickmana
1. Fantastyczna Czwórka Tom 1
2. Fantastyczna Czwórka Tom 2 (listopad 2022)
3. Fantastyczna Czwórka Tom 3

Akcja komiksu rozpoczyna się w momencie, gdy Norman Osborn wraz ze swoją świtą wkracza do Baxter Building, by podporządkować sobie Reeda Richardsa. Reed czuje się winny dopuszczenia najpierw do Wojny Domowej, a następnie do inwazji Skrulli. Z tego też powodu szuka sposoby na „naprawę wszystkiego”. Pomóc ma urządzenie zwane Mostem. W zamierzeniach maszyna pozwala mu na podglądanie historii z niezliczonych Ziem. I choć spełnia to zadanie to ma poważne skutki uboczne. Sue, Johnny i Ben zostają „wciągnięci” i skaczą po różnych erach różnych światów i na własnej skórze doświadczają tamtych wydarzeń. Tymczasem dzieciaki Val i Franklin muszą ochronić budynek Baxtera przed Osbornem, Venomem (Gargan) i resztą H.A.M.M.E.R.

Ależ to jest dobre! Główny wątek skupiający się na Reedzie może nie porywa, ale wszystko inne wypada doskonale. Dzieciaki są świetne, ale to przygody Sue, Johnny’ego i Bena robią robotę. Skaczą po światach, są XVII-wiecznymi piratami, szaleją na Dzikim Zachodzie czy odwiedzają świat Ultrona. Co prawda humor, a w szczególności żarty Bena / Thinga, trąci myszką, ale to mała cena biorąc pod uwagę świetną zabawę. Samo zakończenie tej historii w bardzo dobrym stylu otwiera run Hickmana, ale o tym w kolejnym akapicie.

Rozwiązać wszystko

Reed Richards mimo obietnic złożonych Sue nie zniszczył Mostu, co prowadzi do kolejnych komplikacji. Oto bowiem z Mostu korzystają… inne warianty Reeda Richardsa. Każdy z nich poświecił swoje prywatne życie, by wspólnie ze swoimi innymi wersjami pracować nad sposobami ratowania światów przed wszelkimi zagrożeniami…

Historia Fantastyczna Czwórka Tom 1 zawarta na łamach zeszytów #570-#578 nie jest ciągłym opowiadaniem. Mamy tutaj mnóstwo mniejszych lub większych wątków pokazujących próby Reeda Richardsa rozwiązania wszystkiego. Mamy, więc starcie z Celestianami (a jak!), Rękawice Nieskończoności (w liczbie mnogiej!), Molemana, podziemne miasta, podziemne morze i rozumnymi istotami czy spotkanie z nieznanymi dotąd Inhumans. A do tego jeszcze armia Anihilusa, Blaastar, wizyta z przyszłości i… urodziny Franklina ze Spider-Manem w roli gwiazdy wieczoru.

I co? I fantastycznie! Hickman pisze scenariusze albumu Fantastyczna Czwórka Tom 1 z wielką lekkością, a czyta się to bardzo przyjemnie. Niektóre krótkie opowiadania są dość prostolinijne, ale nadrabiają klimatem i fajnie napisanymi dialogami. Dobrym pomysłem było skupienie się na Richardsie. Obserwowanie jak Mr. Fantastic zatraca się w pracy, zaniedbuje rodzinę i podejmuje często samolubne obarczone dużymi kosztami decyzje robi robotę. Cena geniuszu jest bardzo wysoka, co na każdym kroku udowadnia scenarzysta. Poszczególne wątki biorą na warsztat przeróżne dylematy. Zarówno moralne jak i naukowe. Sprawia to, że mimo żarcików i głupiutkich wątków fabuła jest skierowana do nieco starszego grona odbiorców i za to bardzo szanuję Hickmana.

Fantastyczna Czwórka Tom 1 – podsumowanie

Powtarzam się do znudzenia, ale trudno tego nie robić. Komiksy z minionej ery Marvela mają w sobie tę trudną do uchwycenia magię, która przyciąga jak magnes. Fantastyczna Czwórka Tom 1 pod płaszczykiem zestawu kolorowych opowiastek przemyca masę ciekawych problemów i równie frapujących rozwiązań tychże. Przed nami jeszcze dwa tomy tego runu i już nie mogę się doczekać.

Egzemplarz pochodzi z prywatnej kolekcji

Fantastyczna Czwórka Tom 1

72,19 zł
8.3

FABUŁA

10.0/10

RYSUNKI

8.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

7.0/10
Poprzedni artykułZapowiedzi filmowe Galapgos na styczeń
Następny artykułRESIDENT EVIL: WITAJCIE W RACOON CITY | Recenzja filmu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.