Mów mi Win

Seria z Myronem Bolitarem Harlana Cobena dobiegła końca kilka lat temu. Autor powrócił do postaci za sprawą trylogii z jego bratankiem, ale to Mickey był głównym bohaterem serii. Została jednak jedna postać, której do dziś Coben nie poświęcił należytej uwagi. Do dziś, bowiem w księgarniach znajdziecie solową przygodę najbardziej kontrowersyjnej postaci z całej serii i najlepszego przyjaciela Myrona. Recenzja książki Mów mi Win.

Mów mi Win

Książki Harlana Cobena

Chłopiec z lasu
O krok za daleko
Nie odpuszczaj
Nieznajomy

Windsor Horne Lockwood III to pełne nazwisko człowieka, którego większość zna jako po prostu Win. Ten bajecznie bogaty, uparty, często bezwzględny przyjaciel Myrona z miejsca stał się ulubieńcem fanów serii Cobena, którzy od lat wyczekiwali poświęconej mu książki. Znany z kontrowersyjnych upodobań i równie dyskusyjnych metod działania Win na papierze nie nadaje się na bohatera jakiego chcielibyśmy mieć w pobliżu, ale wszystko może się zmienić, gdy tajemnica, w którą zostaje wplątany dotyczy również historii jego rodziny…

W apartamencie na ostatnim piętrze luksusowego budynku zostają znalezione zwłoki mieszkającego tam mężczyzny. W jego apartamencie zostaje znaleziony obraz Vermeera, który ponad 20 lat temu został skradziony z rezydencji Lockwoodów oraz neseser z inicjałami WHL3 jasno wskazujący na naszego bohatera. Wkrótce potem zgłasza się P.T., który niegdyś był łącznikiem Wina i Myrona, gdy ci współpracowali z FBI. Okazuje się, bowiem, że ofiarą jest Ry Strauss, członek tzw. Szóstki z Jane Street odpowiedzialnej za zamach na początku lat 70., którym zginęło siedem osób. Co łączy Straussa z Lockwoodami i jaka w tym rola Wina?

Myron, ale inaczej

Mów mi Win powraca do klimatu serii z Myronem Bolitarem. Konstrukcja historii jest tutaj bardzo podobna do wspomnianej serii, ale nie można jej nazwać kontynuacją. To raczej spin-off koncentrujący się na pobocznej dotychczas postaci. Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, więc Myron powraca we wspominkach Wina dość często. Lockwood często mówi, że dany problem Myron rozwiązałby tak, albo zrobiłby to czy tamto. Oczywiście Win korzystając ze swoich możliwości (czytaj pieniędzy) robi to wszystko na opak albo ze znacznie większą pompą. Tym samym większość mrugnięć okiem i trudnych do przytoczenia niuansów wychwycicie tylko jeśli czytaliście książki z Myronem.

Zaskoczyło mnie, że Mów mi Win mocno uczłowiecza postać tego bohatera. Dotychczas Win kojarzył mi się jedynie z brutalnością, beztroską i popisówkami, ale Coben pokazuje nieco inną jego twarz. Win nie jest pozbawiony empatii, troszczy się o osoby, na których mu zależy, a nawet odkrywa ojcowski instynkt podczas spotkań z Emą. Jeśli więc spodziewaliście się wielu scen akcji i połamanych kończyn to historia was rozczaruje. W zasadzie gdybyśmy nie poruszali się w sferze sekretów rodzinnych Lockwoodów to równie dobrze mogłaby być kolejny rozdział z Myronem. Czy to źle? Jasne, że nie! Intryga jest wielowarstwowa, zwroty akcji nie zawodzą, a zakończenie nie pozostawia niedosytu. Naprawdę nie ma do czego się przyczepić.

Mów mi Win – podsumowanie

Harlan Coben znów nie zawodzi. Mów mi Win to bardzo dobry i bardzo oczekiwany powrót do świata Myrona Bolitara. Choć jeden z moich ulubionych bohaterów nie pojawia się tutaj ani na chwilę to Win spisuje się świetnie. Dzięki książce wreszcie możemy poznać go bliżej, a przy okazji dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o jego rodzinie. Gratka dla fanów Myrona i ciekawa pozycja dla pozostałych. Od siebie rzucam polecajkę!

Poprzedni artykułTHE EXPANSE | Sezon 6. finałowy | Amazon Prime Video
Następny artykułGalapagos dystrybutorem filmów Universal w Polsce!
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.