HBO Max sukcesywnie rozbudowuje swoją bibliotekę o nowe formaty trafiające do zupełnie różnych grup odbiorców. Dziś recenzja serialu, który nie zrobił oszałamiającej kariery w twitterowych trendach, ale wart każdej poświęconej mu chwili. Recenzja pierwszego sezonu serialu Minx.

Minx

Joyce Prigger wpada na rewolucyjny pomysł wydania czasopisma skierowanego tylko dla kobiet. Pisma, które podejmie temat równouprawnienia, molestowania czy antykoncepcji. Pisma, które będzie silnych głosem kobiet w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Problem w tym, że mamy początek lat 70. gdzie miejscem kobiet jest kuchnia, a ich „ulubionymi” zajęciami gotowanie, pranie i sprzątanie…

Joyce, z wiadomych przyczyn, nie może znaleźć wydawcy i traci nadzieję na realizacje swojego marzenia. Z pomocą przychodzi Doug Renetti, właściciel wydawnictwa oferującego całą serię pism erotycznych i pornograficznych. Doug postanawia zainwestować w pomysł Joyce o ile zostanie dostosowany do „standardów” jego wydawnictwa. W ten sposób powstaje Minx, pierwsze pismo o zabarwieniu erotycznym dla pań!

Dolina Krzemowa lat 70.

Oglądając Minx miałem małe déjá vu. W bardzo dobrym tego słowa znaczeniu! Produkcja swoją konstrukcją bardzo przypomina kapitalną Dolinę Krzemową. Joyce na swojej drodze napotyka na bardzo podobne i równie złożone problemy. Oczywiście wszystko podporządkowane jest tematyce przedsięwzięcia i okresem, w którym rozgrywa się akcja. Serial w bardzo fajny sposób przedstawia problemy tamtego okresu bawiąc się stereotypami. Kilkanaście nagich kobiet w gazecie? Zero problemów i duża sprzedaż. Jeden nagi facet? Skandal, o którym rozpisuje się prasa, mówi telewizja i lokalne władze. A co, jeśli lokalnej rodzinie mafijnej „klauzula sumienia” nie pozwala zaakceptować reklamy antykoncepcji w gazecie? Do tego cała masa problemów logistycznych, reklamowych i co tam jeszcze możemy sobie wyobrazić.

Minx jest przy tym wszystkim serialem bardzo zabawnym. Twórcy żartują ze wszystkiego zachowując odpowiednie wyważenie tonu. Nie zabrakło przerysowanych postaci, wręcz karykaturalnych, które pozornie mają spełniać rolę rozbawiaczy widzów. W rzeczywistości mają własne, niewielkie wątki i głębsze uzasadnienie swojej obecności w serialu. Sezon to 10 trwających 30 minut odcinków, więc nie ma miejsca na niepotrzebne fillery. Każdy mniejsze bądź większe wydarzenia ma tutaj znaczenie i bardzo ciekawie rozwija zarówno postać głównej bohaterki, jak i losy pisma Minx.

Minx – podsumowanie pierwszego sezonu

Fantastyczna zabawa! Minx jest doskonałym serialem traktującym o minionej epoce, a humor potrafi rozbawić do łez. Produkcja, w której trudno znaleźć jakiekolwiek wady, bo zarówno decyzje fabularne jak i dobór obsady to strzał w dziesiątkę. Czekam na niedawno zapowiedziany sezon 2!

Poprzedni artykułZwiastun serialu RESIDENT EVIL: REMEDIUM
Następny artykułMOON KNIGHT | Recenzja serialu MCU
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.