Batman Knightfall: Prolog

W kwietniu Egmont rozpoczął nową sagę DC, która przedstawi jedno z najważniejszych wydarzeń w całej historii Batmana. Knightfall, czyli Upadek Mrocznego Rycerza na nowo zdefiniował postać Batmana, więc niezmiernie się cieszę, że możemy to wydarzenie sobie przypomnieć. Recenzja komiksu Batman Knightfall: Prolog.

Seria Batman Knightfall zapoczątkowana komiksem Batman Knightfall: Prolog będzie składała się z 5 gigantycznych tomów, z których ostatni pojawi się pod koniec 2023 roku. Oto pełna lista:

1. Batman Knightfall: Prolog
2. Batman Knightfall: Upadek Mrocznego Rycerza
3. Batman Knightfall: Krucjata Mrocznego Rycerza
4. Batman Knightfall: Koniec Mrocznych Rycerzy
5. Batman Knightfall: Nowy początek

Pierwszy tom o rozmiarach Omnibusa liczy aż 700 stron. Znalazły się tutaj różne, ale bardzo mocno związane z tytułowym wątkiem historie. Prolog kompleksowo przedstawia postaci, które w przyszłości odegrają bardzo ważną rolę. W skład tej cegłówki wchodzą: Batman: Legend of the Dark Knight #16-20, Batman: Vengeance of Bane #1, Batman #484-491, Batman: Sword of Azrael #1-4, Legends of the Dark Knight Annual #2, Detective Comics #654-658. Autorami scenariusza są Chuck Dixon, Doug Moench, Dennis O’Neil. Rysunki stworzyli m.in. Joe Quesada, Graham Nolan, Tom Grindberg, Jim Aparo.

Venom!

Album Batman Knightfall: Prolog otwiera składająca się z pięciu zeszytów historia zatytułowana Venom. Rozgrywa się ona na kartach Batman: Legends of the Dark Knight #16-20. Jeśli jednak spodziewacie się wizyty marvelowskiego symbionta to muszą was zmartwić. Venom to nazwa środka zwiększającego masę mięśniową, który w przyszłości ochoczo zażywa Bane. Jednakże w tej opowieści cofamy się do czasu, gdy świat nie znał gościa w masce Luchadore. Opowieść rozpoczyna się, gdy Batman nie daje rady uratować małej dziewczynki. Załamany postanawia skorzystać z oferty ojca zmarłej i zażyć przygotowywane przez niego pigułki znacznie zwiększające siłę. Efektem ubocznym jest bardzo silne uzależnienie organizmu i zwiększenie skłonności do nadużywania przemocy. Tak, Batman staje się niebezpiecznym ćpunem!

Historia jest rewelacyjna! Watek ten zadebiutował w 1991 roku, czyli ponad 30 lat temu, a jest przy tym tak świeży i tak dopracowany, że spokojnie można stawiać go w pierwszej lidze komiksów o Batmanie. Albumy są zaskakująco brutalne, a trup ściele się naprawdę gęsto. Do tego będący na głodzie Batman i wątpiący w sojusz z Nietoperzem Gordon. Czyta się to znakomicie.

Prelude to Knightfall

Kolejne 100 stron tego giganta Batman Knightfall: Prolog  zebrano pod tytułem Prelude to Knightfall. Znalazły się tutaj zeszyty Vengeance of Bane #1 oraz Batman #484-485, Są to na dobrą sprawę dwie historie. W pierwszej z nich poznajemy Bane’a! Urodzony i wychowany w więzieniu na Santa Prisca Bane to jeden z najgroźniejszych przeciwników w historii Batmana, więc jego origin również musiał być powalający. I jest!  Mocna i bezwzględna historia narodzin (dosłownie i w przenośni) Bane’a spokojnie mogłaby być napisana dla któregoś z przeciwników Bonda. Rewelka!

Druga część tej sekcji dotyczy originu kolejnego przeciwnika Batmana – Czarnej Maski. Roman Sionis uciekł z więzienia i poprzysiągł zemstę na Brusie Waynie, który rzekomo zniszczył dorobek jego życia. W tym celu tworzy Gang Masek i przejmuje kolejne dzielnice Gotham. Historia ta pozbawiona jest specyficznego mroku pierwszej części albumu, natomiast nawet bez tego wypada nie najgorzej. Kompletnie zapomniałem skąd wziął się Czarna Maska, więc przeczytałem z wielkim zainteresowaniem.

Poznajcie Azraela

Kolejne 4 zeszyty, czyli kolejne 100 stron przeznaczone jest na origin kolejnej ważnej postaci. Poznajemy tutaj Azraela członka Zakonu św. Dumasa (który świętym nie był tak na marginesie). W tej części mamy naprawdę bardzo dużo zróżnicowanej akcji, ale całość odbiega od bardzo wysokiego poziomu poprzednich zeszytów. Historia zaczęła nużyć gdzieś w połowie i dopiero w końcówce rozwinęła skrzydła. To ciągle bardzo interesujący wątek, tyle że nieco słabszy od poprzednich.

A to dopiero połowa!

Tak, dobrze czytacie. Origin Azraela kończy pierwszą połowę potężnego komiksu Batman Knightfall: Prolog. W dalszej części prym wiodą krótsze historie, które albo nawiązują do pierwszych albo są skutkami przedstawionych wcześniej wydarzeń albo nie mają z nimi nic wspólnego. Zabójca na zlecenie dostał kontrakt na Gordona, wkrótce po tym, jak skorumpowani gliniarze porywają syna Kapitana. Ubrany w kostium z kolcami Fan Heavy Metalu sieje spustoszenie szukając Czarnej Maski. A do tego starcie z małym naziolem, spotkanie z Killer Crokiem i uciekinierami z Arkham. 350 stron konkretnej zawartości.

Drugą część komiksu opisałem zbiorczo, pomijając kilka ciekawostek. Mieszczące się tutaj zeszyty w znakomitej większości dostarczają solidnych wrażeń. Poszczególni scenarzyści próbują ugryźć postać Batmana z różnych stron, co składa się na bardzo interesującą mieszankę. Mimo niekiedy niezbyt ciekawych rysunków udaje się utrzymać mroczny klimat i postawić przed bohaterami wiele wyzwań. Do gustu przypadły mi szczególnie osobiste rozterki Gordona i zagrożenia z jakimi muszą mierzyć się jego najbliżsi.

Batman Knightfall: Prolog – podsumowanie

Ważący sporo ponad 2kg Batman Knightfall: Prolog to must have dla każdego fana Mrocznego Rycerza. Gigantyczny komiks wprowadza nas w świat klasycznej historii Batmana i przedstawia origin kilku bardzo ważnych wrogów. To najbardziej kompletny zestaw zeszytów rozpoczynający wielką sagę i jedno z najważniejszych wydarzeń w historii tej postaci. No po prostu trzeba to mieć!

Komiks pochodzi z prywatnej kolekcji

Poprzedni artykułCHIP I DALE: BRYGADA RR | Recenzja filmu
Następny artykułSING | Recenzja filmu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.