Kilka dni temu na fizycznych nośnikach zadebiutował film Sing 2. Film czeka już na mojej półce, ale zanim napiszę o nim cokolwiek muszę poznać część pierwszą. Zebrałem dzieciaki i wspólnie usiedliśmy do seansu. Recenzja filmu Sing.

Buster Moon, miś Koala prowadzi teatr w wielkim, zamieszkanym przez zwierzęta, mieście. Niestety przybytek popada w poważne tarapaty. By ratować swoje dziedzictwo Buster organizuje wielki konkurs, który ma na celu wyłonić najpiękniejszy głos na świecie. Przez „mały” błąd w informacji o nagrodzie do konkursu stają setki chętnych. Po wielogodzinnych castingach Buster wybiera zróżnicowaną grupę finałową. O nagrodę powalczą zadziorna Mysz Mike, obdarzona pięknym głosem i bardzo nieśmiała Słonica Meena, pochodzący z gangsterskiej rodziny Johnny, mama wielu, bardzo wielu prosiaków Świnka Rosita, prosiak Gunter i jeżozwierzyca o rockowej duszy – Ash.

Obsada

W wersji oryginalnej Sing w bohaterów wcieliło się wiele gwiazd Hollywood. W przypadku polskiej wersji głosy są znajome, ale oprócz kilku charakterystycznych głosów większości nie rozpoznałem. Moja wiedza na temat polskiego szołbiznesu jest niestety mocno ograniczona, dlatego poniżej pełne zestawienie oryginalnych i polskich głosów.

Buster Moon – Matthew McConaughey / Marcin Dorociński
Rosita – Reese Witherspoon / Małgorzata Socha
Mike – Seth MacFarlane / Krzysztof Jankowski
Ash – Scarlett Johansson / Ewa Farna
Johnny – Taron Egerton / Adam Zdrójkowski
Meena – Tori Kelly / Katarzyna Szewczuk
Gunter – Nick Kroll / Jarosław Boberek

Sing!

Zgodnie z tytułem Sing to jedna wielka muzyczna uczta. Podczas produkcji słyszymy ponad 60 piosenek z różnych gatunków od klasyki sprzed 80 lat przez Beatlesów, George’a Michaela aż po współczesne hity Carly Rae Jepsen cz Beyoncé. Muzyka towarzyszy nam od pierwszej minuty, aż po spektakularny finał filmu (do którego wrócę za chwilę). Film nie sili się na żarty dla starszego pokolenia, nie robią tego również polscy twórcy. Tłumacz Bartosz Wierzbięta stworzył kultowe w Polsce tłumaczenia Shreka i Asterix i Obelix: Misja Kleopatra, ale tym razem został wierny oryginalnym liniom dialogowym. Nie ma, więc typowo swojskich mrugnięć okiem, ale starszym widzom w zupełności wystarczają tony zawartej tutaj muzyki. Rytmiczne kiwanie dyńką jak najbardziej spodziewane!

Finał

Finałowy koncert Bustera to fantastyczne podsumowanie całego filmu. Każdy z bohaterów otrzymuje swoje pięć minut na wykonanie swojej popisowej piosenki. Wypada to wręcz genialnie. Tym bardziej szkoda, że twórcy polskiego dubbingu nie pokusili się o przetłumaczenie piosenek (oprócz oryginalnej piosenki Ash). Jasne, są to wielkie szlagiery będące gigantycznym wyzwaniem dla aktorów no, ale w końcu taka robota, nie? W oryginalnym języku mamy mnóstwo smaczków takich jak np. piosenka Mike’a będąca komentarzem do wydarzeń, czy piosenka Eltona Johna w wykonaniu Johnny’ego. Głosem Johnny’ego jest Taron Egerton, który… później zagrał Eltona Johna w filmie Rocketman. Już Król Lew pokazał, że można z powodzeniem przetłumaczyć wielkie piosenki, więc za to lenistwo mały minusik.

Sing – podsumowanie

Bardzo miłe zaskoczenie. Kilka lat temu świadomie pominąłem Sing co okazało się dużym błędem. Bardzo ciepły film, który dostarcza tony muzyki i wprowadza bardzo przyjemny nastrój. Jeśli nie widzieliście to oglądajcie, bo naprawdę warto.

Poprzedni artykułBATMAN KNIGHTFALL: PROLOG | Recenzja komiksu DC
Następny artykułKTO ZABIŁ SARĘ? | Sezon 3 | Recenzja serialu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.