Nie ukrywam, że bardzo lubię uniwersum Harry Pottera. To jedna z tych serii filmów, które bardzo udanie łączą pokolenia. I choć moje dzieciaki są jeszcze zbyt małe na bardziej mroczne odsłony to dość często wracamy do pierwszych trzech filmów oraz pierwszych Fantastycznych Zwierząt. Dziś mam okazję zrecenzować wydanie Blu-Ray trzeciej części serii spin-offów rozgrywającej się wiele lat przed narodzinami Harry’ego. Recenzja filmu Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a.

 Cztery lata zamiast dwóch

Od premiery filmu Fantastyczne Zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda minęło już 4 lata. Kontynuacja miała zadebiutować w listopadzie 2020 roku, ale ze względu na pandemię film wypadł najpierw na listopad 2021, a potem został ponownie przesunięty na maj 2022. Tym samym podejście do filmu Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a bez przypomnienia sobie poprzednika jest więc zadaniem bardzo trudnym, bowiem mamy do czynienia z bezpośrednią kontynuacją opowiedzianej tam historii.

To jednak nie wszystko. W międzyczasie wybuchł potężny skandal obyczajowy z Johnnym Deppem i Amber Heard w rolach głównych (finał sprawy miał miejsce w czerwcu tego roku). Nie wchodząc w niepotrzebne szczegóły Depp został poproszony o rezygnację z kontraktu i w jego miejsce rolę Gellerta Grindelwalda otrzymał Mads Mikkelsen. To pierwszy od wielu lat przypadek, gdzie podmienia się aktora ot tak, bez podłoża fabularnego. A teraz wracamy do filmu.

Tajemnice Dumbledore’a

Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a to bezpośrednia kontynuacja drugiego filmu z serii. Nie zagłębiając się w szczegóły poprzednika powiem tylko, że Grindelwald rośnie w siłę, zbiera popleczników i postanawia przejąć władzę w magicznym świecie by wypowiedzieć wojnę Mugolom – istotom niemagicznym. Naprzeciwko staje Albus Dumbledore, który za sprawą paktu krwi nie może podnieść ręki na dawnego bardzo bliskiego przyjaciela. Dumbledore ma jednak plan – zbiera dość nieokrzesaną i bardzo zróżnicowaną drużynę, która zrobi wszystko, by pokrzyżować plany Grindelwalda.

Bez wcześniejszego przygotowania (obejrzenia) naprawdę ciężko się tutaj odnaleźć. Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a ogląda się trochę jak finałowy odcinek sezonu jakiegoś serialu, a dodatkowo przegapiło się kilka poprzednich epizodów. Dzieje się tutaj bardzo dużo, bo oprócz głównego wątku mamy masę pobocznych i tych powracających. Dziewczyna Newta, dziewczyna Jacoba, historia Credence’a, wspólna przeszłość Dumbledore’a i Grindelwalda i jeszcze napoczęte wątki Lally, Yusufa Kama i Theseusa. Narracja się w tym wszystkim nieco plącze. Nieco, ale czasem to po prostu przeszkadza. Na szczęście wszystko inne bawi dokładnie tak jak poprzednio!

Newt, Hogwart i cała reszta!

Mimo wszystko Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a dalej czarują kapitalnymi postaciami.  Newt Scamander czyli Eddie Redmyne jest jak zawsze znakomity. Od pierwszego filmu z serii urzeka mnie jego charakterystyczny, bardzo trudny do opisania styl bycia. Mimika twarzy nigdy nie zdradza co naprawdę myśli i co chce za chwilę zrobić. Jest niesamowicie trudny do odczytania, a przy tym tak intrygujący. Niezmiennie sympatycznie ogląda się też Jacoba Kowalskiego, który potrafi rozładować atmosferę zawszze kiedy trzeba. Jednak wszystkie sceny kradną mali, zwierzęcy pomagierzy Newta. Szkoda, że dziobakopodony Niuchacz ma tylko jedną większą scenę, ale za to więcej do zagrania ma siedzący w kieszeni Nieśmiałek.

Na specjalny akapit zasługuje swoisty powrót do Hogwartu. Twórcy zaprosili nas na dość długa sekwencję w szkole magii i jest to niesamowicie nostalgiczny powrót. Odwiedzamy słynną salę stołową (niestety tylko z kilkoma uczniami), znajome korytarze, biura, charakterystyczny most/kładkę oraz wioskę Hogsmeade.

DODATKI SPECJALNE

Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a zawierają całkiem pokaźny zestaw dodatków specjalnych. Tradycyjnie przyjrzę im się bliżej. Na rozgrzewkę proponuję quiz, w którym wzięli udział aktorzy. Magiczny czy mugolski to zabawa, gdzie uczestnicy słysząc dziwne nazwy muszą odgadnąć czy coś takiego istnieje czy jest to coś magicznego. Całkiem zabawne na wstęp.

Następnie Sekrety Przeklętego Dziecka. Jest to rozszerzona zapowiedź sztuki teatralnej londyńskiego Palace Theatre zatytułowanej Harry Potter i Przeklęte Dziecko, czyli historii rozgrywającej się 19 lat po wydarzeniach z Insygniów Śmierci. Ian Redford wcielający się w Albusa Dumbledore’a jest naszym przewodnikiem za kulisami tej naprawdę niesamowitej sztuki. Bardzo chciałbym zobaczyć ją na żywo. Następne w kolejności są sceny usunięte. Łącznie pięć. I jak zwykle nie rozumiem czemu niektóre z nich nie załapały się do ostatecznej wersji filmu. Szczególnie najdłuższa z nich ukazująca Newta z bratem Theseusem.

Przechodzimy do mojego ulubionego making off. Paczka dodatków rozkłada na czynniki pierwsze najważniejsze sekwencje filmu. Pojedynek Dumbledore’ów, Bitwa w Buthanie, Ucieczka z Więzienia Erkstag, Newt w Dziczy, Uroczysta kolacja w Ministerstwie Magii. I są one kapitalne! Gigantyczne ukłony w stronę twórców scenografii, którzy po mistrzowsku zaadaptowali scenariusz filmu mimo trudności. Dla przykłady zaplanowane zdjęcia w Chinach zostały odwołane z powodu pandemii, więc trzeba było… wybudować kawałek Chin. Robi to ogromne wrażenie. Swoje dokładają również aktorzy, ponieważ choreografia dwóch wielkich pojedynków Dumbledore’a jest z jednej strony pełna gracji ludzi władających wielką mocą, a z drugiej brutalnym pokazem siły. Niesamowite jest to, że aktorzy pracowali nad każdym ruchem. Nie ma tutaj nic z przypadku.

Więcej Fantastycznych Zwierząt i powrót do Hogwartu

Zgodnie z powyższym tytułem nie mogło zabraknąć materiału o nowych Fatnastycznych Zwierzątach. Choć Tajemnice Dumbledore’a kładą nacisk na inne aspekty nie zapomniano o znaku rozpoznawczym serii. Dowiadujemy się nieco więcej o Qilinie, ale również o przerażających stwórach z jakimi mierzą się bohaterowie. Całość uzupełniają powracający Niuchacz, Nieśmiałek czy związany z Dumbledore’ami Feniks.

Jedna z sekwencji filmu rozgrywa się w Hogwarcie, więc zadedykowano jej materiał zatytułowany Magia Hogwartu. Dzięki temu dodatkowi możemy zobaczyć, jak została wykonana. Ile z widoków zawdzięczamy scenografii, ile z nich do CGI oraz jak podchodzą do tego aktorzy, którzy dorastali wraz z Harrym Potterem.

A zwyciężają Tajemnice Dumbledore’a

Drzewo genealogiczne rodziny Dumbledore’ów. Ów dodatek przypomina nam genezę postaci Albusa Dumbledore’a i jego najbliższej rodziny. Poznajemy drogą jaką przebył od najmłodszych lat aż po śmierć podczas głównej sagi Harry’ego Pottera. Wśród poruszanych wątków są: tragiczna historia jego siostry, Ariany, trudny charakter brata Aberfortha, losy ojca Percivala i matki Kendry. Całość przybliża nam dobrze dobrany narrator w osobie Richarda Coyle w filmach wcielającego się w postać Aberfortha Dumbledore’a.  Jest do zdecydowanie najlepszy z dostępnych dodatków i pozycja obowiązkowa, dla każdego kto chciałby zrozumieć wszystkie niuanse magicznego świata.

Postać Albusa bierze na warsztat również drugi materiał zatytułowany w wolnym tłumaczeniu Dumbledore przez lata. Materiał zgrabnie łączy oryginalną sagę z serią prequeli, ale w odróżnieniu do poprzedniego filmu mamy tutaj też wypowiedzi reżysera, samej J.K. Rowling oraz archiwalne nagrania aktorów – Richarda Harrisa (zagrał w dwóch pierwszych filmach HP, zmarł w 2002 roku), Michaela Gambona (filmy HP 3-8) oraz Jude’a Law (seria Fantastyczne Zwierzęta). Piękny ukłon w stronę tej ikonicznej postaci.

Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a – podsumowanie

Zanim obejrzycie Fantastyczne Zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a przypomnijcie sobie przynajmniej poprzedni film. Obie produkcje łączy wiele fabularnych wątków, które zrozumiecie znając i pamiętając całość. Niemniej magiczny świat Harry Pottera dalej potrafi oczarować, a spektakularne magiczne pojedynki zachwycają choreografią i scenografią. Ponadto na płycie znajdziemy całą masę świetnie zrealizowanych dodatków, które rozbierają na czynniki pierwsze najlepsze sceny i są fantastycznym hołdem dla Albusa Dumbledore’a.

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Galapagos

Poprzedni artykułZAPOWIEDZI MARVELA NA SAN DIEGO COMIC CON 2022
Następny artykułSANDMAN TOM 6: REFLEKSJE I PRZYPOWIEŚCI | Neil Gaiman
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.