Trochę przypadkowo postanowiliśmy sprawdzić tegoroczny brytyjski miniserial, który gdzieś w pierwszej części roku pojawił się na platformie SkyShowtime. Uwagę zwrócił grający jedną z głównych ról Alfie Allen (Theon Greyjoy z Gry o Tron) oraz ciekawa tematyka produkcji. Czy warto? Recenzja serialu Laleczka (Girl Taken)

Laleczka

Lily (Tallulah Evans) i Abby (Delphi Evans) Risen to siostry bliźniaczki. Choć prezentują skrajnie różne charaktery i ich drogi co raz częściej rozchodzą, to życie obu rozpada się, gdy Lily zostaje porwana. Porywaczem okazuje się Rick Hansen (Alfie Allen), lubiany lokalny nauczyciel. Po latach w niewoli Lily ucieka od oprawcy, ale z braku jednoznacznych dowodów na winę Ricka Hansena, opinia publiczna nie jest przekonana o jego winie, a on dzięki zręcznej manipulacji chętnie stawia się w roli ofiary. Lily chciałaby wrócić do dawnego życia, ale pod jej nieobecność życie trwało dalej i to co straciła nigdy już nie wróci. Pozostaje jedynie walka o sprawiedliwość.

Zaskakująca narracja

Laleczka wyłamuje się ze schematu tego typu produkcji. Przede wszystkim od pierwszych minut wiemy kim jest porywacz. Ba, wiemy też że Lily ucieknie z koszmaru, który jej zgotował. Serial skupia się na traumie, na emocjach i na tym, jak wrócić do życia w społeczeństwie widząc, że oprawca jest tuż obok. Brytyjskie seriale dramatyczne do perfekcji opanowały sztukę emocjonalnych rollercoasterów (Dojrzewanie), które nie zawsze kończą się dobrze. Jak to w życiu.

W przypadku serialu Laleczka, zwłaszcza w pierwszej jego połowie, tak to właśnie wygląda. Historia jest bardzo mroczna, bardzo emocjonalna i poruszająca. Czujemy niemoc Lily, czujemy frustracje Eve, zagubienie Abby i wraz z nimi nienawidzimy Ricka. Z każdą minutą te uczucia tylko narastają i mocno liczymy na odwrócenie kart. Nikt jednak nie oczekiwał tego co przyniosła druga połowa serialu…

Równia pochyła

Im bliżej końca, tym mocniej Laleczka rozczarowuje. Scenariusz z każdą chwilą atakuje co raz większymi głupotami. Szczególnie jeśli chodzi o działania policji. Zajmujący się sprawą Tommy Shah (Vikash Bhai) jest chyba najgorszym policjantem w Wielkiej Brytanii. Serio, każda jego decyzja jest niedorzeczna. I nie mówię już o narażanie ofiary. Niech będzie, że jego światły umysł miał tutaj jakiś ultra sprytny plan, a ja po prostu tego nie zrozumiałem. Większym problemem jest nieustanne sabotowanie śledztwa. Brak logicznego myślenia, zerowa umiejętność łączenia poszlak i brak zdolności stawiania sensownych hipotez. Sprawia to, że serial traci swój klimat i wydaje się pisany przez totalnych amatorów.

Problem może nie byłby tak doskwierający, gdyby serial kończył się w piątym odcinku. Pod koniec tego epizodu wszystko się praktycznie wyjaśniło i wystarczyło dopiąć kilka guzików. Tymczasem przychodzi odcinek numer sześć. Absolutnie bezsensowny, zupełnie niepotrzebny i do granic możliwości zły. Jeśli głupoty z czwartego i piątego odcinka można jakoś przeboleć, tak to co wyprawia się w szóstym jest po prostu dyskwalifikujące. I to na każdym poziomie. Pomysł na finał serialu sprawia, że po prostu żałujemy, że go w ogóle rozpoczynaliśmy…

Laleczka – podsumowanie

Bardzo dziwna produkcja. Laleczka to serial o dużym potencjale i oryginalnym pomyśle na opowieść o porwaniu. Niestety przyjęta formuła działa jedynie w pierwszej połowie. Z każdym kolejnym epizodem poziom leci na łeb sprowadzając całość do głupiutkiej wydmuszki. Absurdalne decyzje fabularne sprawiają, że produkcję trzeba omijać szerokim łukiem.

Serial obejrzycie na SkyShowtime

LALECZKA
Laleczka

Description: Girl Taken (Laleczka) opowiada historię sióstr bliźniaczek, Lily i Abby, których życie rozpada się, gdy Lily zostaje porwana ze spokojnego, wiejskiego miasteczka w Anglii przez lubianego miejscowego nauczyciela, Ricka Hansena. Po latach koszmaru spędzonego w niewoli Lily udaje się uciec, jednak wyczekiwana wolność okazuje się równie trudna. Świat, do którego pragnęła wrócić, zdążył pójść naprzód bez niej. Abby, Lily i ich matka Eve walczą, by odbudować swoją rodzinę. Muszą jednak stawić czoła trwałym skutkom porwania i przerażającej rzeczywistości. Rick nadal jest na wolności, zdeterminowany, by kontrolować narrację i unikać sprawiedliwości.

Podsumowanie

Bardzo dziwna produkcja. Laleczka to serial o dużym potencjale i oryginalnym pomyśle na opowieść o porwaniu. Niestety przyjęta formuła działa jedynie w pierwszej połowie. Z każdym kolejnym epizodem poziom leci na łeb sprowadzając całość do głupiutkiej wydmuszki. Absurdalne decyzje fabularne sprawiają, że produkcję trzeba omijać szerokim łukiem.

Overall
4/10
4/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.