Bitwa Atomu to specjalny event łączący kilka równocześnie wydawanych serii X-Men. Serii, które wydaje się, że trudno ze sobą połączyć i jednocześnie wyciągnąć interesującą fabułę. Sprawdźmy czy się udało.

X-Men: Bitwa Atomu łączy wątki wydawanych w Polsce serii All-New X-Men, Uncanny X-Men i Wolverine i X-Men. Połapanie się w wydarzeniach i postaciach do karkołomne zadanie dla osób nie śledzących poszczególnych wydań, ale spróbujemy to uporządkować. Serie wchodzą w skład Marvel NOW, linii wydawniczej rozpoczętej w 2012 roku. Marvel postanowił odświeżyć swoje postaci, wielu z nich dać nowe tożsamości, pozmieniać płci i kto wie, co jeszcze przyniosą kolejne miesiące i lata. A jak ma się sprawa z X-Menami? Już tłumaczę:

All-New X-Men to seria rozgrywająca się w teraźniejszości. Skonfliktowanie mutanci podzielili się na dwa obozy. Beast  postanawia ściągnąć z przeszłości zespół pierwszych X-Menów, by młoda wersja Scotta Summersa i przede wszystkim Jean Grey przemówiła do rozsądku zbuntowanemu Cyclopsowi.

Uncanny X-Men skupia się natomiast na grupie dowodzonej przez Cyclopsa. Tworząc sekretną Szkołę dla Uzdolnionych im. Charlesa Xaviera, Cyclops, Magneto, Magik i Emma Frost chcą doprowadzić do rewolucji i skończyć z prześladowaniem mutantów.

Wolverine i X-Men przywraca wątki szkoły dla uzdolnionych (mutantów). Dyrektorem zostaje sam Wolverine próbujący kontynuować dzieło Xaviera i zapewnić bezpieczeństwo swoim uczniom.

Tom zawiera zeszyty:
X-Men: Bitwa Atomu #1
All-New X-Men #16-17
X-Men #5-6
Uncanny X-Men #12-13
Wolverine i X-Men #36-37
X-Men: Bitwa Atomu #2

Bitwa Atomu krzyżuje wątki postaci z tych trzech serii dodając jeszcze większą ilość bohaterów. Z przyszłości przybywa Xorn, wnuk Charlesa Xaviera, stary Beast, wielki Iceman, a nawet syn Wolverine’a Raze i Deadpool. Przybysze pojawili się w teraźniejszości z żądając, by ściągnięta z przeszłości grupa oryginalnych mutantów wróciła do swojej linii czasowej. Pokaz absurdalnej hipokryzji ludzi z przyszłości nie robi wrażenia na młodziutkiej Jean Grey, która postanawia uciec razem z młodym Cyclopsem.

Nie da się ukryć, że fabuła jest tutaj wyjątkowo zakręcona. Ogarnięcie umiejętności i ksywek wszystkich przewijających się X-Menów graniczy z cudem, a do tego dochodzą ich młodsze i starsze wersje. Jeśli uda się to wszystko pomieścić w głowie można skupić się na historii. Dostaliśmy solidną dawkę mniej lub bardziej spodziewanych zwrotów akcji, zdrad i scen walki. Scenarzyści Michael Bendis, Brian Wood i Jason Aaron dwoją się i troją, by dać nam satysfakcjonującą opowieść, ale nie jestem pewien, czy od początku wiedzieli, gdzie zmierzają. Efektem jest masa malutkich, zupełnie niepotrzebnych wątków (Shogo), które wybijają z wczuwki, a przy tym są ani zabawne, ani intrygujące.

Kreska trafiła w mój gust idealnie. Praca wszystkich pięciu rysowników (Frank Cho, Stuart Immonen, David Lopez, Chris Bachalo, Giuseppe Camuncoli i Esad Ribic) przyciąga wzrok, a niekiedy zaskakuje rozmachem. Wielkie kadry, na których widzimy wiele postaci nie są tutaj rzadkością i to zarówno podczas dialogów, jak i scen akcji. Naprawdę dobra robota.

Najwięcej radochy daje obcowanie z X-Menami z przyszłości. Nie mówią niczego wprost, są tajemniczy i śmiertelnie niebezpieczni. Szczególnie do gustu przypadł mi Raze, syn Wolverine’a i Mystique, którego moce są połączeniem umiejętności rodziców. Jest chamski, bezwzględny i nieco szalony, co daje fajny kontrast do wnuka Xaviera i Xorn. Rozczarowuje za to sam Wolverine, który szczerzy kły i głównie kłóci się ze znienawidzonym Cyclopsem.

Czy warto przeczytać? Jeśli śledzicie poszczególne serie, to ten cross-over przypadnie wam do gustu. Jeśli natomiast X-Meni to nie wasza bajka, nie orientujecie się kto z kim i dlaczego, to przebrnięcie przez sam tłum postaci będzie po prostu ciężkie. Kapitalnie wypadli X-Men z przyszłości i krótkie spojrzenie na świat za kilkadziesiąt lat, ale to za mało, żeby spokojnie polecić Bitwę Atomu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.