Film Mortal Kombat z 2021 roku nie był może wybitną produkcją, ale dla mnie, osoby nie identyfikującej się jako fan MK była to całkiem przyjemna bijatyka. Zupełnie innego zdania byli fani gier NetherRealm Studios, których głośny krzyk niezadowolenia wymusił na twórcach daleko idące zmiany w produkcji sequela. Dziś, pięć lat później, możemy przekonać się czy udało się pogodzić fanów gier i fanów poczciwego, popcornowego, kina. Recenzja filmu Mortal Kombat II, który właśnie zadebiutował na fizycznych nośnikach!
Mortal Kombat II
Zbliża się 10. turniej Mortal Kombat. Wymiar ziemski przegrał ostatnie dziewięć potyczek, więc najbliższe starcie przesądzi o losach Ziemi. Wybrańcy Lorda Raidena stracili Kung Lao, więc na jego miejsce zostaje zwerbowany nowy wojownik. A jest nim Johnny Cage – dawny mistrz sztuk walki, a aktualnie przebrzmiała gwiazda kina kopanego epoki VHS. Mortal Kombat czas zacząć!
Test your might!
Seria
Mortal Kombat
Mortal Kombat II
Mortal Kombat III (2028)
Pierwszy film MK nie błyszczał pod względem fabularnym. Twórcy próbowali dodać choć trochę głębi do historii przedstawionych postaci rozbudowując ich backstory. Wprowadzono też tzw. arakana, związane z pojawiającym się na ciele symbolem smoka. Ich zadaniem było umotywowanie ciosów specjalnych / unikalnych zdolności każdego wojownika (np. ogniste moce Liu Kanga). Wytłumaczenie rodem z anime, no ale miało jakiś tam sens. Rozwiązanie nie przypadło jednak do gustu ultrasom marki.
Druga sprawa to Cole Young. Cole był zupełnie nową postacią, której próżno szukać w grach. Ze scenariuszowego punktu widzenia taki zabieg miał sens, ponieważ przez te ostatnie 30 lat losy postaci z gier Mortal Kombat były wielokrotnie zmieniane, czy resetowane. Nowy, główny bohater miał pomóc opowiedzieć spójną historię, która sprawiłaby, że film nie byłby zlepkiem scen walki. I znów, pomysł spotkał się z gigantyczną krytyką fandomu, który oczekuje prostej i krwawej ekranizacji Mortal Kombat.
Jak ma się wszystko to, co napisałem wyżej do Mortal Kombat II? Przede wszystkim zupełnie zrezygnowano z pokazywania znamion smoka i ani razu nie wspomniano o arkanach. W zaledwie jednym momencie Sonya mówi, że unikalne zdolności nabywa się przez wiele miesięcy treningu i… w zasadzie tyle. Bohaterowie, niezależnie czy są ludźmi czy istotami z innych wymiarów, posiadają nadnaturalne zdolności i już. Nie ma co drążyć. A Cole Young? Cole stał się drugoplanową postacią. Jest zawodnikiem Raidena, wypowiada kilka zdań i robi za tło dla znacznie bardziej eksponowanych postaci. Już taki Baraka ma więcej znaczących scen niż główny bohater pierwszego filmu.
Finish Him!
Obsada
Johnny Cage – Karl Urban
Kitana – Adeline Rudolph
Sonya Blade – Jessica McNamee
Kano – Josh Lawson
Shao Kahn – Martyn Ford
Liu Kang – Ludi Lin
Jax – Mehcad Brooks
Jade – Tati Gabrielle
Cole Young – Lewis Tan
Kung Lao – Max Huang
Quan Chi – Damon Herriman
Shang Tsung – Chin Han
Lord Raiden – Tadanobu Asano
Bi-Han / Noob Saibot – Joe Taslim
Hanzo Hasashi / Scorpion – Hiroyuki Sanada
Baraka – CJ Bloomfield
Sama fabuła została napisana na kolanie, aby tylko uzasadnić pojawienie się kilkunastu postaci i dostarczenie kilku krwawych pojedynków. Mamy kilka, żywcem wyjętych z gier lokacji oraz coś w rodzaju huba. Jest nim podniebny zamek Lorda Raidena. To tutaj spotykają się bohaterowie, omawiają dalsze korki i to stąd teleportowani są prosto na areny walk. Same Areny to jeden wielki easter egg dla fanów. Wyglądają niemal identycznie, posiadają nawet charakterystyczne elementy wpływające na przebieg walk. I wiecie co? To był bardzo dobry pomysł!
Minusem jest w tym przypadku jakość efektów specjalnych. Ze względu na chęć dobrego odwzorowania aren z gier, zdecydowano się na bardzo ograniczoną scenografię na rzecz CGI. A to, lekko mówiąc, nie powala. Przez różne wyciągnięte z gier upiększacze część lokacji razi sztucznością, co wpływa bezpośrednio na odbiór poszczególnych walk. Dla kontrastu pojedynek z Baraką umiejscowiono na otwartej przestrzeni, w wiosce Tarkatan. Więcej naturalnego światła i rozleglejsza scenografia sprawiły, że całość wygląda o wiele lepiej niż lokacje, w których walczy np. Liu Kang.
Na szczęście bardzo wyczekiwane fatality dalej prezentują się wybornie. Są bardzo brutalne, bardzo krwawe i sycące. Udało się, nie tylko, utrzymać ducha Mortal Kombat, ale też sprawić, że odpaliłem konsolę i ściągnąłem najnowszą odsłoną Mortal Kombat. A nie jest tajemnicą, że w bijatykach jestem kompletnie do bani!
Your soul is mine!
Film kupicie TUTAJ
Postaci! Głównym bohaterem Mortal Kombat II jest Johnny Cage. Wyjaśnia to angaż Karla Urbana, których zachwycił świat swoją interpretacją Williama Butchera z The Boys. Nie oczekujcie jednak, że gra to samo co w hicie Amazonu. Jego Johnny Cage to sarkastyczny, ale też bardzo zabawny facet. To on rzuca najlepsze teksty, to on serwuje nawiązaniami do Harry Pottera, Władcy Pierścieni czy Squid Game. Dodaje do tego filmu troszkę normalności, troszkę świata który znamy.
O Cole’u wspomniałem. Sonya, Jax, Raiden i Liu Kang nie mają tutaj za wiele znaczących scen. Są, walczą i coś tam komentują. Do tego powracają ci, którzy już zginęli. Nierzadko w nowych formach (Noob Saibot). Mamy wszak do czynienia z ekranizacją gier, nie? Znacznie ciekawiej wypadają nowe twarze. Kitana i Jade, czy potężny Shao-Khan. Jednak moimi (i pewnie większości widzów) faworytami jest pewna dwójka, której poświęcam dwa poniższe akapity!
Baraka! Przedstawiciel rasy Tarkatan mimo swojego groźnego wyglądu dostarcza kilku znakomitych i luźnych scen. Jego walka z Johnnym to prawdziwa komedia okraszona świetnymi tekstami. Jest to dość osobliwy pomysł, by postać, którego gamingowy pierwowzór to typowy złol czerpiący radochę z zabijania, wyrywania członków, kręgosłupów i co tam się da jeszcze oderwać, przerobić na komediowy przerywnik. Podoba mi się!
Kano. Tego gościa poznaliśmy już w pierwszym filmie. Zginął (chyba), ale to nie powstrzymało go przed powrotem. Tym razem wypada zupełnie inaczej. Wszystko dzięki jego wymuszonej współpracy z Johnnym Cage. Sceny tej dwójki kradną drugą połowę filmu. Ich kłótnie, przekomarzanki to esencja tzw. Buddy movie i nic dziwego, że już mówi się o spin-offie poświęcony temu duetowi. Oglądałbym!
Mortal Kombat II – podsumowanie
Durnowaty, nielogiczny, absurdalny. W skrócie – podobało mi się! Mortal Kombat II zdaje się być świadomy swoich ułomności i tam, gdzie się da, stara się przekuć je w pozytywy. Słabe efekty specjalne, pretekstowa fabuła, nietrafione one-linery – to wszystko tutaj jest! Są też Johnny Cage, Baraka i Kano, którzy sprawiają, że łatwo zapomnieć o tym co niedomaga i cieszyć się kolejnym fatality. Flawless victory? Gdzie tam. A mimo to seans uważam za bardzo udany! :)
Egzemplarz do recenzji dostarczył Dystrybutor filmu
Dystrybutor nie miał wpływu na moją ocenę
DODATKI SPECJALNE
Na dysku Blu-ray znajdziemy paczkę dodatków. Łącznie jest to około 28 minut. Niby niewiele, ale zestaw jest bardzo fajnie przygotowany i naprawdę przyjemnie się to ogląda!
- Mortal Kombat II: Evolving the Saga (6:34). W pierwszym materiale twórcy Mortal Kombat II opowiadają o ewolucji, jaką seria przeszła względem pierwszego filmu. Skąd nowy pomysł na koncepcję fabuły i skupienie się historii na postaciach, których nie widzieliśmy w poprzednim filmie.
- Building the Realms of Mortal Kombat (5:51). Rzecz o tworzeniu poszczególnych wymiarów (Realms) świata Mortal Kombat. Świat gry zbudowany jest z wielu skrajnie różnych krain, więc scenarzyści mieli pełne ręce roboty. Jednego dnia tworzyli średniowieczny świat fantasy, a następnego pustynną wioskę Tarkatan, by za chwilę tworzyć piekielne czeluści.
- Mortal Kombat II: Choose Your Fighter (5:53). Chyba nie ma żadnych wątpliwości o czym opowiada trzeci materiał. Mamy tutaj szybki przegląd postaci ukazany nieco w formie wyboru postaci w grach. Przyglądamy się aktorom, kostiumom oraz zaglądamy za kulisy scen akcji.
- Klose Quarters Kombat (6:35). Znakomity dodatek skupiający się na choreografii scen walki. Pojedynków dłuższych i bardziej widowiskowych niż poprzednio. Fajnie zobaczyć, jak wiele ciosów aktorzy wykonywali sami.
- A „Boon” to Gamers Everywhere (3:11). Ed Boon to jedna z legend branż gier wideo. Jest współtwórcą serii Mortal Kombat i to on krzyczał Get over here! zarówno w grach, jak i filmach z 1995 i 1997 roku. Materiał to swego rodzaju hołd złożony Boonowi przez twórców filmu.
MORTAL KOMBAT II

Movie description: W kontynuacji wybuchowego przeboju z 2021 r. ulubieńcy fanów, wspierani tym razem przez samego Johnny’ego Cage’a, stają do walki w ostatecznym i pozbawionym reguł turnieju. Ich celem jest powstrzymanie Shao Kahna – tyrana zagrażającego istnieniu Ziemi i jej obrońców.
Date published: 14 August 2026
Country: USA
Duration: 116 minut
Author: Jeremy Slater
Director(s): Simon McQuoid
Actor(s): Karl Urban, Indy Urban, Adeline Rudolph, Sophia Xu, Jessica McNamee, Josh Lawson, Martyn Ford, Ludi Lin, Mehcad Brooks, Tati Gabrielle, Lewis Tan, Max Huang, Damon Herriman, Chin Han, Tadanobu Asano, Joe Taslim, Hiroyuki Sanada, Desmond Chiam, Ana Thu Nguyen, CJ Bloomfield
Podsumowanie
Durnowaty, nielogiczny, absurdalny. W skrócie – podobało mi się! Mortal Kombat II zdaje się być świadomy swoich ułomności i tam, gdzie się da, stara się przekuć je w pozytywy. Słabe efekty specjalne, pretekstowa fabuła, nietrafione one-linery – to wszystko tutaj jest! Są też Johnny Cage, Baraka i Kano, którzy sprawiają, że łatwo zapomnieć o tym co niedomaga i cieszyć się kolejnym fatality. Flawless victory? Gdzie tam. A mimo to seans uważam za bardzo udany! :)
![THE WALKING DEAD: DEAD CITY | Sezon 3 | Recenzja serialu [ Canal+ ] The Walking Dead- Dead City Sezon 3](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2026/09/The-Walking-Dead-Dead-City-Sezon-3-wall-2-218x150.webp)









































