W ostatnich dniach nadrobiliśmy serial Minuta ciszy, który jakimś cudem umknął z mojego radaru. I pewnie dalej nie zarejestrowałbym jego istnienia, gdyby nie drugi sezon, który właśnie debiutuje w Canal+. Dzięki uprzejmości stacji mogłem obejrzeć już całą premierową serię, by podzielić się wrażeniami. Recenzja serialu Minuta ciszy Sezon 2.

Minuta ciszy Sezon 2

Seria
Minuta ciszy Sezon 1
Minuta ciszy Sezon 2 (od 12.09)

Od dramatycznego finału pierwszej serii minęło kilka tygodni. Mietek (Robert Więckiewicz) zajmuje się potrąconą przez Jacka Wiecznego (Piotr Rogucki) żoną Celiną (Aleksandra Konieczna). W wyniku wypadku Celinka straciła pamięć i zupełnie nie pamięta ani ostatnich wydarzeń, ani nawet swojego męża. Przez nieobecność Mietka domem pogrzebowym musi samotnie zajmować się „Synek”, czyli Kasia Major (Karolina Bruchnicka), której dziekanka zbliża się ku końcowi.

Jacek Wieczny po ostatnich wydarzeniach postanowił nieco spuścić z tonu i zejść z wojennej ścieżki z Mietkiem Zasadą. Panowie postanowili się wzajemnie ignorować, ale nie jest to łatwe, gdy dopadają ich grzechy przeszłości. Madzia Majorowa szantażuje ich ujawnieniem taśm, jakie gromadził nieżyjący mąż. Nad głową obu wisi prokurator, który chce wyjaśnić sprawę wypadku Celinki. A na domiar złego dotychczasowy sojusznik – ksiądz proboszcz – zostaje wysłany na przymusową emeryturę. Nowy, młody proboszcz Łukasz Wieczór (Kamil Szeptycki) postanawia przeprowadzić rewolucję na prowincjonalnej parafii, a jednocześnie faworyzuje Jerzego Pazerę (Grzegorz Wolf), który dotychczas nie chciał wchodzić na funeralny rynek w Złotowie i Bożej Woli…

Zawieszenie broni

Minuta ciszy Sezon 2 już w pierwszym odcinku zmienia relację Mietka i Wiecznego. Choć Jacek odpowiedzialny jest za wypadek Celiny to również Mietek przekroczył granicę. Scenarzyści zdecydowali, więc, że panowie nie będą sobie skakać do gardeł i zajmą się swoimi problemami. Jednak ich losy co i rusz przeplatają się przez nawarstwiające się wspólne problemy. Nad głowami wisi im prokurator, w parafii rządzi nowy, nieprzychylny ksiądz, a do tego wraca Jerzy Pazera. Pazera trzymał się z daleka od Bożej Woli i Złotowa, ale teraz, gdy Mietek zajmuje się żoną, a zakład Wiecznego mocno ucierpiał po ostatnim konflikcie, zwietrzył swoją szansę. Pazera wchodzi z butami pomiędzy ich interesy, co niechybnie musi prowadzić do zawiązania swego rodzaju sojuszu. Czy coś takiego wypali? Tego wam nie wyjawię :)

Nie wszystko pięknie działa

W przypadku Minuta ciszy Sezon 2 największe zastrzeżenia mam do wątku Celinki. Żona Mietka straciła pamięć, więc bohater poświęca jej cały swój czas, zostawiając Pogrzeby z Zasadami na głowie Kasi. Dziewczyna musi radzić sobie sama bez wsparcia głównego bohatera, co bardzo negatywnie wpływa na ich relację. A przecież współpraca Mietka i Kasi to jeden z najmocniejszych punktów pierwszej serii.

Aby oddać sprawiedliwość scenarzystom musze wspomnieć, że wątek Celinki ma tutaj głębsze znaczenie. Obserwujemy w nim zmianę jaka zachodzi o dobrodusznego, ale też prostego faceta, jakim jest Mietek. Zasada pod koniec pierwszej serii chciał ostatecznie rozliczyć się z przeszłością, ale po wypadku Celiny jego nastawienie się zmieniło. Korzystając z sytuacji opowiada żonie własną, mocno podkoloryzowaną historię ich życia. Im dalej w las, tym bardziej brnie w kłamstwa i będzie musiał zmierzyć się z ich konsekwencjami. Choć nie jestem fanem Celinki, to ostatecznie wątek ten mocno wpływa na sytuację Mietka i okazuje się potrzebny.

Dalej tylko lepiej!

Wyżej wspomniałem, że w Minuta ciszy Sezon 2 powraca Jerzy Pazera. Tym razem to on jest swego rodzaju czarnym charakterem. W pierwszej serii wydawał się nieszkodliwym i dość uczciwym facetem, który nie chciał mieszać się w konflikt pomiędzy Zasadą a Wiecznym. Nowy, zaufany proboszcz i będąca mózgiem jego wielu biznesów żona – Wanda (Dorota Segda) sprawili, że Pazera zdecydował się przejąć biznesy z Bożej Woli i Złotowa. Po raz kolejny mamy nieuczciwe zagrywki, podbieranie klientów i działania na krawędzi prawa. A nierzadko ta granica zostaje przekroczona.

Zasada i Wieczny muszą siłą rzeczy w jakiś sposób dojść do porozumienia. Podobnie jak poprzednio uwielbiam ich wspólne spotkania. Jednak w odróżnieniu do pierwszej serii, nie spotykają się, żeby sobie grozić. Wręcz przeciwnie. Spotykają się, by razem knuć, obmyślać kolejne kroki i sposoby na odparcie konkurencji. I wszystko to podszyte złośliwościami, kłótniami i jawną niechęcią do siebie nawzajem. Efekt jest fantastyczny. Każda wspólna scena Zasady i Wiecznego to prawdziwe złoto. Chciałoby się tylko więcej i więcej.

Komedia i dramat

Minuta ciszy Sezon 2 to komediodramat. Pierwsze odcinki drugiej serii mają znacznie więcej humorystycznych momentów niż poprzednio. Oglądając obie serie jedna po drugiej, w oczy rzuca się nieco lżejszy klimat. Zabawne sytuacje dotykają chyba wszystkich bohaterów. Nawet w tych bardzo poważnych momentach. Z biegiem czasu humor zostaje nieco stonowany, by w ostatniej fazie niemal w całości ustąpić miejsca trudnym doświadczeniom i dramatycznym wydarzeniom.

Mówimy przecież o serialu opowiadający o branży pogrzebowej. Siłą rzeczy, klientela jest dość specyficzna. Twórcy nie szczędzą nam mocnych i poruszających ludzkich dramatów. Kolega Kasi zleca organizację pogrzebu swojego umierającego brata, członkowie jednej rodziny trują się po wpadnięciu do szamba, a w miasteczku pojawiają się ofiary przedawkowania „narkotyku zombie” – fentanylu (zwanego tutaj trotylem).

Te wyjątkowo tragiczne historie sprawiają, że zapominamy o chorej rywalizacji właścicieli domów pogrzebowych. Są to bardzo mocne wątki, obok których ciężko przejść obojętnie. Dla mnie niezwykle poruszająca okazała się historia wspomnianego kolegi Kasi. Całość uderza bardziej niż wzruszające ostatnie pożegnanie pani Bednarzowej z pierwszej serii. Oczywiście nie mogę wchodzić w spoilery, ale to są właśnie „te” momenty, które sprawiają, że serial mocno wyróżnia się na tle konkurencji.

Minuta ciszy Sezon 2 – podsumowanie

Wśród polskich produkcji nie znajdziecie nic podobnego ani choćby zbliżonego. Minuta ciszy Sezon 2 potwierdza, że to serial nietuzinkowy. Wywołuje skrajne emocje i nie boi się kontrowersyjnych tematów. Raz przytłoczy dramatyzmem, innym razem wzruszy, by na koniec rozbawić świetnie spasowanym żartem. Ciekawe tylko czy na kolejny sezon przyjdzie czekać kolejne 3 lata. Oby nie!

Cały sezon obejrzałem dzięki Canal+ Online
Nie miało to wpływu na moją opinię

MINUTA CISZY SEZON 2
Minuta Ciszy Sezon 2

Description: Od wstrząsającego samobójstwa, które rozpoczęło pierwszy sezon i spowodowało lawinę trudnych wydarzeń, bohaterowie MINUTY CISZY przeszli długą drogę. W nowych odcinkach trawiona tajemnicami i prywatnymi wojenkami mikrospołeczność Bożej Woli i Złotowa powiększa się również o nowe pionki. Kim oni są i o jaką stawkę walczą?

Podsumowanie

Wśród polskich produkcji nie znajdziecie nic podobnego ani choćby zbliżonego. Minuta ciszy Sezon 2 potwierdza, że to serial nietuzinkowy. Wywołuje skrajne emocje i nie boi się kontrowersyjnych tematów. Raz przytłoczy dramatyzmem, innym razem wzruszy, by na koniec rozbawić świetnie spasowanym żartem. Ciekawe tylko czy na kolejny sezon przyjdzie czekać kolejne 3 lata. Oby nie!

Overall
8.7/10
8.7/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.