Po zalewie kontynuacji i crossoverów Remigiusz Mróz postanowił nieco odświeżyć własne portfolio. Niedawno premierę miał thriller opowiadający o dziennikarstwie śledczym, a dziś mam dla was recenzję książki na którą szczerze czekałem. Mając w pamięci jego fantastyczną historię sci-fi pt. Chór zapomnianych głosów liczyłem na szczyptę szaleństwa i opowieść która przywróciłaby mi wiarę w autora. Sprawdźmy Węzeł czasu.
Węzeł czasu
Aga budzi się w późną jesienią w środku lasu. Ostatnim jej wspomnieniem jest kawa z najbliższą przyjaciółką w środku lata na opolskim rynku. Lata 2025 roku. Dziś Aga ma na sobie strój kojarzony z latami 30. XX wieku i paszport sugerujący, że nazywa się Agnes Schiffer, pochodzi z Monachium (Munchen), a jej Opole to… Oppeln.
Szybko okazuje się, że Aga wraz z przyjaciółką Zuzą („Soba”) znalazły sposób na podróż w czasie, do której się skrupulatnie przygotowały. Oprócz dokumentów posiadają tzw. Omnibusy zawierające najważniejsze wyniki sportowe z 1931 roku, które zapewniają im małą fortunę oraz najważniejsze historyczne wydarzenia z tamtego okresu. W tym jedno, na którym najbardziej im zależało – przemówienie Adolfa Hitlera w Polsce w 1932 roku. Wygląda na to, że przyjaciółki postanowiły spędzić ponad rok w przeszłości i finalnie zmienić losy całego świata…
Potencjał jest!
Węzeł czasu zaczyna się obiecująco, choć w pierwszych chwilach miałem wrażenie, że autor poszedł na łatwiznę. Utrata pamięci z ostatnich trzech miesięcy wydaje się zbyt oklepanym motywem, który powinien odejść do lamusa. Okazuje się jednak, że ma to uzasadnienie fabularne i związane jest z podróżami w czasie. Zostaje to wyjaśnione podczas historii, więc nie będę się tutaj czepiał.
To, co zdecydowanie zagrało to obraz Opola z lat 30. ubiegłego wieku. Oppeln, gdyż tak ówcześnie nazywało się miasto, pełne jest ciekawostek i porównań z obrazem miasta jaki znamy dziś. Agnes często opowiada o poszczególnych ulicach, co w danym miejscu mieści się dziś, a co mieściło się ponad 90 lat temu. W Opolu nigdy nie byłem, nie mam też tak rozległej wiedzy historycznej, ufam więc w 100% Remigiuszowi.
Na zdecydowany plus też mechanika podróży w czasie, którą prezentuje Węzeł czasu. Przez długi czas, co prawda, nie mamy pojęcia, jak dziewczyny znalazły się w przeszłości, ale z biegiem historii poznajemy zasady obowiązujące przy takiej wyprawie. Muszę przyznać, że jest dość oryginalnie. Na tyle, żebym nie musiał doszukiwać się podobieństwo do filmów, czy innych powieści. Jednocześnie ubolewam, że Remigiusz Mróz wątek wprowadza bardzo późno i poświęca mu tak mało czasu.
Ach, te romanse
To czym Węzeł czasu zaskoczył mnie najbardziej to bardzo dziwnie rozłożonymi akcentami. Jakaś połowa książki okazuje się tanim romansidłem. Niestety bardzo podobnym do ostatnich kilku książek autora. Mróz nie za bardzo potrafi w narrację pierwszoosobową, przez co Agnes, bo to z jej perspektywy poznajemy wydarzenia, totalnie nie daje się polubić. Jest dokładnie tak samo mdła jak Aurelia (Piekło jest puste), Ela (Bezkarny) oraz Aspen (Inne tonacje ciszy, Kadry niedogaszonych wspomnień). Dziewczyna uwielbia owijać w bawełnę i stosować co raz to bardziej wymyślne porównania i metafory, by opisać swoje uczucia. Jest to bardzo męczące, a do tego brzmi bardzo sztucznie. Odbiera to postaci jakąkolwiek prawdziwość i tym samym wiarygodność.
To jednak nie wszystko, ponieważ zdecydowanie najsłabszym elementem książki jest romans Agnes i Augusta. Rozumiem, że autor chciał pokazać związek ponad wszelkimi podziałami. Ona przybyła z przyszłości, by zabić Hitlera, on bezgranicznie ufa swojemu wodzowi, który już za kilka lat stanie się największym zbrodniarzem w historii świata. Sęk w tym, że Węzeł czasu te dylematy szybko odkłada na bok. Zdecydowanie więcej czasu poświęca na opis romantycznych spotkań w kawiarniach, upojnych nocy i innych równie czerstwych scen. Książka na długi czas zmienia się z jakiegoś Harlequina i tylko co jakiś czas przypomina sobie o czym tak naprawdę opowiada.
Znów bez zakończenia
Jakieś 3 lata temu Remigiusz Mróz postanowił pisać książki bez zakończeń. Licząc na to, że czytelnik sięgnie po kolejny tom albo zostawia całą masę otwartych wątków albo wręcz urywa akcję bez wyjaśnienia. Węzeł czasu teoretycznie zakończenie ma. Ale tylko teoretycznie. Finałowa scena rozgrywa się na 2-3 stronach i niby zamyka historię, a jednocześnie nie wyjaśnia praktycznie nic. Nie ma tutaj cliffhangera, jest za to naprędce napisane króciutkie podsumowanie. Może nawet krótsze niż posłowie autora. Nie poznałem odpowiedzi na żadne z ważniejszych pytań, nie dowiedziałem się kim jest tajemnicza postać towarzysząca podróżom w czasie, ani co tak naprawdę dzieje się podczas przechodzenia. Znając życie jest to podkładka pod kolejną odsłonę.
Węzeł czasu – podsumowanie
Trend ostatnich lat utrzymany. Węzeł czasu to tylko kolejna książka Remigiusza Mroza. Tytuł miał olbrzymi potencjał i mógł zapisać się w pamięci czytelników na dłużej. Niestety korzystanie z tych samych, utartych przez samego Mroza schematów, sprawia że jakaś połowa książki to bezproduktywne lanie wody. Czytając co drugi rozdział pewnie nie stracilibyśmy nic, a przy okazji zyskalibyśmy trochę straconego czasu. Zmarnowany potencjał.

Book Description: Aga budzi się w środku lasu bez pojęcia o tym, gdzie jest i jak się tam znalazła. Ostatnim, co pamięta, jest kawa z przyjaciółką na opolskim rynku w środku lata 2025 roku. Teraz odczuwalna temperatura wskazuje, że od tamtej pory minęło przynajmniej kilka miesięcy. Gdzie przepadły jej wspomnienia? Dlaczego nic nie pamięta? I dlaczego ma na sobie cudze ubrania, kojarzące się z dwudziestoleciem międzywojennym? Zanim ma szansę zrozumieć, że jest nie tylko w nieswoim miejscu, ale także w nieswoim czasie, w lesie zjawia się dwóch mężczyzn. Zamiast języka polskiego, posługują się niemieckim. Zamiast z Opola, pochodzą z Oppeln. Aga zaś zamiast w Polsce, musi odnaleźć się w Rzeszy Niemieckiej. Poznaje Augusta Bekkera, oficera Schutzpolizei ścigającego Polaków. Okazuje się dla niej zarazem przekleństwem, jak i błogosławieństwem.
Book Author: Remigiusz Mróz
Publisher - Orgnization: W.A.B.
Publisher Logo: 
Date published: 11 November 2025
Illustrator: 978-83-8425-415-8
Number Of Pages: 480
Podsumowanie
Trend ostatnich lat utrzymany. Węzeł czasu to tylko kolejna książka Remigiusza Mroza. Tytuł miał olbrzymi potencjał i mógł zapisać się w pamięci czytelników na dłużej. Niestety korzystanie z tych samych, utartych przez samego Mroza schematów, sprawia że jakaś połowa książki to bezproduktywne lanie wody. Czytając co drugi rozdział pewnie nie stracilibyśmy nic, a przy okazji zyskalibyśmy trochę straconego czasu. Zmarnowany potencjał.
![THE OFFICE PL 5 | Recenzja serialu [Canal+] The Office PL Sezon 5](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2025/10/The-Office-PL-Sezon-5-wall-218x150.jpg)
![KULAWE KONIE | SEZON 5 | Recenzja serialu [AppleTV+] Kulawe Konie Sezon 5](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2025/11/Kulawe-Konie-Sezon-5-wall-218x150.jpg)
![GEN V | SEZON 2 | Recenzja serialu [Prime Video] Gen V Sezon 2](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2025/10/Gen-V-Sezon-2-218x150.jpg)
![THE WALKING DEAD. DARYL DIXON SEZON 3 | Recenzja serialu [ Canal+ ] daryl dixon s3](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2025/10/daryl-dixon-s3-wall2-218x150.jpg)





































