Przyznaję bez bicia, że najnowsza odsłona Predatora była daleko poza moją orbitą zainteresowań. Zwiastuny zapowiadały coś zupełnie innego niż to czego oczekiwałbym po polowaniu kosmicznych drapieżców. Przyszedł jednak moment, aby zmierzyć się z tą produkcją i samemu ją ocenić. Recenzja wydania Blu-ray filmu Predator: Strefa zagrożenia.

Predator: Strefa zagrożenia

Yautja Prime to rodzima planeta rasy Yautja (inna ich nazwa to Hish). Mieszkańców tej planety my znamy jako Predatorów przemierzających wszechświat by polować na co raz to mocniejszych przeciwników i dzięki zdobytym trofeom awansować w swoistej hierarchii klanu i rasy. Dek, młody Łowca, który urodził się mniejszy i fizycznie słabszy niż jego pobratymcy, zostaje bezceremonialnie wykluczony z klanu i skazany na śmierć. Udaje mu się uciec i dotrzeć na najeżoną niebezpieczeństwami planetę Genna. By odzyskać chwałę klanu, Dek planuje upolować legendarnego Kaliska, stwora któremu nie dali rady nawet najpotężniejsi Łowcy. W trakcie wyprawy trafia na uszkodzonego syntetyka o imieniu Thia, z którym zawiązuje niespodziewany sojusz…

W poszukiwaniu Lore

Od czasu pierwszego Predatora z Arnoldem Schwarzeneggerem nasza wiedza o gatunku kosmicznych łowców została znacznie rozbudowana. Już pod koniec 1989 roku pojawił się komiks Dark Horse zatytułowany Aliens vs. Predator łączący dwa niesamowite światy – Obcego i Predatora. Od tego momentu cegiełka po cegiełce Lore tego uniwersum było sukcesywnie rozbudowywane. Czy to w grach komputerowych, lepszych bądź gorszych filmach i naprawdę udanych komiksach. Rzadko jednak zaglądaliśmy do ich świata, a książka Predator: Forever Midnight przybliżająca ich pochodzenie nie doczekała się polskiego wydania. Dużo w tym temacie zmienia Predator: Strefa zagrożenia.

Wieczne łowy

Fabularnie Predator: Strefa zagrożenia to film dość prosty. Po intensywnym wstępie na Yautja Prime, akcja przenosi się na planetę Genna, gdzie zostajemy już do samego finału. Kolejna godzina filmu to praktycznie niekończąca się akcja. Akcja i walka z niezwykle groźną fauną i florą planety Genna. Muszę przyznać, że jest to niezwykle sycące doświadczenie. Na ekranie dzieje się bardzo dużo, a kolejne napotkane niebezpieczeństwa co i rusz zaskakują kreatywnością. Podobnie, jak w Australii – na tej planecie dosłownie wszystko próbuje cię zabić.

Trzeci akt filmu również przepełniony jest akcją. Różnica polega na tym, że przeciwnicy są nieco inni, powiedzmy że bardziej inteligentni. Mamy tutaj pewnego rodzaju powiązanie z uniwersum Obcego i Predatora, natomiast nie nastawiajcie się na jakieś cameo czy wielkie easter eggi. Historia Predator: Strefa zagrożenia jest zupełnie niezależna i nikt nie próbuje na siłę połączyć jej z jakimkolwiek filmem. I za to bardzo duży plus.

Film kupicie TUTAJ
Predator Strefa Zagrożenia 4K UHD STEELBOOK

Dek, jako Łowca, który nie zdobył jeszcze swojego trofeum, nie ma też dostępu do wszystkich technologii charakterystycznej dla znanych nam Predatorów. A zdecydowaną większość tych znanych traci zaraz po lądowaniu na niebezpiecznej planecie. Nie posiada ani naznaczonej żrącą krwią ksenomorfa maski ani związanych z nią termowizji i noktowizji. Nie ma też systemu kamuflażu (niewidzialności), który wymaga niedostępnych dla niego gadżetów. Tym samym sposób walki Predatora jest dla nas bardzo świeży i znacznie odbiegający od tego, co znamy z wielu poprzednich filmów. Ciekawostką jest wykorzystywanie tutejszej fauny i flory jako podręcznych broni w walce z przeciwnikami. Fantastycznie się to prezentuje!

Thia

Zaskakująco najmocniejszym elementem filmu jest relacja Predatora Deka z syntetykiem Thią. Spodziewałem się, że współpraca łowcy z androidem mocno osłabi film. Na szczęście kompletnie nie miałem racji. Android (w tej roli Elle Fanning) zajmuje się katalogowaniem groźnych gatunków, więc spotkanie przedstawiciela Yautja sprawia jej wielką satysfakcję. Thia nieustannie gada, ciągle zadaje pytania i zgryźliwie komentuje. Co ciekawe Dek nie pozostaje jej dłużny. W efekcie mamy kilka naprawdę zabawnych scen i świetnie zbudowanych ripost. Przy dialogu o wilkach głośno parsknąłem, co w tym gatunku filmowym nie zdarza się zbyt często.

Predator: Strefa zagrożenia – podsumowanie

Predator: Strefa zagrożenia to dla mnie ogromna niespodzianka. Ze wszech miar pozytywna. Film lepszy niż pomysłowy Predator: Prey dostępny dla Disney+, a przede wszystkim o wiele lepszy niż kilka poprzednich iteracji Predatora. Film napakowany akcją, fajnie rozwijający lore rasy Yautja i wykonany z tak niespotykanym dla gatunku luzem. Bardzo mocno polecam!

Egzemplarz do recenzji dostarczył dystrybutor, firma Galapagos

DODATKI SPECJALNE

Jeśli jesteście już po seansie to, znając angielski, możecie obejrzeć film ponownie, ale z komentarzem twórców. Ubolewam, że nie nie ma tutaj polskich napisów, ale chyba jeszcze nie trafiłem na film, w którym wersja commentary miałaby polskie podpisy. Niemniej bardzo polecam sprawdzić.
Jak powstawał Predator (5:43).Piguła z making-off filmu. Najkrótszy z dodatków, ale w połączeniu z innymi daje fajny ogląd na całą produkcję Predator: Strefa zagrożenia.
Syntetyczne bohaterki (6:41). Thia i Tessa to dwa filmowe syntetyki granę przez Ellę Fanning. Choć materiał opowiada o obu siostrach to jednak sceny, w których występuje Thia kradną show. Sposób kręcenia scen bez nóg, gdy Dek nosił Thie przywiązaną do pleców to absolutna rewelacja i musicie to zobaczyć!
Tworzenie Strefy Zagrożenia (6:53). Materiał o tworzeniu najniebezpieczniejszej planety we Wszechświecie – Genny. Od konceptu do zdjęć w Nowej Zelandii.
Dek z klanu Yautja (6:11). Rzecz o tworzeniu wyglądu Predatorów z klanu Yautja. Dek i jego pobratymcy mieli wyglądać jak znany nam model Predatora a jednocześnie wnieść do filmu wątek kulturowy tej rasy.
Sceny niewykorzystane i niedokończone z opcjonalnym komentarzem (27:37). Mamy tutaj 6 scen, które łącznie trwają niemalże pół godziny. Zaskakująco pojawiła się tutaj opcja obejrzenia tych scen z komentarzem twórców! Ba, są też polskie napisy. Mamy tutaj sceny zarówno wyjęte z filmu, ale inaczej przedstawione, jak i te które odpadły przy montażu lub nie zmieściły się w budżecie (o czym mówią sami twórcy). Z niedokończonymi efektami, blue screenami, z Dekiem bez nałożonych tekstur i tak dalej. Niby standard, ale komentarz twórców robi niesamowitą robotę!
PREDATOR: STREFA ZAGROŻENIA
Predator Strefa Zagrożenia

Movie description: Predator: Badlands to nowa odsłona kultowej serii, która przenosi akcję na odległą obcą planetę, gdzie młody Predator imieniem Dek, wykluczony ze swojego klanu, musi udowodnić swoją wartość. Po tym jak zostaje outsiderem, wyrusza w niebezpieczną podróż, aby odnaleźć i pokonać najpotężniejszego przeciwnika. W trakcie tej wyprawy zawiera nieoczekiwaną sojusz z androidem Thią, co prowadzi ich przez zdradliwy świat pełen obcych stworzeń i wyzwań

Date published: 20 February 2026

Country: USA

Duration: 107 minut

Author: Patrick Aison, Dan Trachtenberg, Jim Thomas

Director(s): Dan Trachtenberg

Actor(s): Elle Fanning, Dimitrius Schuster-Koloamatangi, Ravi Narayan, Chris Terhune, Michael Homik, Stefan Grube, Reuben de Jong, Cameron Brown, Alison Wright, Matt Duffer, Ross Duffer

Podsumowanie

Predator: Strefa zagrożenia to dla mnie ogromna niespodzianka. Ze wszech miar pozytywna. Film lepszy niż pomysłowy Predator: Prey dostępny dla Disney+, a przede wszystkim o wiele lepszy niż kilka poprzednich iteracji Predatora. Film napakowany akcją, fajnie rozwijający lore rasy Yautja i wykonany z tak niespotykanym dla gatunku luzem. Bardzo mocno polecam!

Overall
9/10
9/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.