36(!) lat temu zadebiutowała bardzo popularna komedia Wojna państwa Rose oparta na powieści Warrena Adlera z 1981 roku. W tym roku na ekranach kin pojawiła się współczesna interpretacja tejże historii. A kilka dni temu trafia na płyty Blu-ray i DVD. Otrzymałem niebieski krążek i przychodzę z recenzją wydania Blu-ray filmu Państwo Rose.

Na samym wstępie przyznam, że nie jestem wielkim fanem poprzedniego filmu. Choć rozumiem samą konwencję, to zupełnie nie przekonały mnie postaci ani stojąca za nimi, znakomita ówcześnie, obsada (Danny DeVito, Michael Douglas Kathleen Turner, czy młodziutki Sean Austin). Mam wielki sentyment do komedii tamtego okresu, ale Wojna państwa Rose jakoś się do ulubionych nie załapała. Tym samym do nowej produkcji podchodzę ze świeżą głową, bez jakichkolwiek uprzedzeń nostalgii. Czy to dobrze? Jeszcze nie wiem, ale tekst na pewno pokaże.

Państwo Rose

Ivy i Theo Rose to małżeństwo z kilkunastoletnim stażem. Poznali się przypadkiem w Londynie, przenieśli się na Zachodnie Wybrzeże USA, dorobili się pary bardzo utalentowanych dzieciaków, i spotykają się z grupką fajnych przyjaciół. Co, więc stało się, że państwo Rose szczerze się nienawidzą i są w stanie zrobić wszystko, co konieczne żeby przed rozstaniem pozbawić drugą stronę swojego największego wspólnego osiągnięcia?

Od miłości do wojny

Państwo Rose kupili mnie już w pierwszych minutach filmu. Otwierający film dialog pokazał jakiego klimatu możemy się spodziewać. Następnie cofamy się o kilkanaście lat wstecz do momentu, w którym Ivy i Theo się poznali. Obserwujemy jak ich miłość rozkwitała, towarzyszymy przy pierwszych sukcesach i pierwszych dużych porażkach. Z czasem relacja zaczyna się psuć, a kolejne wydarzenia pogłębiają ten początkowo niegroźny kryzys. Wszystko eskaluje, gdy Ivy i Theo zamieniają się miejscami. Ona rozwija swoją karierę, a on zajmuje się domem i przystępuje do realizacji ich wspólnego marzenia – budowy pięknego domu w lesie. Kryzys zamienia się w otwarty konflikt, a wkrótce prawdziwą wojnę.

Scenariusz filmu Państwo Rose napisany jest tak abyśmy poznali pełną genezę ich związku. Tym samym poszczególne jego etapy wypadają znacznie bardziej przekonująco niż w filmowym oryginale. Świetnie wypadają pełne uroku sceny z życia codziennego i rodzinnego. Przeplatają się one z bardzo zabawnymi spotkaniami z przyjaciółmi. Za sprawą fantastycznie napisanych dialogów każda rozmowa prowadzi albo do uśmiechu albo do parsknięcia śmiechem. Warto wspomnieć, że żarty są dość ostre i średnio nadają się do oglądania z dziećmi. Dużo w tym wszystkim dwuznaczności i seksualnych nawiązań. Niemniej dialogi są przezabawne i duża w tym zasługa ludzi z poniższych akapitów.

Olivia i Benedict <3

Państwo Rose odbierałoby się zupełnie inaczej, gdyby nie fantastycznie obsadzone główne role. Olivia Colman i Benedict Cumberbatch tworzą zaskakująco zgrany duet. Colman jest aktorką, której nie sposób nie polubić od pierwszego wejrzenia. Zaraźliwy uśmiech i sympatyczny głos od razu kupują widza. W tym kontekście jej stopniowa przemiana z kochającej żony i matki w owładniętą żądzą zemsty karierowiczkę wypada bardzo zabawnie. Podobnie sprawa wygląda z Cumberbatchem. Doktor Strange i Sherlock swoim kojącym głosem zazwyczaj wprowadza spokój i opanowanie. Nie tym razem. Transformacja z czarującego człowieka sukcesu w gotowego na wszystko wroga własnej żony ma w sobie nie mniejsze pokładu uroku, co w przypadku Olivii. Fantastycznie dobrany duet!

Drugi plan też błyszczy

Na drugim planie Państwo Rose goszczą całą plejadę oryginalnych osobowości. Barry i Amy to przyjaciele Theo, małżeństwo żyjące w otwartym związku (podobno, bo zależy kogo spytać). W tych rolach Andy Samberg (SNL i Brooklyn – 99) oraz Kate McKinnon (SNL, Barbie). Oboje mają wielki talent komediowy, co w takim połączeniu gwarantuje kilka udanych momentów.

Do tego należy dodać rozbrajającą prawniczkę rozwodową Eleanor (Allison Janney), która jednym zdaniem  sprawi, że usta same otwierają się w uśmiechu. Są też Rory (Jamie Demetriou) oraz jego partnerka Sally (Chloe Zao) mający, co prawda jedna większą scenę, ale taką przy której nie można powstrzymać się od śmiechu. Zostaje jeszcze Jeffrey, którego gra Ncuti Gatwa, ale tutaj jego rola za bardzo przypomina Erica z Sex Education.

Państwo Rose – podsumowanie

Jedna z lepszych komedii ostatnich lat. Świetnie dobrana obsada, ostry humor i absolutnie fantastyczne dialogi sprawiają, że film nie nudzi ani przez moment. Państwo Rose trafiają na naszą listę filmów powtarzanych każdego roku podczas długich jesiennych wieczorów przy lampce wina!

Egzemplarz do recenzji dostarczył Dystrybutor, firma Galapagos

DODATKI SPECJALNE

Dom, o który warto walczyć (6:55). Bohaterem pierwszego z dodatków jest dom, który staje się osią konfliktu i ostatecznie polem walki pomiędzy Theo i Ivy. W materiale dowiecie się jak powstał ów cudowny dom na kalifornijskim klifie.
Gagi z planu (1:55). Rolka wpadek i śmiesznych wydarzeń z planu
Państwo Rose od podszewki (2:33). Krótka rozprawka o Państwo Rose oczami Benedicta Cumberbatcha i Olivii Colman.
Komediowa perełka (1:46). W sumie nie wiem jak opisać ten dodatek. Coś w rodzaju zwiastuna, czy zapowiedzi filmu. Mamy zarówno wypowiedzi twórców, jak i sceny z filmu, a nawet kilka wpadek z planu.
PAŃSTWO ROSE
Państwo Rose

Movie description: "Państwo Rose" na Blu-ray. W tej cierpkiej czarnej komedii Ivy i Theo Rose wydają się perfekcyjnym małżeństwem. Kochają się, mają udane życie zawodowe i wspaniałe dzieci. Ale za sielankową fasadą zbierają się chmury. Kariera Theo gwałtownie hamuje, natomiast Ivy rozkwita. Wtedy wybucha zajadła rywalizacja, a do głosu dochodzą tłumione żale.

Date published: 18 November 2025

Country: USA / Wielka Brytania

Duration: 105 minut

Author: Tony McNamara

Director(s): , Jay Roach

Actor(s): Olivia Colman, Benedict Cumberbatch, Kate McKinnon, Andy Samberg, Sunita Mani, Allison Janney, Ncuti Gatwa, Jamie Demtriou

Genre: Komedia

Podsumowanie

Jedna z lepszych komedii ostatnich lat. Świetnie dobrana obsada, ostry humor i absolutnie fantastyczne dialogi sprawiają, że film nie nudzi ani przez moment. Państwo Rose trafiają na naszą listę filmów powtarzanych każdego roku podczas długich jesiennych wieczorów przy lampce wina!

Overall
8/10
8/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.