Drugi ze spin-offów The Walking Dead skupiający się na postaciach Maggie i Negana w swojej pierwszej serii był totalnym średniakiem, ale drugi sezon to totalna katastrofa. AMC zdecydowało się jednak dać mu jeszcze jedną szansę. Czy słusznie? Recenzja serialu The Walking Dead: Dead City Sezon 3.

Zaczynamy od naprawiania błędów

Świat The Walking Dead
1. The Walking Dead: Dead City S1
2. The Walking Dead: Daryl Dixon S1
3. The Walking Dead: The Ones Who Live
4. The Walking Dead: Daryl Dixon S2 (2024)
5. The Walking Dead: Dead City S2
6. The Walking Dead: Daryl Dixon S3
7. The Walking Dead: Dead City S3
8. The Walking Dead: Daryl Dixon Final Season (2027)

The Walking Dead: Dead City Sezon 3 rozpoczyna się od dwóch epizodów, które są swego rodzaju epilogiem dla wydarzeń z serii drugiej. Zadaniem tego odcinka jest zamknięcie wielu nieudanych wątków poprzedniego sezonu. Twórcy wykorzystują Chorwata i Damę, by definitywnie zakończyć ten niechlubny rozdział w serii i wprowadzić bohaterów i widzów w nową rzeczywistość.

Przede wszystkim mamy wyprostowanie relacji Maggie z Hershelem oraz z Neganem. Tak, zdecydowano się na dość kontrowersyjne, biorąc pod uwagę ich przeszłość, zakopanie topora wojennego i nawiązanie swego rodzaju przyjacielskiej relacji Maggie z zabójcą Glenna i wielu jej przyjaciół. Jest to ważne w kontekście kolejnych odcinków.

Wprowadzono też nowe postaci, które trafiły do regularnej obsady. Są to lekarz Luis (Raul Castillo), nowy kumpel Negana Dillard (Jimmy Simpson) i liderka dużej grupy ocalałych Renata (Aimee Garcia). Cała trójka odgrywa ważną rolę w dalszej części sezonu.

The Walking Dead: Dead City Sezon 3

Na dobrą sprawę The Walking Dead: Dead City Sezon 3 rozpoczyna się wraz z epizodem numer trzy. Pomiędzy Maggie a Neganem pojawiła się całkie gruba nić porozumienia. Maggie dołączyła do pokaźnej grupy Renaty, Hershel pod okiem Luisa rozpoczął naukę medycyny, by pomagać rannym, a Negan zamieszkał w pubie z ekscentrycznym kumplem Dillardem, który „rozmawia” z przetrzymywanymi i pozbawionymi zębów i paznokci szwendaczami. Manhattan zaczyna się odradzać, a wynaleziony przez Chorwata sposób na zaopatrzenie budynków w elektryczność daje namiastkę normalności. Jednak im większa grupa, tym większe jej wewnętrzne problemy…

Powrót do przeszłości

The Walking Dead: Dead City Sezon 3 kompletnie zmienił sposób narracji. Mamy tutaj swoisty powrót do dawnych czasów The Walking Dead, gdzie Rick i spółka mierzyli się z nieco bardziej przyziemnymi problemami. I działa to bardzo dobrze. Maggie nie chce być liderką, natomiast to ona bierze się za rozwiązywanie kolejnych problemów. Nierzadko prosi o pomoc Negana, którego metody, choć dla niektórych trudne do zaakceptowania, są piekielnie skuteczne.

Po pierwszych odcinkach obawiałem się, że scenarzystom mogło coś spaść na głowę, bo co raz mocniej sugerowali możliwy romans pomiędzy Maggie i Neganem. Na szczęście ktoś w się w porę opamiętał i dwójka została na przyjacielskiej stopie, zdając sobie sprawę, że to byłoby już za dużo. I w ten sposób dochodzimy do szóstego odcinka trzeciej serii. Dostaliśmy tutaj zupełnie fillerową historię z cyklu What if…?. Co by było, gdyby wirus nigdy się nie rozprzestrzenił, a Maggie przypadkiem poznała Negana. Nie bardzo rozumiem, jaki cel miał ten epizod. Czaję, że była to fajna okazja, by gościnnie pojawiła się siostra Maggie – Beth (Emily Kinney), ale można to było zrobić w kilkunastominutowej retrospekcji. Tutaj dostaliśmy cały, bardzo nudny odcinek.

Dwa finałowe odcinki The Walking Dead: Dead City Sezon 3 to zaskakujący origin nowego złola. Główny przeciwnik tego sezonu pojawia się znienacka przez co wypada dość groteskowo. Niemniej mamy tutaj dużo akcji, sporo trupów (również tych zaskakujących) i bardzo dobrą współpracę dwójki głównych bohaterów. Jasne, jest tutaj sporo nielogicznych decyzji bohaterów, którzy mogliby rozwiązać sytuację na wiele bardziej efektywnych sposobów. Do tego klasycznie szwendacze pojawiają się nie wiadomo skąd, gdy tylko ktoś uznał że ostatnie 10 minut miało zbyt mało akcji. No taki już urok tego uniwersum.

The Walking Dead: Dead City Sezon 3 – podsumowanie

Najlepszy z dotychczasowych sezonów? Zdecydowanie tak! Serial, który musicie obejrzeć? Nie. The Walking Dead: Dead City Sezon 3 naprawia wiele problemów poprzednich serii, ale jednocześnie pozostaje wierny najsłabszym elementom uniwersum TWD. Cieszę się, ze udało się naprawić irytującą postać Hershela, jednak w dalszym ciągu największym plusem serialu jest relacja Maggie i Negana. A, byłbym zapomniał – można obejrzeć nawet nie znając poprzednich sezonów!

Serial obejrzycie w serwisie Canal+

THE WALKING DEAD: DEAD CITY
The Walking Dead  Dead City Sezon 3

Description: Trzeci sezon serii skupia się wokół budowania pierwszej, od czasu wybuchu apokalipsy, stabilnej społeczności w sercu zrujnowanego Nowego Jorku. Maggie i Negan, mimo dzielących ich różnic i mrocznej przeszłości, po raz kolejny jednoczą siły, by stawić czoła mrocznym zagrożeniom. W rolach głównych widzowie ponownie zobaczą Lauren Cohan oraz Jeffreya Deana Morgana.

Podsumowanie

Najlepszy z dotychczasowych sezonów? Zdecydowanie tak! Serial, który musicie obejrzeć? Nie. The Walking Dead: Dead City Sezon 3 naprawia wiele problemów poprzednich serii, ale jednocześnie pozostaje wierny najsłabszym elementom uniwersum TWD. Cieszę się, ze udało się naprawić irytującą postać Hershela, jednak w dalszym ciągu największym plusem serialu jest relacja Maggie i Negana. A, byłbym zapomniał – można obejrzeć nawet nie znając poprzednich sezonów!

Overall
6/10
6/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.