Lepsi wrogowie Spider-Mana

Kapitan Ameryka, Spider-Man czy Iron Man leją swoich wrogów, mierzą się z własnymi demonami i tak dalej. Nikt jednak nie myśli o ich przeciwnikach, o ludziach którzy wylądowali po przeciwnej stronie barykady, którzy również mają rachunki do opłacenia i rodzinę do zadowolenia. I ten stan rzeczy postanowił zmienić Nick Spencer! Recenzja komiksu Lepsi wrogowie Spider-Mana.

Na samym początku tradycyjnie zerknijmy na zawartość. Album Lepsi wrogowie Spider-Mana to bardzo pokaźna lektura w twardej oprawie. Znalazły się tutaj zeszyty #1-17 serii The Superior Foes of Spider-Man. Scenariusz większości napisał Nick Spencer, a rysunki dostarczył Steve Lieber. Zeszyty #10-11 zamykają album krótkimi historiami o występujących tutaj postaciach. Pracowali nad nimi scenarzyści: James Asmus, Tom Peyer, Elliott Kalan oraz ilustratorzy: Carmen Carnero, Nuno Plati, Pepe Larraz, William Sliney.

Lepsi wrogowie Spider-Mana

Podobny humor znajdziecie w:

Mockingbird
Mockingbird

Bumerang, Shocker, Overdrive, Speed Demon i Beetle. Kojarzycie? Pewnie coś gdzieś świta, ale w ostatnich latach widzimy ich głównie dyndających w pajęczej sieci na jakimś słupie, ewentualnie przyklejonych do ścian dowolnego budynku. I nawet jeśli kojarzycie kim są to na bank nie pamiętacie ich imion. Bo kto wiedział, że Bumerang ma na imię Fred? A poczciwy Shocker to Herman? No właśnie. Zmęczeni i zniechęceni ciągłymi porażkami postanawiają się zjednoczyć i wspólnie dokonać wielkich, złych rzeczy. Poznajcie nową Złowieszczą Szóstkę! Tyle, że jest ich pięcioro…, ale co tam.

Nowo utworzona pod wodzą Bumeranga ekipa planuje wielki skok. Fred twierdzi, że wie, gdzie znajduje się prawdziwie miejska legenda – głowa Silvio Silvermane’a. Taka prawdziwa, ludzka. Zgodnie z legendą odcięta głowa dalej żyje, a to oznacza, że formalnie dalej sprawuje władzę nad mafijną rodziną Maggia. A to oznacza kasę, wielką kasę. Gdzieś tam po drodze pojawią się komplikacje, milion zdrad, obraz przedstawiający prawdziwe oblicze Von Dooma i… tak, będzie się działo.

Niesamowita komedia

Komiks Lepsi wrogowie Spider-Mana od pierwszych stron dosłownie bawi do łez. Komiks został wydany w trzech tomach w latach 2014-2015, czyli gdzieś w trakcie słynnego runu Hawkaye Matta Fractiona i to do niego mu najbliżej. Jednak w porównaniu do Fractiona, który musiał zadbać o dwójkę marvelowskich bohaterów, Spencer miał tutaj wolną rękę. I to widać od pierwszych stron.

Seria Hawekeye Matta Fractiona:

1. Hawkeye Tom 1: Moje życie to walka
2. Hawkeye Tom 2: Lekkie trafienia
3. Hawkeye Tom 3: L.A Woman
4. Hawkeye Tom 4: Rio Bravo

Inspiracja pracą Matta Fractiona i Davida Aja jest w Lepsi wrogowie Spider-Mana niemalże namacalna. Ba, nawet klasyczny tekst „dobra, źle to wygląda” otwierający wiele zeszytów ma tutaj swój odpowiednik w postaci „widzicie tego typa?” I bardzo dobrze! Czasem bawią nas znakomicie napisane dialogi bogate w pełne humoru przekomarzanki, a czasem śmiejemy się do rozpuku wydarzeniami przedstawianymi jedynie za pomocą rysunków. W dalszym ciągu śmieję się pod nosem przypominając sobie zapożyczone z kreskówek trybiki obracające się w głowie Bumeranga, gdy próbuje się wyłgać z trudnej sytuacji. Nie wspominając już o absurdalnie zabawnym przekroju najeżonego pułapkami i wrogami budynku. Mistrzostwo!

Bumerang

Fantastycznie sprawdza się pierwszoosobowa narracja Freda / Bumeranga. Gość serwuje naprawdę świetne teksty, ale przede wszystkim jest człowiekiem, któremu nie powinni ufać ani współpracownicy, ani tym bardziej czytelnicy. Jak na faceta uważającego się za bardzo inteligentnego i przebiegłego przystało Fred ciągle kłamie, nagina fakty i opowiada nam niestworzone rzeczy. Spencer kręci tak mocno, że nigdy nie wiadomo czy to wszystko prawda czy kolejna ściema / fantazja / marzenie (niepotrzebne skreślić) Freda. Wszystko tutaj zagrało wprost idealnie!

Lepsi wrogowie Spider-Mana – podsumowanie

Jeśli planujecie w tym roku przeczytać tylko jeden komik to niech będą to Lepsi wrogowie Spider-Mana. Komiks pod każdym względem wyjątkowy, oryginalny i kreatywny. Próżno szukać u Marvela czegoś równie zabawnego. I tak, mówię to znając dobrze Deadpoola. Musiecie to mieć. I już!

Komiks pochodzi z prywatnej kolekcji

The Superior Foes of Spider-Man Omnibus

75 zł
10

FABUŁA

10.0/10

HUMOR

10.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

10.0/10
Poprzedni artykułJak czytać klasyczne komiksy Uniwersum DC
Następny artykułZwiastun filmu THOR: MIŁOŚĆ I GROM
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.