Martwa Planeta

DCeased to jeden z najlepszych komiksów DC ostatnich lat. Nic, więc dziwnego, że nie skończyło się na jednym albumie. Na polskim rynku debiutuje właśnie czwarta odsłona, którą mam przyjemność ocenić. Recenzja komiksu DCeased. Martwa Planeta.

Seria DCeased
1. DCeased: Nieumarli w świecie DC
2. DCeased: Niezniszczalni
3. DCeased: Nadzieja na końcu świata
4. DCeased: Martwa Planeta
5. DCeas3d (2023)

Na początek musimy to trochę poukładać. Komiks składa się z zeszytów #1-7 serii Dceased: Dead Planet. Nie jest to jednak klasyczny tom 4. Historię zaprezentowana w DCeased: Nieumarli w świecie DC możemy nazwać pierwszym tomem. DCeased: Niezniszczalni to na dobrą sprawę DCeased 1.5, ponieważ większa część akcji dzieje się równolegle do tomu pierwszego. DCeased: Nadzieja na końcu świata jest trochę spin-offem, a trochę uzupełnieniem niedopowiedzianych wątków. W odróżnieniu do dwój ostatnich albumów DCeased. Martwa Planeta to już prawdziwa kontynuacja, nazywana przez Toma Teylora DCeased 2. Uzbrojeni w tę wiedzę możemy przejść do sedna.

Martwa Planeta

Od ucieczki ocalałych na Ziemię-2 minęło 5 lat. W tym czasie zdążyli się osiedlić i… podpaść innym kosmicznym rasom. Nikt z uciekinierów nie myślał o powrocie nas traconą Ziemię. Aż do teraz. Bohaterowie przechwytują sygnał transmitowany z martwej, jak się zdawało, planety. To Cyborg, który nie tylko jakimś cudem przeżył, ale jest też przekonany, że istnieje lekarstwo na równanie antyżycia. I każdy zainfekowany antyżyjący może zostać wyleczony. Nowa Liga Sprawiedliwości – Jon Kent / Superman, Damian Wayne / Batman, Cassie Sandsmark / Wonder Woman, Wally West / Flash, Green Canary / Dinah Lance i Mary Marvel / Shazam ruszają na Ziemię nie wiedząc czego się spodziewać…

Nadzieja?

DCeased jest serią dość ponurą. Tom Taylor zabił znakomitą większość najważniejszych bohaterów DC stawiając na pierwszym planie tych dotychczas drugoplanowych. Nie ma tutaj osoby, która nie straciłaby najbliższych, a nawet najmniejsze zwycięstwo okupione było śmiercią kogoś bardzo ważnego. DCeased. Martwa Planeta nieco zmienia ten stan rzeczy. Bohaterowie dowiadując się, że istnieje lekarstwo przestają wreszcie uciekać i postanawiają zaryzykować wszystko, by uratować miliardy.

Akcja v rozgrywa się na kilku frontach. Nowa Liga Sprawiedliwości to nie jedyni bohaterowie, którzy mają plan na walkę z antyżyciem. John Constantine podróżujący m.in. wraz z Zatanną i Potworem z Bagien ma własny, tajemniczy plan, którego wcielenie w życie wymaga podejmowania bardzo trudnych i kontrowersyjnych decyzji. A jakby tego było mało to Ziemię planuje najechać władca demonów Trigon, a w Australii swój bastion ma pewna, bardzo wpływowa grupa ludzi…

Tempo i bohaterowie

DCeased. Martwa Planeta przedstawia bardzo dużo wątków przez co niektóre nie są należycie wyeksponowane i dobrze wyjaśnione. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze całości. Tom Taylor nieco ugładził swoją opowieść, mamy znacznie mniej brutalnych scen, a znacznie więcej rozwoju postaci. Dużo więcej nowego Batmana, nowego Supermana czy Mary Marvel. W pewnym momencie zapomina się, że nie mamy do czynienia z regularną serią tylko komiksem DC Black Label. Wysokie tempo opowieści można szybko przyswoić. Żałuje tylko, że całość nie dostała należytego epilogu, ponieważ ostatni zeszyt kończy się nagle bez rozwinięcia kluczowych dla zakończenia kwestii.

DCeased. Martwa Planeta – podsumowanie

Tak jak poprzednio DCeased. Martwa Planeta to komiks, od którego ciężko się oderwać. Tom Taylor tym razem dostarczył sequel z prawdziwego zdarzenia, który rozwija historię, rozwija bohaterów i nie pozawala odłożyć go na półkę. Uwielbiam tę serię!

Zgodnie z zapowiedzią Toma Taylora z lutego tego roku w przygotowaniu znajduje się DCEAS3D, finałowy rozdział tej historii. Saga zakończy się wraz z trzecią częścią, co nie oznacza, że nie otrzymamy kolejnych spin-offów np. od innych scenarzystów.

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

DCeased. Martwa Planeta

67,49 zł
9

FABUŁA

9.0/10

RYSUNKI

9.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

9.0/10
Poprzedni artykułDEADPOOL TOM 3: WEASEL IDZIE DO PIEKŁA | Skottie Young | Recenzja komiksu
Następny artykułVENOM TOM 2 | Recenzja komiksu Marvel Fresh
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.