Punisher Tom 3

Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Historia Franka Castle pod flagą Marvel Knights dobiega końca i pozostaje mieć nadzieję, że robi to w doskonałym stylu. Recenzja komiksu Punisher Tom 3.

W skład albumu Punisher tom 3 wchodzą zeszyty Punisher (2001) #27-37 oraz Punisher War Zone (2008) #1-6. Scenariusz napisał Garth Ennis. Rysunki stworzyli: Tom Mandrake (#27), Cam Kennedy (#28-31), Steve Dillon (#32), John McCrea i Crimelab Studios (#33-37). Punisher War Zone #1-6 zilustrował Steve Dillon.

Elektra

Otwierający album Punisher Tom 3 zeszyt przedstawia nam historię, w której Frank Castle prześladowany jest przez Elektrę. Elektra jakimś cudem przewiduje wszystkie ruchy Punishera i rozprawia się z przestępcami, których ten sobie upatrzył. Czy perfekcyjna zabójczyni otrzymała zlecenie na Franka? Wątek Elektry nie jest powiązany z kolejnymi wydarzeniami, ale stanowi ciekawą odskocznię od klasycznego Ennisa. Bardzo udany wstęp.

Sprzysiężenie osłów

Punisher Marvel Knights Gartha Ennisa

1. Punisher Tom 1
2. Punisher Tom 2
3. Punisher Tom 3

Przeskoczymy kilka zeszytów, bowiem Punisher Tom 3 zawiera historię, w której pojawiają się inni marvelowscy bohaterowie. Pod prześmiewczym tytułem Sprzysiężenie osłów znajdują się zeszyty #33-37 kończące run Ennisa. W historii tej Dredevil, Spider-Man oraz Wolverine łączą siły, by dorwać szalejącego po Nowym Jorku Punishera. Wolverine ostrzy sobie pazurki, ale Matt i Peter wymuszają na nim, aby postawić Franka przed wymiarem sprawiedliwości.

Tym razem mamy długą i wielowątkową historię, która mocno osadzona jest w wydarzeniach całego runu. Powraca też Soap, któremu przy okazji poświęcono cały zeszyt #32 (bardzo dobry swoją drogą!). Oczywiście najważniejszym punktem są starcia Punishera z całą trójką zdecydowanie silniejszych od niego bohaterów. Sporo akcji, sporo fajnych dialogów i charakterystycznego humoru. Jeśli czytaliście poprzedni tom to na pewno pamiętacie, że Frank przejechał walcem Logana za co ten aż kipi z żądzy zemsty. W skrócie – dzieje się!

Ulice Laredo

Zeszyty #28-31 Punisher Tom 3 to historia zatytułowana Ulice Laredo. Frank podążając tropem skradzionej wojskowej broni trafia do małego miasteczka na zachodzie stanu Teksas. Miasteczku, w którym porządku strzeże szeryf wraz z jednym zastępcą i miasteczku, które znajduje się po butem obozującej niedaleko szajki handlarzy bronią.

Ulice Laredo przypomina nieco książki Lee Childa z Jackiem Reacherem. Wiecie, wszyscy się znają, nienawidzą przyjezdnych, a w ich mieścinie pojawia się potężny zabijaka. Do tego Ennis bierze na warsztat hermetyczność społeczności nienawidzących odmienności i ludzi o innych poglądach (i orientacji) niż oni. Szczerze uwielbiam tego typu historie, a Punisher jest bardzo wdzięczną postacią dla takiego właśnie scenariusza. Wyszło znakomicie!

Punisher: War Zone

Składający się z sześciu zeszytów Punisher: War Zone został wydany w 2008 roku, kilka lat po zakończeniu runu Ennisa. W świecie Franka Castle minęło sześć lat, podczas których nie próżnował. Okazuje się jednak, że jakimś cudem do świata żywych powróciła Mateczka Gnucci. A jakby tego było mało dowiadujemy się, że maskę nieżyjącego Elity założył jego syn i poprzysiągł krwawą zemstę Frankowi. Nowy Jork za chwilę stanie się jedną wielką strefą wojenną, czyli środowiskiem naturalnym Punishera.

War Zone czyta się niczym serią Punisher MAX. Jasne język jest ugładzony, mniej graficznej przemocy, ale i tak całość jest wyjątkowo mocna. W historii powraca też poruczniczka Molly von Richtofen próbująca ułożyć sobie życie u boku ukochanej kobiety, która po raz kolejny zostaje wciągnięta w polowanie na Punishera. Pełno tutaj nawiązań do poprzednich tomów i wprowadzonych wcześniej bohaterów. War Zone robi wrażenie swego rodzaju finału całej serii, podsumowania wyczynów Gartha Ennisa. I nie zawodzi!

Punisher Tom 3 – podsumowanie

Z każdą kolejną stroną ogarnia mnie co raz większy smutek. Punisher Tom 3 kończy serię Marvel Knights, ale kończy również erę Gartha Ennisa, który wyczyniał niesamowite rzeczy z tym bohaterem. Może zostały gdzieś pojedyncze zeszyty, których Egmont nie załączył ani do serii Max ani Marvel Knights, ale jeśli tak to musi być ich naprawdę niewiele. Na osłodę w październiku na polskim rynku Frank Castle powróci w serii Epic Collection zbierającej klasyczne zeszyty z lat 80!

  • FABUŁA - /10
    0/10
  • RYSUNKI - /10
    0/10
  • PRZYSTĘPNOŚĆ - /10
    0/10

Warning: Illegal string offset 'Book' in /home/geeklife/domains/geeklife.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-review-pro/includes/functions.php on line 2358

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.