Wiktor Forst, etatowy bohater Remigiusza Mroza, powraca w jedenastej już książce serii, która miała zakończyć się już po czterech tomach. Jak wypada najnowsza odsłona? Recenzja ksiażki Urwisko.
Urwisko
Poprzednie tomy
W Morskim Oku zostaje znalezione ciało turysty. Wezwany na miejsce Wiktor Forst ustala, że zamordowany mężczyzna kilka dni wcześniej, wraz z dwoma kolegami trafił, do starej góralki, znawczyni dawnych podań. Kobieta przepowiedziała im śmierć przez utopienie… W tatrach ożywają stare legendy o Topielcu, jednak Forst postanawia wykorzystać swoją znajomość gór, by zidentyfikować sprawcę. Bardzo szybko okazuje się, że tym razem przyjdzie mu zmierzyć się z przeciwnikiem, który przewyższa go pod każdym względem…
Wreszcie coś nowego
Urwisko od razu wskakuje na wysokie obroty. Pojawia się zupełnie nowy przeciwnik. Doskonale wyszkolony, znacznie sprawniejszy niż Forst. Przebiegły, planujący na kilka kroków do przodu i działający w nieszablonowy sposób. Do akcji momentalnie dołączają Inspektor Osica, Dominika Wadryś-Hansen i Olga Szrebska. Przez pewien czas czuć, że wreszcie dostaliśmy coś świeżego. Książka nie wydaje się powielać starych schematów, nie kontynuuje wątków, które powinny zostać dawno zapomniane i nie mieli w koło tych samych postaci. ZMartwychwstania postaci mamy za sobą, teraz skupiamy się na mocnych kryminalnych historiach, prawda? Prawda?
Chciałbym…
Gdzieś w okolicach połowy książki zaczyna się zjazd jakości. Urwisko co raz częściej zamula i gra na czas. Temat starej góralki powraca znacznie częściej niż powinien, Forst zaczyna dreptać w miejscu, Osica brzęczy mu nad uchem, Olga i Dominika też niewiele wnoszą. To taki dziwny okres na przeczekanie przez najważniejszymi twistami tej książki.
Noo i znów to samo…
Trzecia część książki Urwisko postanawia podeptać wszystko, co było dobre w pierwszej jej części i wrócić do schematu ostatnich kilku książek. Ostrzeżeniem są pierwsze wspominki Horsta i przywoływanie Malma. Czyli dokładnie to samo co u Chyłki – trzeba poświęcić sporo czasu na gadanie o Langerze, nawet jeśli Langera w ogóle nie będzie w historii. Fabuła zaczyna się bardzo mocno rozmywać i totalnie traci pazur. Cały ostatni akt skupia się na potyczce z wielką przemową złola, która skutecznie odwleka ją w czasie. Na tym etapie totalnie straciłem już zainteresowanie i cokolwiek by się tam nie wydarzyło, nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia.
Urwisko – podsumowanie
Zapowiadało się dobrze. Ba, przez pewien czas Urwisko naprawdę daje frajdę. Wystarczyło utrzymać tempo i nie sięgać do przeszłości serii. Niestety Remigiusz Mróz znów dał się ponieść nostalgii, która totalnie wypacza trzeci akt książki. Autor z jakiegoś powodu rezygnuje ze wszystkich dobrych pomysłów z początku i finalnie serwuje nam najprostszy odcinacz kuponów. Znaczenie dla serii ma chyba jedynie sam epilog. Reszta do zapomnienia lub pominięcia.
PS. Podobnie, jak w przypadku Gerarda Edlinga, Wiktor Forst powróci w książce Konfrontacja. Wyglada na to, że Mróz szykuje jakiś duży event, w którym zaangażuje wszystkie swoje postaci. Zanim to jednak nastąpi brakuje jeszcze najważniejszego elementu. Za kilkanaście dni zadebiutuje Bezprawie, 20. odsłona z Joanną Chyłką, a później albo rzeczony crossover albo znów spotkamy się z Sewerynem… mimo zakończenia jego serii. Zobaczymy.
URWISKO

Book Description: Forst kontra klątwa i zabobony Wiktor Forst rusza tropem klątwy i trafia na starą góralkę, strażniczkę zapomnianych legend. To ona kilka dni przed tragedią przepowiedziała utopienie turyście. Z każdym krokiem trudniej oddzielić fakty od przesądów, a racjonalne wyjaśnienia rozpadają się jedno po drugim w sercu Tatr.
Book Author: Remigiusz Mróz
Publisher - Orgnization: Wydawnictwo FILIA
Publisher Logo: 
Date published: 20 May 2026
ISBN: 978-83-8441-240-4,
Number Of Pages: 464
Podsumowanie
Zapowiadało się dobrze. Ba, przez pewien czas Urwisko naprawdę daje frajdę. Wystarczyło utrzymać tempo i nie sięgać do przeszłości serii. Niestety Remigiusz Mróz znów dał się ponieść nostalgii, która totalnie wypacza trzeci akt książki. Autor z jakiegoś powodu rezygnuje ze wszystkich dobrych pomysłów z początku i finalnie serwuje nam najprostszy odcinacz kuponów. Znaczenie dla serii ma chyba jedynie sam epilog. Reszta do zapomnienia lub pominięcia.



![THE WALKING DEAD: DEAD CITY | Sezon 3 | Recenzja serialu [ Canal+ ] The Walking Dead- Dead City Sezon 3](https://www.geeklife.pl/wp-content/uploads/2026/09/The-Walking-Dead-Dead-City-Sezon-3-wall-2-218x150.webp)






































